Piotr Sankowski's banner
Piotr Sankowski's profile picture

Piotr Sankowski

@piotrsankowski21,474 subscribers

🏛️ Director IDEAS & Prof Univ of Warsaw 🚀 Co-founder MIM Solutions 🏆 4xERC | ELLIS Fellow 🌍 UN AI Panel 🇵🇱 Advising PM Tusk on Future Council

Shorts

To już prawie 15cie lat kiedy wróciłem z zagranicy do Polski. Wracając miałem ogromną wiarę, że wracam po to aby budować mocną polską naukę. Niestety, ten czas pokazał, że właściwie to niewiele się zmieniło, a wręcz przeciwnie, że mamy nowe problemy, których nie było wcześniej. Do tych nowych problemów należą: - dużo bardziej powszechne publikacje w drapieżnych czasopismach - teraz widać bardzo wyraźnie obecność takich wydawców jak MDPI, - zdewaluowała się kompletnie miara oceniania jakości naukowej na podstawie cytowań - to nastąpiło ze względu na liczną obecność "papierników", tzn. wspólnie się cytujących grup naukowców właściwie niezależnie od treści pisanych przez nich publikacji, - bardzo wyraźne niedofinansowanie nauki, gdzie na wielu uczelniach, czy w instytutach, pracownicy pracują za minimalne pensje - teraz jest już jasne, że naukowiec w Polsce jest biedny. Niestety, te nowe problemy jeszcze dobitniej utrudniają wejście polskiej akademii do globalnego wyścigu, bez czego na prawdę trudno też będzie o skuteczną jej komercjalizację. Teraz bardziej niż wcześniej potrzebujemy rewolucji w polskiej nauce, która pozwoli nam wyjść z tego tego "zamkniętego kręgu ubóstwa" naukowego!

To już prawie 15cie lat kiedy wróciłem z zagranicy do Polski. Wracając miałem ogromną wiarę, że wracam po to aby budować mocną polską naukę. Niestety, ten czas pokazał, że właściwie to niewiele się zmieniło, a wręcz przeciwnie, że mamy nowe problemy, których nie było wcześniej. Do tych nowych problemów należą: - dużo bardziej powszechne publikacje w drapieżnych czasopismach - teraz widać bardzo wyraźnie obecność takich wydawców jak MDPI, - zdewaluowała się kompletnie miara oceniania jakości naukowej na podstawie cytowań - to nastąpiło ze względu na liczną obecność "papierników", tzn. wspólnie się cytujących grup naukowców właściwie niezależnie od treści pisanych przez nich publikacji, - bardzo wyraźne niedofinansowanie nauki, gdzie na wielu uczelniach, czy w instytutach, pracownicy pracują za minimalne pensje - teraz jest już jasne, że naukowiec w Polsce jest biedny. Niestety, te nowe problemy jeszcze dobitniej utrudniają wejście polskiej akademii do globalnego wyścigu, bez czego na prawdę trudno też będzie o skuteczną jej komercjalizację. Teraz bardziej niż wcześniej potrzebujemy rewolucji w polskiej nauce, która pozwoli nam wyjść z tego tego "zamkniętego kręgu ubóstwa" naukowego!

237,618 görüntüleme

Ostateczną formą wdrożenia sztucznej inteligencji w biznesie są „Firmy bez ludzi”, czyli firmy oparte na AI. To aktualnie jest święty graal rozwoju sztucznej inteligencji. Tak jak AI wygrywa z nami w szachy, czy go, tak będzie wygrywał w „prowadzenie firmy”.

Ostateczną formą wdrożenia sztucznej inteligencji w biznesie są „Firmy bez ludzi”, czyli firmy oparte na AI. To aktualnie jest święty graal rozwoju sztucznej inteligencji. Tak jak AI wygrywa z nami w szachy, czy go, tak będzie wygrywał w „prowadzenie firmy”.

