AK's banner
AK's profile picture

AK

@AKIIXVIIII7,291 subscribers

Sic Parvis Magna Bez ideologicznych filtrów, nie zawsze poprawny politycznie Szczerość i debata Geopolityka, gospodarka, historia, filozofia i muzyka.

Shorts

Co za czasy 🤦 człowiek nawet w lesie się w spokoju wysr.... nie morze, żeby go jakaś zdziczała baba w procesie emocjonalnego oczyszczenie nie pogoniła 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣

Co za czasy 🤦 człowiek nawet w lesie się w spokoju wysr.... nie morze, żeby go jakaś zdziczała baba w procesie emocjonalnego oczyszczenie nie pogoniła 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣

127,532 Aufrufe

Videos

AKIIXVIIII's profile picture

Do czego to już doszło 🤔

AK

1,886,208 Aufrufe • vor 14 Tagen

Ciekawostka znad Odry 🇩🇪 Nowy film „Citizen Vigilante” Uwe Bolla nie otrzymał od niemieckiego FSK żadnej klasyfikacji wiekowej (nawet 18+). To powoduje de facto blokadę dystrybucji komercyjnej – nie można go pokazywać w kinach, sprzedawać w sklepach, reklamować ani dystrybuować na dużych platformach streamingowych w Niemczech. Oto oficjalne powody: Film promuje samowolną sprawiedliwość (vigilantism) i zawiera ekstremalną przemoc. (No cóż, widziałem o wiele bardziej brutalne filmy z klasyfikacją 16+) Jest postrzegany jako nawoływanie do przemocy wobec migrantów — przedstawia przestępczość imigrantów i krytykuje system (policję, sądy) za pobłażliwość. (Jak widać pokazywanie nieudolności państwa stało się nawoływaniem do przemocy) I na koniec wisienka: zagrożenie dla młodzieży i potencjalne naruszenie zasad ochrony przed mową nienawiści i przemocą. (Mowa nienawiści, czyli praktycznie wszystko, co aktualnie nie pasuje do oficjalnej narracji) Naprawdę, jeżeli to nie jest cenzura, to już nie wiem, co nią jest.😉 Zastanawia mnie jedno: jak nisko musi upaść państwo i jego władze, żeby bać się filmu? Ciekawe, prawda? Ale czego oni się naprawdę boją? Bo mam wrażenie, że nie samego filmu, tego co w nim się dzieje czy co pokazuje. Raczej nie. Tutaj strach leży bardziej w tym, czym albo kim jest główny bohater i co sobą reprezentuje. Pokazując obraz białego mężczyzny, który nie odczuwa strachu, nie przebiera się w babskie ciuszki, chodzi wyprostowany i nie obwinia się za całe zło tego świata, liżąc każdemu buty. No cóż, Philip G. Zimbardo w swojej książce „Gdzie ci mężczyźni?” już dawno na ten problem wskazywał. A tu nagle coś takiego. Czy właśnie tego się boją? Tego obrazu i tego przekazu, że nie musimy się bać? Bo ten film porusza problemy, które obecnie bardzo mocno uwydatniają się w wielu częściach starej Europy. Czyżby zatem główny protagonista reprezentował społeczeństwo, które już nie chce się bać? Zaprawdę strach to potężne narzędzie. Wycinak z filmu - Citizen Vigilante
0:52

Sensitive content

This media may contain sensitive content.

AKIIXVIIII's profile picture

Ciekawostka znad Odry 🇩🇪 Nowy film „Citizen Vigilante” Uwe Bolla nie otrzymał od niemieckiego FSK żadnej klasyfikacji wiekowej (nawet 18+). To powoduje de facto blokadę dystrybucji komercyjnej – nie można go pokazywać w kinach, sprzedawać w sklepach, reklamować ani dystrybuować na dużych platformach streamingowych w Niemczech. Oto oficjalne powody: Film promuje samowolną sprawiedliwość (vigilantism) i zawiera ekstremalną przemoc. (No cóż, widziałem o wiele bardziej brutalne filmy z klasyfikacją 16+) Jest postrzegany jako nawoływanie do przemocy wobec migrantów — przedstawia przestępczość imigrantów i krytykuje system (policję, sądy) za pobłażliwość. (Jak widać pokazywanie nieudolności państwa stało się nawoływaniem do przemocy) I na koniec wisienka: zagrożenie dla młodzieży i potencjalne naruszenie zasad ochrony przed mową nienawiści i przemocą. (Mowa nienawiści, czyli praktycznie wszystko, co aktualnie nie pasuje do oficjalnej narracji) Naprawdę, jeżeli to nie jest cenzura, to już nie wiem, co nią jest.😉 Zastanawia mnie jedno: jak nisko musi upaść państwo i jego władze, żeby bać się filmu? Ciekawe, prawda? Ale czego oni się naprawdę boją? Bo mam wrażenie, że nie samego filmu, tego co w nim się dzieje czy co pokazuje. Raczej nie. Tutaj strach leży bardziej w tym, czym albo kim jest główny bohater i co sobą reprezentuje. Pokazując obraz białego mężczyzny, który nie odczuwa strachu, nie przebiera się w babskie ciuszki, chodzi wyprostowany i nie obwinia się za całe zło tego świata, liżąc każdemu buty. No cóż, Philip G. Zimbardo w swojej książce „Gdzie ci mężczyźni?” już dawno na ten problem wskazywał. A tu nagle coś takiego. Czy właśnie tego się boją? Tego obrazu i tego przekazu, że nie musimy się bać? Bo ten film porusza problemy, które obecnie bardzo mocno uwydatniają się w wielu częściach starej Europy. Czyżby zatem główny protagonista reprezentował społeczeństwo, które już nie chce się bać? Zaprawdę strach to potężne narzędzie. Wycinak z filmu - Citizen Vigilante

