Marcin Borzęcki's banner
Marcin Borzęcki's profile picture

Marcin Borzęcki

@m_borzecki48,807 subscribers

@ELEVENSPORTSPL i @Sportowy_Kanal | Podcast @DoppelpackPL | [email protected] | Autor „Ludzie z cienia”: https://t.co/TWXfBzft77 📚

Shorts

Genk gdy wynalazł defensywę Lecha.

Genk gdy wynalazł defensywę Lecha.

86,897 次观看

Dynamo Drezno awansowało do 2. Bundesligi. Mocny gracz na scenie kibicowskiej, w tym sezonie w 3. lidze średnio 29 tysięcy kibiców na meczach domowych i 3 tysiące na wyjazdach.

Dynamo Drezno awansowało do 2. Bundesligi. Mocny gracz na scenie kibicowskiej, w tym sezonie w 3. lidze średnio 29 tysięcy kibiców na meczach domowych i 3 tysiące na wyjazdach.

90,957 次观看

Harry Kane wszedł dziś na pół godziny i wystarczyło na 10. hat-tricka w Bundeslidze (w 76. występie). W tym sezonie 17 trafień w dorobku po 13 kolejkach. No ale zostawić mu tyle miejsca przed polem karnym to niezbyt rozsądne:

Harry Kane wszedł dziś na pół godziny i wystarczyło na 10. hat-tricka w Bundeslidze (w 76. występie). W tym sezonie 17 trafień w dorobku po 13 kolejkach. No ale zostawić mu tyle miejsca przed polem karnym to niezbyt rozsądne:

40,477 次观看

Dzień dobry. Dobry bo o 13:30 rozwalę się na tapczanie i do późnego wieczora będę gapił się w telewizor. 13:30: Drezno - Schalke 15:30: Wolfsburg - Mainz 17:30: BVB - Union 19:30: Köln - Freiburg 20:15: Cracovia - Legia

Dzień dobry. Dobry bo o 13:30 rozwalę się na tapczanie i do późnego wieczora będę gapił się w telewizor. 13:30: Drezno - Schalke 15:30: Wolfsburg - Mainz 17:30: BVB - Union 19:30: Köln - Freiburg 20:15: Cracovia - Legia

51,024 次观看

Miałem wczoraj mnóstwo szczęścia, że trafił mi się taki mecz na żywo, więc zostawiam kilka luźnych przemyśleń: – Gdybym nie miał sympatii klubowych, zostałbym wczoraj kibicem Interu. Byłem pierwszy raz na tym stadionie i zrobił na mnie kolosalne wrażenie (masywnością, potęgą i trudnym do zdefiniowania duchem wielkiej piłki unoszącym się wewnątrz). Siedziałem na najniższym piętrze Curva Nord: fantastyczna atmosfera, intensywny doping, zwłaszcza w pierwszej połowie i w dogrywce. Na minus kiepski doping w drugiej połowie, gdy drużynie nie szło i akurat potrzebowała wsparcia, ale nie zmienia to faktu, że stadion żył znakomicie, a długimi momentami śpiewały, skakały i klaskały wszystkie trybuny. A ja razem z nim, bo nie dało się tam nie kibicować gospodarzom. – Jak zwykle fajnie ogląda się obrazki, gdy obok siebie siedzą kibice jednych i drugich i zamiast złowrogich spojrzeń jest wspólna biesiada, popijanie piwa i naprzemienne pocieszanie. – Czerpałem ogromną frajdę z oglądania Hakana Calhanoglu. Każdego ruchu, zagrania, mowy ciała. W całym tym galimatiasie sprawiał wrażenie najspokojniejszego piłkarza, którego nic nie jest w stanie sparaliżować – stawka meczu, presja, klasa rywala, wynik. Wszystko na spokojnie, precyzyjnie, z gracją i elegancją. Zachwycili mnie też oczywiście Thuram, Sommer czy Yamal, ale Calhanoglu najbardziej. – Zresztą siedziałem dokładnie w takim miejscu, że piłka po strzałach Yamala leciała mniej więcej w linii prostej do mojego wzroku, a Sommer w ostatniej chwili ją odbijał. Nieprawdopodobne. – Jestem w ogóle ciekaw, jakie sposoby na Lamine Yamala będą wymyślali trenerzy. Cóż z tego że bywa podwajany, skoro obrońcy nie chcą się do niego zbliżać w obawie przed ośmieszeniem. Miałem wrażenie, zresztą nie pierwszy raz, że obdarzany jest zbyt dużym respektem i przez to zapraszany w pole karne – oczywiście z korzyścią dla niego samego (i sam swoją grą sobie na to zasłużył). Mógłbym tak jeszcze ględzić i ględzić, ale żadne słowa nie oddadzą frajdy z tego wyjazdu. Dla zainteresowanych dodam jeszcze, że bilet na mecz kosztował mnie €250, do tego oczywiście loty, hotel, wydatki na miejscu. Pewnie za dwa dni wyszła całkiem niezła sumka, ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki. Wspomnienia na całe życie.