78,302 görüntüleme

Polska musi koniecznie w najbliższych latach stworzyć instytucje akademickie na najwyższym światowym poziomie. Dla naszej technologicznej niepodległości musimy doprowadzić do tego aby nasze uczelnie znalazły się na szczytach rankingów, oraz stworzyć nowe instytucje badawcze, które zawalczą o prym w wybranych krytycznych technologiach. Dla przykładu celem nowo powstającego Instytutu Ideas jest bycie globalnym liderem w dziedzinie SI. To właśnie instytucje naukowe 4tej generacji, tzn. globalnie konkurencyjne, ale lokalnie funkcjonujące, odegrają kluczową rolę w najbliższych latach w walce o talenty. Mimo, że koncepcja uczelni 4tej generacji nie pojawia się wprost w Raporcie Banku Światowego o Rozwoju Świata: to dla mnie nadal ten dokument pozostaje najważniejszym dokumentem pro-rozwojowym. Wyróżnia się on spośród innych dokumentów, włączając w to Raport Draghiego, tym, że pokazuje bardzo wyraźnie procesy ekonomiczne i społeczne odpowiedzialne za powstawanie innowacji. Wielokrotnie powtarzaną koncepcją przez cały ten dokument jest aspekt "nagradzania osiągnięć" (ang. rewarding merit), co jest kluczowe we wszystkich procesach transformacji, także tym jaki czeka naszą akademię, bo jak mówią autorzy "Sukces zależy od tego, jak dobrze społeczeństwa potrafią balansować siły tworzenia, zachowania i destrukcji. Mogą to osiągnąć poprzez dyscyplinowanie istniejących podmiotów, nagradzanie osiągnięć i wykorzystywanie kryzysów". Kryzysy to właśnie ogromna szansa dla nowych instytucji, a kryzys w polskiej nauce jest obecny od miesięcy, bo polska nauka jak tonęła tak chyba nadal tonie. Wyjdziemy z niego przede wszystkim opierając nasze decyzje na merytorycznych przesłankach, bo jak pisze Bank Światowy "wzmacnianie podstawowych umiejętności nie zawsze wymaga większych nakładów finansowych, ale wymaga efektywnego wydatkowania środków". Tylko silniejsze instytucje naukowe w Polsce będą w stanie generować globalne innowacje, a tylko na takich innowacjach mogą wyrosnąć globalne start-upy, a jak mówi Bank Światowy "talent jest marnowany wszędzie tam, gdzie zdobyte dzięki edukacji, szkoleniom i doświadczeniu zawodowemu umiejętności są przydzielane nie na podstawie zasług, lecz według innych czynników niezależnych od jednostek".

Polska musi koniecznie w najbliższych latach stworzyć instytucje akademickie na najwyższym światowym poziomie. Dla naszej technologicznej niepodległości musimy doprowadzić do tego aby nasze uczelnie znalazły się na szczytach rankingów, oraz stworzyć nowe instytucje badawcze, które zawalczą o prym w wybranych krytycznych technologiach. Dla przykładu celem nowo powstającego Instytutu Ideas jest bycie globalnym liderem w dziedzinie SI. To właśnie instytucje naukowe 4tej generacji, tzn. globalnie konkurencyjne, ale lokalnie funkcjonujące, odegrają kluczową rolę w najbliższych latach w walce o talenty. Mimo, że koncepcja uczelni 4tej generacji nie pojawia się wprost w Raporcie Banku Światowego o Rozwoju Świata: to dla mnie nadal ten dokument pozostaje najważniejszym dokumentem pro-rozwojowym. Wyróżnia się on spośród innych dokumentów, włączając w to Raport Draghiego, tym, że pokazuje bardzo wyraźnie procesy ekonomiczne i społeczne odpowiedzialne za powstawanie innowacji. Wielokrotnie powtarzaną koncepcją przez cały ten dokument jest aspekt "nagradzania osiągnięć" (ang. rewarding merit), co jest kluczowe we wszystkich procesach transformacji, także tym jaki czeka naszą akademię, bo jak mówią autorzy "Sukces zależy od tego, jak dobrze społeczeństwa potrafią balansować siły tworzenia, zachowania i destrukcji. Mogą to osiągnąć poprzez dyscyplinowanie istniejących podmiotów, nagradzanie osiągnięć i wykorzystywanie kryzysów". Kryzysy to właśnie ogromna szansa dla nowych instytucji, a kryzys w polskiej nauce jest obecny od miesięcy, bo polska nauka jak tonęła tak chyba nadal tonie. Wyjdziemy z niego przede wszystkim opierając nasze decyzje na merytorycznych przesłankach, bo jak pisze Bank Światowy "wzmacnianie podstawowych umiejętności nie zawsze wymaga większych nakładów finansowych, ale wymaga efektywnego wydatkowania środków". Tylko silniejsze instytucje naukowe w Polsce będą w stanie generować globalne innowacje, a tylko na takich innowacjach mogą wyrosnąć globalne start-upy, a jak mówi Bank Światowy "talent jest marnowany wszędzie tam, gdzie zdobyte dzięki edukacji, szkoleniom i doświadczeniu zawodowemu umiejętności są przydzielane nie na podstawie zasług, lecz według innych czynników niezależnych od jednostek".