AK

59,500 Aufrufe • vor 6 Tagen

AKIIXVIIII's profile picture

Przyznam szczerze, że bardzo rzadko wrzucam takie filmiki, z prostej przyczyny: nie mam zamiaru gloryfikować wojny. Jednak ten filmik zrobił na mnie niesamowite wrażenie. To nagranie pokazuje, jak bardzo zabijanie dzięki nowoczesnym technologiom oraz środkom masowego przekazu stało się sterylne dla obserwatora i jak bardzo takie nagrania zmieniają nasz sposób postrzegania rzeczywistości. Ta wojna, jak i wszystko, co dzieje się dookoła niej, zamieniło się w pewną formę reality show, które oglądamy na X czy innej platformie po przyjściu do domu. A Ukraina stała się dla wielu jedną wielką areną gladiatorów, na której wielcy tego świata kosztem krwi maluczkich załatwiają swoje interesy. Co mnie jednak najbardziej przeraziło, to fakt, jak bardzo rzeczywistość może przebić wszystko, co człowiek jest w stanie wymyślić w swych najmroczniejszych koszmarach. Nie wiem, czy pamiętacie film Evil Dead II, stary klasyk z 1988 roku. Jest tam taka scena, która od razu skojarzyła mi się z tym filmikiem z frontu, tylko że tamto to była koszmarna fikcja, a to – rzeczywistość. Daje to naprawdę do myślenia, co tak naprawdę dzisiejsze media robią z człowiekiem i sposobem spostrzegania otaczającego nas świata. Jesteśmy dzisiaj wszyscy widzami wielkiej sceny dramaturgicznej, tak długo, jak nas nie zaproszą, abyśmy sami wzięli udział w sztuce. (Poniżej lin do Evil Dead II Cabin Run - rzeczywistosc stała się gorsza od fikcji). Źródło: M. Markus, Signum, Evil Dead II Cabin Run

AK

128,515 Aufrufe • vor 8 Monaten

AKIIXVIIII's profile picture

XB-70 Valkyrie – 220 ton czystego «Goodbye ZSRR» na Mach 3+ Chyba najpiękniejszy i najbardziej ekstremalny bombowiec strategiczny w historii. No dobra oprócz B-2 😉 Specyfikacja: • długość: 57,6 m • rozpiętość skrzydeł: 32 m • masa startowa: ~246 ton • prędkość maks.: Mach 3,1 (ok. 3700 km/h) • pułap: 23 600 m (77 400 ft) • zasięg: ~12 300 km bez tankowania Ale to nie wszystko – maszyna technologicznie była daleko poza swoją epoką: Compression lift – sprężone powietrze pod kadłubem dawało dodatkowe 30–40 % siły nośnej Składane końcówki skrzydeł (25° lub 65°) – redukcja oporu i stabilizacja przy fali uderzeniowej Płatowiec w ~70 % z tytanu + stalowy plaster miodu, wytrzymujący 320–330 °C Specjalna biała powłoka termiczna, która przy Mach 3+ częściowo odparowywała (stąd „łuszcząca się farba” na filmach) I teraz najważniejsze – maszynę zaprojektowano tak, by przelecieć nad ZSRR szybciej i wyżej niż jakikolwiek myśliwiec czy rakieta przeciwlotnicza epoki, zrzucić bomby i wrócić do domu. Niestety ICBM-y i systemy S-75/S-200 sprawiły, że zbudowano tylko dwa prototypy. Rakiety były po prostu tańsze i szybciej je było można budować. AV-1 rozbił się w 1966 podczas sesji foto (kolizja z F-104), AV-2 do dziś stoi w National Museum of the USAF w Dayton – jako jedyny ocalały egzemplarz. Szczyt analogowej inżynierii lotniczej. Maszyna tak zaawansowana, że wyglądała jak z innego wieku. I w zasadzie była. Źródło – Javad. A

