Konrad Krajewski's banner
Konrad Krajewski's profile picture

Konrad Krajewski

@KonradKrajewsk6 • 5,045 subscribers

Krakus| Wolnorynkowiec 🚄 #TakDlaCPK 🚅 #TakDlaKDP ⚛️ #TakDlaAtomu | Zwolennik Międzymorza i wielkich projektów rozwojowych

Shorts

Uroczyste odczytanie samokrytyki: „nigdy nie rozmawiałam i nie będę rozmawiać z Łukaszem Gibałą”. Zabrakło tylko formułki: „Nie powiem mu cześć na korytarzu i nie spojrzę w jego stronę”. Czy radni Koalicji Obywatelskiej składali takie deklaracje z własnej woli?

Uroczyste odczytanie samokrytyki: „nigdy nie rozmawiałam i nie będę rozmawiać z Łukaszem Gibałą”. Zabrakło tylko formułki: „Nie powiem mu cześć na korytarzu i nie spojrzę w jego stronę”. Czy radni Koalicji Obywatelskiej składali takie deklaracje z własnej woli?

21,223 Aufrufe

Chcesz być eko, masz butelkę z Biedronki, ale automat w Lidlu mówi: "Z tym Panem nie rozmawiamy". Wygląda na to, że Polaris w Lidlu ma status persona non grata.

Chcesz być eko, masz butelkę z Biedronki, ale automat w Lidlu mówi: "Z tym Panem nie rozmawiamy". Wygląda na to, że Polaris w Lidlu ma status persona non grata.

124,155 Aufrufe

„Dyskoteka na Rynku” to kolejny poziom zezwierzęcenia. Zamiast historycznego centrum miasta mamy masową imprezę zalaną alkoholem i krzykiem.

„Dyskoteka na Rynku” to kolejny poziom zezwierzęcenia. Zamiast historycznego centrum miasta mamy masową imprezę zalaną alkoholem i krzykiem.

47,776 Aufrufe

„Wpłacasz pieniądze i w 3 dni jesteś w Krakowie”. Jak wygląda w Polsce handel żywym towarem? To nie jest historia o nielegalnym przekraczaniu granicy w lesie. To historia o dobrze naoliwionej maszynie. Presja migracyjna z granicy z Białorusią przenosi się na handel ludźmi z Azji i Afryki i ich legalizację już na terytorium Polski. 💰 Cennik „usług migracyjnych” Rynek jest podzielony na pakiety. Klient płaci za każdy krok: 7000 PLN – koszt „work permit” (Polska/Czechy/Słowacja/Węgry). Wymagana zaliczka: 3500 PLN. 1800 EUR – cena pakietu „VIP Family Package”. 1000 EUR – pakiet „VIP Single”. 250–950 EUR – pakiety socjalne i pośrednictwo w znalezieniu pracy/mieszkania. 1WorkHub (Trans Continental Exports Company Limited) Dyrektor: Kivlinieks Armands. Promocja: Profil (Robert Stern). 2. I&A Recruiting, Consulting and Legal sp. z o.o. KRS: 0001128770. Prezes: Ihor Zaitsev. Wspólnik: Violetta Kuśmirek. MD Shamsuzzaman Suzon Diana Dorosz / Dores 📈 Skala działalności (deklarowana) 3000+ studentów z kartą pobytu (TRC) w Polsce. 2500+ wiz przez programy specjalistyczne. Deklarowane zarobki: od 1200 EUR netto/mies. w Polsce, do 5100 EUR w 90 dni w Niemczech Mamy do czynienia z profesjonalnym łańcuchem dostaw: od reklamy w Afryce i Azji, przez „opiekę” dokumentową, aż po „obsługę” po przyjeździe. Co sądzisz o takiej skali „pośrednictwa”? Daj znać w komentarzu. 👇