79,212 görüntüleme

Do 1mld EUR na startup! I co gorsza to tak na prawdę, a nie na Prima Aprilis. Ostatnio często mówimy, że Europa przespała rewolucję Internetu, a teraz przesypia rewolucję AI, a my w Polsce tu już nawet nie wiemy, że zachodzi jakaś rewolucja... Mamy w Polsce świetne talenty, więc warto w końcu powiedzieć „sprawdzam”. Niemiecka agencja SPRIND, Federal Agency for Breakthrough Innovation, we współpracy z europejskimi partnerami, uruchamia właśnie konkurs, którego celem jest budowa nowej generacji europejskich laboratoriów sztucznej inteligencji (Frontier AI). Wszystkie spółki w EU mogą starać się o non-dilutive funding do 27 mln EUR, a co więcej zapowiada się, że proces nie będzie wymagał wypełniania formularzy o wadze "Sztuki Programowania" Knutha. Jak wygląda konkurs: - Etap 1: 10 zespołów | 3 mln EUR na zespół | 7 miesięcy. - Etap 2: 6 zespołów | 8 mln EUR na zespół | 8 miesięcy. - Etap 3: 3 najlepsze teamy | 15,5 mln EUR na zespół | 9 miesięcy. - Finał: wsparcie w dopięciu docelowego finansowania na poziomie - 1 miliarda EUR. Może to szansa, aby przestać tylko czytać o dużych modelach, a zacząć je u nas budować. Projekt jest adresowany do aktywnych spółek zarejestrowanych w UE, UK lub Szwajcarii, ale też nowych zespołów, które zdążą się ukonstytuować w formie spółki. Jeśli macie na pokładzie wybitnych badaczy, świetnych inżynierów i operacyjnych ninja, i potraficie sformować międzynarodowo konkurencyjny dream team w 2 miesiące to warto aplikować. Zanim jednak zaczniecie wydawać ten miliard, musimy pogadać w Warszawie. Organizujemy Roadshow informacyjne już 22 kwietnia. Spotkanie jest w 100% invite-only. Rejestracja przez platformę Luma ( mamy twardy limit 200 miejsc. Chcemy rozmawiać o konkretach, więc 70% miejsc blokujemy dla talentów badawczych i inżynierskich, a pozostałe 30% dla wspierającego nas ekosystemu. Kluczowe daty do kalendarza: - 22 kwietnia 2026: Roadshow (Warszawa) - 30 kwietnia 2026: Otwarcie aplikacji do programu - 29 maja 2026: Zamknięcie aplikacji Partnerami wydarzenia w Warszawie są IDEAS Research Institute, PFR Ventures i Startup Poland. Jak chcecie wiedzieć coś więcej to zapraszam do kontaktu też z nami w tym Aleksandra Pedraszewska , oraz Lukasz Alwast. Mamy w Polsce talent. Pora pokazać, że potrafimy z niego zbudować coś więcej niż tylko udany commit na zagranicznym repozytorium ;).