AK

34,794 Aufrufe • vor 7 Monaten

AKIIXVIIII's profile picture

Poniżej możecie zobaczyć ciekawe nagranie ze spotkania Putina i prezydenta Kazachstanu. Jest to może starsze nagranie, ale nadal pozostaje aktualne, zwłaszcza kiedy już niebawem może dojść do zakończenia wojny na Ukrainie i powstaną pytania co do wyglądu nowego ładu powojennego. Przebieg rozmowy: Wypowiedź prezydenta Kazachstanu – Kasyma-Żomarta Tokajewa: „Posiadanie broni jądrowej w dzisiejszym świecie nie gwarantuje bezpieczeństwa, a przede wszystkim dobrobytu gospodarczego”. Czasami jest lepiej nie mieć broni jądrowej i inwestować w rozwój ekonomiczny i dobre stosunki z wszystkimi państwami świata. Co Kazachstan też w praktyce czyni. Odpowiedź Putina: „Saddam Hussein też tak uważał”. No cóż, nie można wypowiedzi Putina odmówić logiki z prostej przyczyny – gdyby nie ta broń jądrowa, którą posiada Rosja, dawno by Putina już nie było podobnie jak Husseina, zwłaszcza po tej akcji na Ukrainie. Pytanie tylko, czy my rzeczywiście tej broni potrzebujemy? Bo jako Europa musimy sobie to pytanie zadać, a po wojnie na Ukrainie ten temat będzie w moim mniemaniu jednym z istotniejszych tematów dotyczących naszego bezpieczeństwa. W gruncie rzeczy nie, bo model proliferacji, jaki znaliśmy dotychczas, świetnie funkcjonował. No dobra, może trochę lepiej lub gorzej, ale był. Jednak ten świat się skończył. A prawdziwy powód, dlaczego jesteśmy zmuszeni ten stary model porzucić, są właśnie tacy ludzie jak Putin i to, co wyprawiają. Chociaż musimy sobie od razu powiedzieć, że to nie będzie od razu znaczyło, że każdy dostanie po nuklearce i gra. Nie, zasadniczo siły albo bieguny sił – zwał jak zwał – które opierają swą siłę na owej broni jak właśnie Putin (no bo powiedzmy sobie szczerze, Rosja oprócz bycia globalną stacją paliw i ze względu na ich geopolityczne położenie, czyli ich przestrzeń i miejsce na mapie, nie ma nic do zaoferowania). W zasadzie te bieguny, których powstawanie widzimy, prawdopodobnie będą jeszcze bardziej zazdrośnie patrzeć na każdego, kto próbuje zbudować arsenał nuklearny jako element odstraszania i równowagi. Oczywiście co będzie naprawdę, to się dopiero okaże, jednak ten temat z pewnością już niedługo albo przynajmniej po zakończeniu wojny na Ukrainie będzie na łamach każdej gazety i portalu internetowego jako numer jeden. Dam tylko taki mały przykład: Europa jak na razie korzysta z amerykańskiego parasola, jednak to już nie jest pewnikiem, dlatego na pewno będzie konieczne – jeżeli Amerykanie owy parasol ograniczą albo będą go stosować jako lewar na wymuszenie decyzji – stworzenie własne, który będzie na tyle silny, aby zabezpieczyć Europę. Mówiąc w skrócie: poniżej 1000 głowic cała ta zabawa nie ma sensu. Jest to jednak tak gigantyczny temat z tak wieloma pytaniami, jednak pytaniami, które muszą zostać zadane, jeżeli dojdzie do takiej a nie innej sytuacji. Zatem gadka o posiadaniu pojedynczej bomby albo nawet 2 jest po prostu bezsensowna. Nawet taka Korea Północna posiada od 30 do 50 głowic. Dlatego jedynie wspólna strategia chroniąca całą Europę miałaby tu jakikolwiek sens. Oczywiście wszystko to rękę w rękę z konwencjonalną armia najlepiej europejską. Pytanie tylko czy damy to rade zrobić? No i jak ostatecznie nasz największy sojusznik USA podejdzie do tej sprawy i czy nadal będziemy mogli mówić o sojuszniku. Poczekamy, zobaczymy, czas pokaże. Źródło nagrania – F. Figueiredo

AK

15,988 Aufrufe • vor 7 Monaten

Keine weiteren Inhalte verfügbar