„Wpłacasz pieniądze i w 3 dni jesteś w Krakowie”. Jak wygląda w Polsce handel żywym towarem? To nie jest historia o nielegalnym przekraczaniu granicy w lesie. To historia o dobrze naoliwionej maszynie. Presja migracyjna z granicy z Białorusią przenosi się na handel ludźmi z Azji i Afryki i ich legalizację już na terytorium Polski. 💰 Cennik „usług migracyjnych” Rynek jest podzielony na pakiety. Klient płaci za każdy krok: 7000 PLN – koszt „work permit” (Polska/Czechy/Słowacja/Węgry). Wymagana zaliczka: 3500 PLN. 1800 EUR – cena pakietu „VIP Family Package”. 1000 EUR – pakiet „VIP Single”. 250–950 EUR – pakiety socjalne i pośrednictwo w znalezieniu pracy/mieszkania. 1WorkHub (Trans Continental Exports Company Limited) Dyrektor: Kivlinieks Armands. Promocja: Profil (Robert Stern). 2. I&A Recruiting, Consulting and Legal sp. z o.o. KRS: 0001128770. Prezes: Ihor Zaitsev. Wspólnik: Violetta Kuśmirek. MD Shamsuzzaman Suzon Diana Dorosz / Dores 📈 Skala działalności (deklarowana) 3000+ studentów z kartą pobytu (TRC) w Polsce. 2500+ wiz przez programy specjalistyczne. Deklarowane zarobki: od 1200 EUR netto/mies. w Polsce, do 5100 EUR w 90 dni w Niemczech Mamy do czynienia z profesjonalnym łańcuchem dostaw: od reklamy w Afryce i Azji, przez „opiekę” dokumentową, aż po „obsługę” po przyjeździe. Co sądzisz o takiej skali „pośrednictwa”? Daj znać w komentarzu. 👇

32,992 Aufrufe

Videos

KonradKrajewsk6's profile picture

W 2016 roku Land Rover zabił klasycznego Defendera. Brytyjski miliarder wkurzył się na to przy piwie, zaprojektował własną terenówkę od zera, a dziś jego autami jeździ polska Straż Graniczna. Kiedy z taśmy w Solihull zjeżdżał ostatni prawilny Defender, Jim Ratcliffe – szef giganta chemicznego Ineos i fanatyk off-roadu – siedział ze znajomymi w londyńskim pubie The Grenadier. Chciał odkupić od Brytyjczyków linię produkcyjną i budować auto dalej. Land Rover odmówił. Ratcliffe stwierdził więc, że zbuduje własny samochód. Taki, jakiego na rynku już nikt nie chciał produkować, bo przestało się to spinać w tabelkach z normami i modą na miejskie SUV-y. Branża traktowała to jak zwykły kaprys bogacza. Tyle że Ratcliffe nie próbował wymyślać koła na nowo. Zamiast tworzyć wszystko samemu, poszedł na zakupy do najlepszych w branży:– pancerne, trzylitrowe silniki (R6) wziął prosto z półki BMW,– automatyczne skrzynie biegów dostarczył ZF,– – całość posadzono na klasycznej ramie, a produkcję zlecono inżynierom z Magna Steyr. Grenadier jest kanciasty, toporny i ma w nosie współczesne trendy. W środku zamiast gigantycznych tabletów ma wielkie, fizyczne przyciski rozmieszczone na suficie – zaprojektowane tak, żeby dało się w nie trafić w grubych rękawicach roboczych. Polska Straż Graniczna odebrała właśnie 20 takich maszyn Widzieliście już Grenadiera na żywo na naszych drogach?