Do 1mld EUR na startup! I co gorsza to tak na prawdę, a nie na Prima Aprilis. Ostatnio często mówimy, że Europa przespała rewolucję Internetu, a teraz przesypia rewolucję AI, a my w Polsce tu już nawet nie wiemy, że zachodzi jakaś rewolucja... Mamy w Polsce świetne talenty, więc warto w końcu powiedzieć „sprawdzam”. Niemiecka agencja SPRIND, Federal Agency for Breakthrough Innovation, we współpracy z europejskimi partnerami, uruchamia właśnie konkurs, którego celem jest budowa nowej generacji europejskich laboratoriów sztucznej inteligencji (Frontier AI). Wszystkie spółki w EU mogą starać się o non-dilutive funding do 27 mln EUR, a co więcej zapowiada się, że proces nie będzie wymagał wypełniania formularzy o wadze "Sztuki Programowania" Knutha. Jak wygląda konkurs: - Etap 1: 10 zespołów | 3 mln EUR na zespół | 7 miesięcy. - Etap 2: 6 zespołów | 8 mln EUR na zespół | 8 miesięcy. - Etap 3: 3 najlepsze teamy | 15,5 mln EUR na zespół | 9 miesięcy. - Finał: wsparcie w dopięciu docelowego finansowania na poziomie - 1 miliarda EUR. Może to szansa, aby przestać tylko czytać o dużych modelach, a zacząć je u nas budować. Projekt jest adresowany do aktywnych spółek zarejestrowanych w UE, UK lub Szwajcarii, ale też nowych zespołów, które zdążą się ukonstytuować w formie spółki. Jeśli macie na pokładzie wybitnych badaczy, świetnych inżynierów i operacyjnych ninja, i potraficie sformować międzynarodowo konkurencyjny dream team w 2 miesiące to warto aplikować. Zanim jednak zaczniecie wydawać ten miliard, musimy pogadać w Warszawie. Organizujemy Roadshow informacyjne już 22 kwietnia. Spotkanie jest w 100% invite-only. Rejestracja przez platformę Luma ( mamy twardy limit 200 miejsc. Chcemy rozmawiać o konkretach, więc 70% miejsc blokujemy dla talentów badawczych i inżynierskich, a pozostałe 30% dla wspierającego nas ekosystemu. Kluczowe daty do kalendarza: - 22 kwietnia 2026: Roadshow (Warszawa) - 30 kwietnia 2026: Otwarcie aplikacji do programu - 29 maja 2026: Zamknięcie aplikacji Partnerami wydarzenia w Warszawie są IDEAS Research Institute, PFR Ventures i Startup Poland. Jak chcecie wiedzieć coś więcej to zapraszam do kontaktu też z nami w tym Aleksandra Pedraszewska , oraz Lukasz Alwast. Mamy w Polsce talent. Pora pokazać, że potrafimy z niego zbudować coś więcej niż tylko udany commit na zagranicznym repozytorium ;).

16,666 görüntüleme

Nasza niedawna praca opublikowana w Journal of Assisted Reproduction and Genetics to dobry przykład tego co nauka daje biznesowi i jaką role badania naukowe odgrywają w spółkach deeptechowych. Pokazujemy w niej, że stworzone w MIM Fertility rozwiązanie AI osiąga wyniki w pełni porównywalne z ekspertami lekarzami w przypadku trudnych w analizie przez AI nagrań USG. Badania ultrasonograficzne są dużym wyzwaniem dla AI, bo wyzwaniami cechują się duża zależnością od operatora oraz zmiennością jakości obrazu. Podjęliśmy to wyzwanie, bo każdy cykl in vitro opiera się na precyzyjnym monitorowaniu wzrostu pęcherzyków, którego właśnie dokonuje się przy pomocy USG. A ręczna adnotacja danych, która jest wykonywana przy każdym pomiarze zajmuje trochę czasu. Dlatego warto powalczyć o oszczędzenie czasu pracy lekarzy przy tym zadaniu. Pokazaliśmy, że AI jest wstanie dorównać ekspertom i jednocześnie usprawnić ten proces. W ramach badania przeanalizowaliśmy duży, zróżnicowany zbiór danych: - zawierający 5 508 skanów USG dla 689 pacjentek, - pochodzący z 4 centrów medycznych (Polska, Argentyna, Kolumbia, USA). Wyniki pokazały, że dla pęcherzyków kluczowych do podejmowania klinicznych decyzji (rozmiar ≥ 10 mm), FOLLISCAN działa na poziomie doświadczonych sonografistów: - Precyzja: 98.2%, - F1 Score: 93.3%. Co istotne, wysoka jakość detekcji utrzymuje się niezależnie od sprzętu USG czy kraju, w którym wykonywano badanie. Zbadaliśmy też jak użycie AI wpływa na czas przeprowadzania adnotacji. Z wsparciem AI czas opisu badania skrócił się 2,5-krotnie (p < 0.01). Analiza tego czasu zwiera też że, eksperci mogli wprowadzać poprawki, których było średnio 0,54 na skan. Ten wynik pokazuje, że AI nie tylko dorównuje człowiekowi w precyzji, ale może realnie zdjąć z niego ciężar powtarzalnej pracy. Na filmiku jest prezentacja działania tego algorytmu, a więcej o pracy można przeczytać tutaj: a nie powstała by ona bez wspaniałych współautorów: Piotr Wygocki, Andrzej Zapała, Mateusz Ulfig, Marcin Zieleń, Krystian Zieliński, Natalia Gajewska, Damian Drzyzga, Marcin Wrochna, & Gerard Letterie.