Miałem wczoraj mnóstwo szczęścia, że trafił mi się taki mecz na żywo, więc zostawiam kilka luźnych przemyśleń: – Gdybym nie miał sympatii klubowych, zostałbym wczoraj kibicem Interu. Byłem pierwszy raz na tym stadionie i zrobił na mnie kolosalne wrażenie (masywnością, potęgą i trudnym do zdefiniowania duchem wielkiej piłki unoszącym się wewnątrz). Siedziałem na najniższym piętrze Curva Nord: fantastyczna atmosfera, intensywny doping, zwłaszcza w pierwszej połowie i w dogrywce. Na minus kiepski doping w drugiej połowie, gdy drużynie nie szło i akurat potrzebowała wsparcia, ale nie zmienia to faktu, że stadion żył znakomicie, a długimi momentami śpiewały, skakały i klaskały wszystkie trybuny. A ja razem z nim, bo nie dało się tam nie kibicować gospodarzom. – Jak zwykle fajnie ogląda się obrazki, gdy obok siebie siedzą kibice jednych i drugich i zamiast złowrogich spojrzeń jest wspólna biesiada, popijanie piwa i naprzemienne pocieszanie. – Czerpałem ogromną frajdę z oglądania Hakana Calhanoglu. Każdego ruchu, zagrania, mowy ciała. W całym tym galimatiasie sprawiał wrażenie najspokojniejszego piłkarza, którego nic nie jest w stanie sparaliżować – stawka meczu, presja, klasa rywala, wynik. Wszystko na spokojnie, precyzyjnie, z gracją i elegancją. Zachwycili mnie też oczywiście Thuram, Sommer czy Yamal, ale Calhanoglu najbardziej. – Zresztą siedziałem dokładnie w takim miejscu, że piłka po strzałach Yamala leciała mniej więcej w linii prostej do mojego wzroku, a Sommer w ostatniej chwili ją odbijał. Nieprawdopodobne. – Jestem w ogóle ciekaw, jakie sposoby na Lamine Yamala będą wymyślali trenerzy. Cóż z tego że bywa podwajany, skoro obrońcy nie chcą się do niego zbliżać w obawie przed ośmieszeniem. Miałem wrażenie, zresztą nie pierwszy raz, że obdarzany jest zbyt dużym respektem i przez to zapraszany w pole karne – oczywiście z korzyścią dla niego samego (i sam swoją grą sobie na to zasłużył). Mógłbym tak jeszcze ględzić i ględzić, ale żadne słowa nie oddadzą frajdy z tego wyjazdu. Dla zainteresowanych dodam jeszcze, że bilet na mecz kosztował mnie €250, do tego oczywiście loty, hotel, wydatki na miejscu. Pewnie za dwa dni wyszła całkiem niezła sumka, ale nie żałuję żadnej wydanej złotówki. Wspomnienia na całe życie.

57,944 次观看

Wiele pięknych chwil dał Ivan Rakitić w barwach Schalke, ale ta zdecydowanie była najpiękniejsza. Sieknąć taką bramkę w końcówce derbowego meczu z BVB na 2:1 – cudowna sprawa. Generalnie cała kariera piękna, zawsze wielka sympatia do tego gościa.

Wiele pięknych chwil dał Ivan Rakitić w barwach Schalke, ale ta zdecydowanie była najpiękniejsza. Sieknąć taką bramkę w końcówce derbowego meczu z BVB na 2:1 – cudowna sprawa. Generalnie cała kariera piękna, zawsze wielka sympatia do tego gościa.

20,257 次观看

Videos

没有更多内容可加载