Konrad Krajewski

930,967 Aufrufe • vor 4 Tagen

KonradKrajewsk6's profile picture

Elon Musk przez 13 lat obiecywał światu koniec tradycyjnej kolei. Kiedy trzeba było dowieźć ludzi do jego fabryki w Berlinie, uruchomił pociąg. Wyśmiewał KDP, pompował miliony w utopijne Hyperloopy, a w miastach obiecywał podziemne tunele z Teslami, które miały na zawsze wyprzeć metro. Tymczasem w Las Vegas zapadają decyzje, które mrożą krew w żyłach urbanistów. Rozważana jest rozebranie działającego i przynoszącego zysk monorailu – przewożącego ponad 5 mln pasażerów rocznie – po to, by zastąpić go estakadą dla aut Tesli. Wszystko po to, by ominąć umowę z 2107 roku blokującą konkurencję w tym korytarzu i zrobić miejsce dla The Boring Company. Matematyka szybko jednak weryfikuje marketing. Jeden tunel Loop przy 3 osobach w aucie i taktach co 2 sekundy przepuści maksymalnie ok. 5400 pasażerów na godzinę. Dla porównania: pojedynczy skład metra mieszczący 900 osób, kursujący co 3 minuty, wyrzuca na peron aż 18 tysięcy miejsc w tym samym czasie. Zmiana napędu na elektryczny nie wygumkuje brutalnej geometrii ulicy ani fizyki korków. A teraz najważniejsze. Gdzie podziały się rewolucyjne wizje Muska, kiedy trzeba było realnie dowieźć tysiące ludzi do pracy? W Grünheide pod Berlinem, gdzie powstała gigantyczna fabryka Tesli, Musk nie zbudował floty autonomicznych Robovanów ani sieci tuneli z Teslami. Co zrobił? Uruchomił zwykły, klasyczny pociąg. Od 2023 roku pracownicy Tesli dowożeni są tam specjalnymi kursami, a dziś obsługują ich nowoczesne, akumulatorowe składy Siemensa zatrzymujące się na nowo otwartej stacji Fangschleuse. Podobnie w Nevadzie, gdzie Tesla aktywnie współfinansuje studium nowej linii kolejowej do swojego kompleksu. Innowacje w autach czy rakietach to wielki sukces, ale transport masowy to czysta fizyka, przestrzeń i ekonomia. Gdy przyszło co do czego, technologiczny wizjoner wybrał dla swoich ludzi to samo, co wyśmiewał przez dekadę: pociąg z rozkładem jazdy.