Nasza niedawna praca opublikowana w Journal of Assisted Reproduction and Genetics to dobry przykład tego co nauka daje biznesowi i jaką role badania naukowe odgrywają w spółkach deeptechowych. Pokazujemy w niej, że stworzone w MIM Fertility rozwiązanie AI osiąga wyniki w pełni porównywalne z ekspertami lekarzami w przypadku trudnych w analizie przez AI nagrań USG. Badania ultrasonograficzne są dużym wyzwaniem dla AI, bo wyzwaniami cechują się duża zależnością od operatora oraz zmiennością jakości obrazu. Podjęliśmy to wyzwanie, bo każdy cykl in vitro opiera się na precyzyjnym monitorowaniu wzrostu pęcherzyków, którego właśnie dokonuje się przy pomocy USG. A ręczna adnotacja danych, która jest wykonywana przy każdym pomiarze zajmuje trochę czasu. Dlatego warto powalczyć o oszczędzenie czasu pracy lekarzy przy tym zadaniu. Pokazaliśmy, że AI jest wstanie dorównać ekspertom i jednocześnie usprawnić ten proces. W ramach badania przeanalizowaliśmy duży, zróżnicowany zbiór danych: - zawierający 5 508 skanów USG dla 689 pacjentek, - pochodzący z 4 centrów medycznych (Polska, Argentyna, Kolumbia, USA). Wyniki pokazały, że dla pęcherzyków kluczowych do podejmowania klinicznych decyzji (rozmiar ≥ 10 mm), FOLLISCAN działa na poziomie doświadczonych sonografistów: - Precyzja: 98.2%, - F1 Score: 93.3%. Co istotne, wysoka jakość detekcji utrzymuje się niezależnie od sprzętu USG czy kraju, w którym wykonywano badanie. Zbadaliśmy też jak użycie AI wpływa na czas przeprowadzania adnotacji. Z wsparciem AI czas opisu badania skrócił się 2,5-krotnie (p < 0.01). Analiza tego czasu zwiera też że, eksperci mogli wprowadzać poprawki, których było średnio 0,54 na skan. Ten wynik pokazuje, że AI nie tylko dorównuje człowiekowi w precyzji, ale może realnie zdjąć z niego ciężar powtarzalnej pracy. Na filmiku jest prezentacja działania tego algorytmu, a więcej o pracy można przeczytać tutaj: a nie powstała by ona bez wspaniałych współautorów: Piotr Wygocki, Andrzej Zapała, Mateusz Ulfig, Marcin Zieleń, Krystian Zieliński, Natalia Gajewska, Damian Drzyzga, Marcin Wrochna, & Gerard Letterie.