Konrad Krajewski

252,852 Aufrufe • vor 10 Tagen

KonradKrajewsk6's profile picture

W USA bez problemu zarejestrujesz Teslę Cybertruck, która wygląda jak sm z filmu sci-fi. Eksperymentalne latające auta dostają zgody na loty. ​ Ale zwykły, sprawdzony w setkach miast europejski autobus Solarisa? Tu zaczynają się schody. ​Polski producent musiał zaprojektować praktycznie nowy pojazd od zera, żeby w ogóle wejść na amerykański rynek. ​5 października w Chicago pokazano model Solaris Urbino 40 electric. To nie jest znane z naszych ulic Urbino 12 z doklejonym zderzakiem. Zmieniono konstrukcję nadwozia, rozstaw osi, szerokość (z 2,55 m na 2,59 m), układ wnętrza, oświetlenie i przeszklenie. ​Dlaczego? Bo amerykańskie przepisy i wymogi przetargowe wchodzą na poziom absurdu, o jakim w Europie nam się nie śniło. ​1. Trzy pomarańczowe lampki z przodu i trzy czerwone z tyłu na dachu Federalne przepisy wymagają ich w każdym autobusie szerszym niż 2032 mm. Regulują nawet odstęp między nimi: dokładnie od 15,2 do 30,5 cm. ​2. Gdy pojazd przekracza 9,14 m długości (30 stóp), wchodzą kolejne obowiązkowe światła obrysowe i odblaski na bokach. ​3. Amerykańska norma FMVSS 108 mierzy natężenie światła pod zupełnie innymi kątami niż w UE. Lampa z europejską homologacją nie daje automatycznej przepustki na drogi USA. ​4. Norma FMVSS 217 wymaga wyliczenia 432 cm² powierzchni wyjść awaryjnych na każde miejsce siedzące. Mało tego – co najmniej 40% tej powierzchni musi przypadać na każdą ze stron autobusu. ​5. Minimum 76,2 cm szerokości, odpowiedni kąt nachylenia, wysokość bocznych krawędzi i wytrzymałość na obciążenie min. 272 kg (600 funtów). ​6. Przycisk przy strefie dla wózka musi wisieć na wysokości od 38,1 do 121,9 cm nad podłogą. Siła potrzebna do jego wciśnięcia? Maksymalnie 22,2 N . ​7. Minimum dwa stanowiska dla wózków z własnymi systemami mocowania oraz obowiązkowym pasem biodrowym i barkowym dla pasażera. ​A to dopiero przepisy federalne. Prawdziwa zabawa zaczyna się przy wymogach samych miast i operatorów: ​8. Zderzaki z „pamięcią kształtu” Wielkie, wystające czarne zderzaki w USA to nie kwestia gustu. Specyfikacje zakupowe wymagają, by zderzak pochłaniał energię uderzenia przy niskiej prędkości i sam wracał do pierwotnego kształtu w ciągu maksymalnie 10 minut. ​9. Bagażnik rowerowy na czole autobusu Standard w amerykańskich miastach. Solaris musiał pod to przeprojektować całą przednią ścianę i układ świateł. ​10. Każdy nowy model kupowany z udziałem środków federalnych musi przejść wielomiesięczny, brutalny program badań trwałości konstrukcji, zawieszenia i hamulców na torze testowym w Pensylwanii. ​11. Mur handlowy: „Buy America” Największa bariera. Jeśli autobus jest finansowany z funduszy federalnych , ponad 70% wartości komponentów musi pochodzić z USA, a końcowy montaż musi odbywać się na amerykańskiej ziemi. ​Solaris zdobył już pierwsze kontrakty w Seattle i San Francisco. Pierwsze egzemplarze mogą wyjechać z fabryki w podpoznańskim Bolechowie tylko dlatego, że te konkretne zamówienia są wyłączone z wymogów federalnych Buy America.

Konrad Krajewski

270,725 Aufrufe • vor 14 Tagen

KonradKrajewsk6's profile picture

🇮🇳🇵🇱 Potencjalnie wielki krok w relacjach Indie – Polska. Indie budują własną sieć międzynarodowej współpracy technicznej. Polska właśnie do niej dołącza. Oba kraje mają wspólny cel: podwojenie wymiany handlowej do 2030 roku. Co oznacza ten sojusz dla technologii i biznesu? 👇 1️⃣ Czym jest CDRI?To globalna inicjatywa założona przez Indie w 2019 roku. Jej partnerami są Unia Europejska i Bank Światowy. Cel: ochrona infrastruktury krytycznej (sieci energetyczne, koleje, mosty) przed katastrofami naturalnymi. 2️⃣ Co Indie dają Polsce? 🔹 Ogromne doświadczenie operacyjne w ochronie sieci energetycznych i kolei. 🔹 Zaawansowane systemy kosmiczne agencji ISRO i dostęp do gigantycznego rynku (w budżecie Indii na lata 2026/2027 zaplanowano 12,2 bln INR na inwestycje kapitałowe). 🔹 Silne zaplecze w sektorach: IT i AI (TCS, Infosys), farmacji (Sun Pharma, Dr. Reddy's), elektroniki (Tata Electronics) oraz elektromobilności 3️⃣ Co Polska oferuje Indiom? 🔹 SpaceTech: satelity radarowe SAR od ICEYE (widzą przez chmury i w nocy, firma ma już spółkę w New Delhi), optyka satelitarna od Scanway oraz algorytmy AI od KP Labs. 🔹 Kolej i transport: PESA, NEWAG, Medcom, Ekoenergetyka. 🔹 Przemysł ciężki, obronność i zielona energia: SECO/WARWICK , FAMUR, WB Group, CANPACK.. 4️⃣ (2026–2030): Poza dołączeniem do CDRI, Indie i Polska uruchamiają: ✅ Dialog Przemysłu Obronnego ✅ Współpracę w zakresie surowców krytycznych ✅ Dialog Antyterrorystyczny oraz most dla startupów Polska jako kluczowy kraj Unii Europejskiej i grupy V4 staje się dla Indii bramą do Europy Środkowo-Wschodniej. Teraz czas na przekucie deklaracji politycznych na kontrakty B2B. Pytanie do Was: Czy skończy się tylko na gadaniu? 👇

Konrad Krajewski

69,806 Aufrufe • vor 8 Tagen

KonradKrajewsk6's profile picture

Polak zbudował w małym mieszkaniu własny latający pojazd. Dziś jego maszynę kupują w Kalifornii za 148 000 dolarów, a lista oczekujących jest zapełniona do 2028 roku. ​Zanim jednak przyszedł światowy sukces, był moment, który w historii Tomasza Patana porusza najbardziej. ​Przed pierwszym w życiu lotem siedział w kokpicie przez 5 minut. Musiał uspokoić emocje. Potem uruchomił silniki i uniósł się nad ziemię. ​Na zaledwie 5 sekund. Ale na te pięć sekund pracował przez całe życie. ​Od dziecka fascynowało go wszystko, co lata. Budował modele śmigłowców, później drony. Z czasem zaczął się zastanawiać: skoro maszyna potrafi unieść ciężką kamerę, to czy nie mogłaby unieść również człowieka? ​Nie miał za sobą wielkiego koncernu motoryzacyjnego ani miliardowego budżetu. Pierwszy prototyp powstawał w niewielkim mieszkaniu w Polsce. ​W jednym z wywiadów przyznał, że szczególnie wiele zawdzięcza swojej dziewczynie Ani. To ona wierzyła w powodzenie projektu i pomagała mu przetrwać najtrudniejsze momenty. ​Aż w końcu maszyna oderwała się od ziemi. Dziś nazywa się Jetson ONE: • ma 8 silników elektrycznych, • startuje pionowo i osiąga 102 km/h, • lata przez około 20 minut. ​W 2025 roku pierwszy egzemplarz trafił do klienta w Kalifornii. ​Takie historie warto opowiadać o Polsce i Polakach jak najczęściej. Bo gdzieś w kolejnym małym mieszkaniu może właśnie powstaje następny wynalazek, który za kilka lat zobaczy cały świat. ​Jakie inne polskie projekty zasługują dziś na taki rozgłos? 👇