18,058 görüntüleme

Videos

piotrsankowski's profile picture

Czy w Polsce miała się odbyć olimpiada robotów? Tak! Tylko, że w zbieraniu jabłek. Konkurencja między realizującymi projekty w stylu DARPAy była założeniem INFOSTRATEGa. Ten element na świetny PR projektów nie został wykorzystany na zakończenie realizacji projektów w marcu tego roku. Do realizacji tego ambitnego wyzwania wybrano 4 konsorcja, które miały rozwiązać dokładnie ten sam problem - stworzyć w pełni autonomicznego robota do zbierania jabłek deserowych. Więcej o samym konkursie można przeczytać tutaj: Trochę popatrzyłem na to, jakie informacje można dzisiaj znaleźć w sieci o efektach tych prac. Wyniki są... pouczające: 🥇 Projekt najlepiej oceniony na starcie - "Harvbot" – dowiózł prototyp przetestowany w warunkach laboratoryjnych (szczegóły: Czyli coś się udało. 🥈 Kolejny projekt - "ADAM (Advanced Digital Automatic Machine)" – niestety, zero informacji w sieci. 🥉 Trzeci projekt - "Inteligentna maszyna do zbierania jabłek" – znów to samo: nic nie wiadomo, nie można znaleźć nawet strony projektu. 🏅 Czwarty projekt - "SZCZEPANBOT" – tutaj już prawie straciłem nadzieję, bo to najgorzej oceniony wśród zakwalifikowanych projektów na liście rankingowej... I tutaj ogromne zaskoczenie! Strona projektu ( pokazuje demonstrację działającego prototypu w warunkach rzeczywistych! To właśnie z tej strony pochodzi załączony film (mam nadzieję, że twórcy się nie obrażą, że umieściłem go w tym poście). Czyli na pewno jeden sukces! Takie było zresztą założenie programu INFOSTRATEG: wybiera się kilku realizujących projekty, bo naturalne jest, że w tak innowacyjnych przedsięwzięciach nie wszyscy je dowiozą. Nawet jak da się im temat, który ma sens, i odpowiednie finansowanie, to jednak coś się niektórym nie udaje. A temat ma sens - i to ogromny - od strony ekonomicznej. Przez ostatnie lata na świecie powstało mnóstwo startupów, które próbują go rozwiązać (polecam odpalić wyszukiwanie w stylu "robot for picking apples"). Widać wyraźnie, że temat był dobrze wybrany i to dobre kilka lat temu, na długo przed rewolucją robotyczną, która właśnie teraz trwa na naszych oczach. Szkoda tylko zmarnowania tej ogromnej szansy PR-owej w marcu tego roku, na koniec realizacji tych projektów. Gdybyśmy zorganizowali medialną, publiczną "olimpiadę robotów w zbieraniu jabłek", to na pewno odbiłaby się ona głośnym echem po całym świecie. Mielibyśmy świetną wizytówkę polskiej technologii!

Piotr Sankowski

70,536 görüntüleme • 14 gün önce

piotrsankowski's profile picture

Kiedy oglądam ten filmik i oczywiście Szczepanbota, mam tylko jedną myśl: musimy zorganizować Olimpiadę Robotów Rolniczych w Polsce! 🤖🌾 Kto jest chętny? Jeśli my się za to nie zabierzemy, to kto? To duże wyzwanie i czeka nas sporo pracy. Musimy: - Znaleźć odpowiednie miejsce, najlepiej z dużą ilością przestrzeni i oczywiście błotem. - Wymyślić sensowne, ale też widowiskowe konkurencje. - Przygotować nagrody, które naprawdę będą warte rywalizacji. - Zaprosić do udziału firmy technologiczne, startupy oraz koła naukowe. = I oczywiście zorganizować to wspólnie z Czechami! Wiadomo, jak to u nas działa – to musi być klasyczne polskie pospolite ruszenie, bo inaczej takich rzeczy po prostu nie da się zrealizować. Ale prawda jest taka, że nie ma lepszego sposobu na promocję Polskiej Marki na świecie niż działanie na własną rękę. To my jesteśmy najlepszymi ambasadorami AI i technologii. Może uda się zaprosić Karola Hausmana, CEO Physical Intelligence ( bo ich zespół tworzy obecnie najbardziej zaawansowane mózgi robotów, z których korzystają wszyscy. Nie ma co się oszukiwać, pierwsza edycja będzie pewnie jednym wielkim eksperymentem. Spodziewam się wielu wpadek organizacyjnych i jeszcze więcej widowiskowych "wypadków na torze”. Śmieszne filmiki z potykającymi się robotami mamy już zapewnione! No i oczywiście pojawią się też nasze własne pomyłki. A ludzie wołający do robotów “hop, hop, hop” to po prostu obowiązek! Ale na jedno czekam najbardziej. Wyobraźcie sobie: najnowsze algorytmy Reinforcement Learning (RL) próbują wymyślić zupełnie nowy sposób na krojenie cebuli. 🧅 Przecież nie mogłoby zabraknąć kategorii specjalnie dla „Polaków cebulaków”! To jak, działamy? Które firmy i instytucje dorzucą swoje trzy grosze i pomogą nam to zorganizować? Zróbmy to razem!

Piotr Sankowski

59,487 görüntüleme • 12 gün önce

Daha fazla içerik yok.