Konrad Krajewski

42,485 Aufrufe • vor 15 Tagen

KonradKrajewsk6's profile picture

Krakowska prokuratura rozpracowała ukraińskie oszustwa finansowe, a ślady ku zaskoczeniu doprowadziły wprost do struktur ukraińskiej Prokuratury Generalnej. Łapówki, Porsche i „Muza”. Ta historia zaczyna się nie w Kijowie, ale w Krakowie. Od 2020 r. polscy śledczy badali działalność fikcyjnych platform inwestycyjnych ( Global Maxis, Partner Groupe, Agricole Trade). Schemat był powtarzalny: telefon, perspektywa szybkiego zysku na FOREX i kryptowalutach, namowa do instalacji AnyDesk i kradzież środków z rachunków bankowych. Przełom przyniosło przejęcie infrastruktury grupy z serwera w Niemczech. W październiku 2025 r. Prokuratura Regionalna w Krakowie podsumowała pierwszy etap: 1500 poszkodowanych i 75 mln zł strat. W oficjalnym komunikacie śledczy wprost zaznaczyli, że grupą kierowali cudzoziemcy, w tym „przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oraz osoby powiązane z działalnością polityczną”. Około 90 proc. poszkodowanych Polaków obsługiwały działy call center ulokowane na Ukrainie. Wiosną 2026 r. krakowscy prokuratorzy ustalili 28 konkretnych adresów call center na terenie Ukrainy i przesłali je do Prokuratury Generalnej w Kijowie z wnioskiem o przeszukania. Bilans strat po polskiej stronie wzrósł do ponad 80 mln zł. 4 września 2026 r. ukraińskie NABU i SAPO rozpoczęły operację „Kartagina”. Uderzono bezpośrednio w Biuro Prokuratora Generalnego. Zatrzymany został Serhij Kropywa (ps. „Kanclerz”) – były wiceszef cyberpolicji, a wówczas wysoki urzędnik Prokuratury Generalnej. Według materiałów NABU Kropywa zbudował system płatnej ochrony („kryszy”) nad oszukańczymi call center. Na nagraniach z podsłuchów przed nalotami weryfikowano adresy. Gdy padała odpowiedź „to nie nasz”, prokurator pytał: „Po kim jeszcze nie przejechaliśmy KamAZ-em?”. Centra płacące haracz (według źródeł „Ukraińskiej Prawdy” ok. 7 tys. USD miesięcznie od punktu) były omijane, a organy ścigania uderzały w punkty niepłacące. Wątek legalizacji środków objął ponad 89,9 mln hrywien. Środki lokowano u 24-letniej partnerki Kropywy, Jelizawety Iwachnenko („Muzy”). W aktach przewijają się nieruchomości, zegarek Audemars Piguet za 59 tys. USD, ubrania Loro Piana i luksusowe auta. Na podsłuchach Iwachnenko obawiała się publikacji na Instagramie, a przed planowanym zatrudnieniem w ministerstwie narzekała, że nie ma żadnej taniej torebki, która nie wzbudzałaby pytań o majątek. Kropywa został ujęty we Lwowie w trakcie próby wyjazdu z kraju w Porsche. W pojeździe towarzyszyły mu żona i partnerka.

Konrad Krajewski

55,470 Aufrufe • vor 1 Monat

KonradKrajewsk6's profile picture

Przypomnijmy czym to się zdenerwował Pan Duży Mirosław Duży z KO jest starostą mikołowskim. W 2025 r. wykazał 269 455 zł z pracy, 131 182 zł z rad nadzorczych spółek Do 11 czerwca 2025 r. Duży był członkiem rady nadzorczej miejskiej spółki Tyski Sport. 12 czerwca, dzień później, zaczął zasiadać w radzie Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Tychach. Wskazał go prezydent Tychów jako reprezentanta gminy. Jednocześnie od czerwca 2024 r. Duży zasiada w radzie nadzorczej Funduszu Górnośląskiego, dokąd został wyznaczony przez Zarząd Województwa Śląskiego. Sam Duży tłumaczył dodatkowe funkcje tym, że jako starosta nie zarabia wystarczająco dużo. Ale stanowiska nie kończą się na staroście. Jego żona Joanna Duży zasiadała lub zasiada w radach nadzorczych GSU, Proelmedu oraz Centralnego Biura Konstrukcji Kotłów. WP opisuje te podmioty jako związane kapitałowo z samorządem albo Skarbem Państwa. Powiatowa spółka prowadząca szpital, Akademickie Centrum Zdrowia, miała według ustaleń WP około 33 mln zł zadłużenia. W jej radzie nadzorczej znalazł się wiceburmistrz Mikołowa Mateusz Handel. Starosta sam przyznał, że wskazał Handela także dlatego, że Mikołów finansowo pomaga powiatowi i szpitalowi. Mówił o milionach złotych wsparcia i o tym, że wiceburmistrz może pomóc również w przyszłości. Jeszcze ciekawszy jest przypadek sekretarza powiatu Łukasza Ryguły. Sekretarz jest etatowym pracownikiem starostwa, ale został dodatkowo zatrudniony w powiatowym szpitalu. Duży tłumaczył WP, że formalne zatrudnienie miało umożliwiać sekretarzowi dostęp do dokumentacji i bieżącą kontrolę placówki w imieniu zarządu powiatu.

Konrad Krajewski

45,191 Aufrufe • vor 2 Monaten