Doniesienia z putinowskiej Polski's banner
Doniesienia z putinowskiej Polski's profile picture

Doniesienia z putinowskiej Polski

@PutinizmPolski25,599 subscribers

O putinistycznych wymiarach naszego państwa i naszych rozumów. Współautor #PodkastDezinformacyjny.

Shorts

A więc według TrumpVersteherów w ostatnich dniach stała się jedna z dwóch rzeczy. Albo Trump celowo doprowadził do giełdowego krachu, by zabrać pieniądze inwestorom-bogolom i rozdać ludowi (wersja Rafała Wosia). Albo Trump chciał zakończyć globalizację, ale Kapitał próbował go przed tym powstrzymać, sztucznie wytwarzając giełdowy krach (także wersja Rafała Wosia, ale starsza o bodajże jeden dzień). A tu wchodzi Trump cały na pomarańczowo i nagle ogłasza, że jednak zawiesza prawie wszystkie cła, co oczywiście powoduje odbicie na giełdzie. Czyli według Wosia: po kilku dniach rozdawania hajsu bogaczy biedocie, Trump uznał, że jednak wystarczy tego rozdawania. Według tych uważających, że to celowe dołowanie giełdy bo cośtam cośtam - owo cośtam cośtam potrwało pięć dni i tyle, najwidoczniej już nie jest ważne. Oczywiście ktoś nudny, nie rozumiejący piątego wymiaru szachownicy i uważający Mearsheimera za dzbana, powiedziałby, że może po prostu Trump nie przemyślał tego co zrobił, że oczekiwał że mu się wszyscy podporządkują, a oni się nie podporządkowali, że właśnie poniósł kolejne zwycięstwo, tak jak niedawno z Kanadą i Meksykiem, które poradziły sobie z jego cłami, dając mu jakieś mikro ochłapy, by zamknął twarz. Ale to trzeba wyjątkowo nie rozumieć co się dzieje, by tak uważać. A na dokładkę okazało się, że 10 minut przed odbiciem ci co wiedzieli zaczęli grać na wzrosty. Na niektórych można było zrobić 1500%. Zatem jak średnio bogaty inwestor postawił milion dolarów, to on i jego rodzina są ustawieni już na zawsze. Musiał tylko wiedzieć z 10-minutowym wyprzedzeniem, że cła zostaną zdjęte. Ciekawe skąd mógł to wiedzieć. Pewnie nigdy się nie dowiemy. I Trump pokazuje w Gabinecie Owalnym swoich kolegów inwestorów, zachwalając ich jak starego passata na giełdzie: “o, a ten zarobił 2,5 miliarda, a ten 900 milionów”. A zachwalani to stare wygi Wall Street, jak Charles Schwab, top of the top, wręcz podręcznikowe przykłady. A cwaniaki w internecie rozpisują się, że “przecież było wiadomo, że będzie odbicie” (nie było), że nie ma co teraz płakać, bo “kto chciał, ten zarobił 15%” (no, a kto WIEDZIAŁ, ten 1500). I że ogólnie to jest spoko (nie jest). Że przecież Trump pisał, że jest doskonały moment by kupować (pisał to kilka godzin wcześniej, to był jeden z dziesiątek durnych tweetów oraz nadal trzeba było wiedzieć co obstawić, by zgarnąć nie 10% tylko 500% lub 1500%). Czy żyjemy w świecie, w którym amerykański prezydent zagrał całą giełdą, by paru jego kolegów i sponsorów mogło się w kilka minut dorobić na całe życie? Możliwe. Możliwe też, że po prostu znowu udowodniono mu, że jego “art of the deal” to zbiór dziecinnych zasad, które Twój pijany wujek opowiada na weselu jako wielkie życiowe mądrości, a gdy wszystko mu się już sypało, to wycofywał się rakiem, “przy okazji” dając kolegom zarobić klasycznym insider tradingiem. Obie opcje doskonale prognozują międzynarodowy ład i stabilność. Czuję się bezpiecznie, wiedząc, że ten szachowy mistrz ma w Polsce solidne poparcie dwóch partii, które wedle prawie wszystkich sondaży dziś utworzyłyby nowy rząd. Na filmiku chwalonko kolegów od 2,5 miliarda i 900 milionów. What a fun time to be alive

A więc według TrumpVersteherów w ostatnich dniach stała się jedna z dwóch rzeczy. Albo Trump celowo doprowadził do giełdowego krachu, by zabrać pieniądze inwestorom-bogolom i rozdać ludowi (wersja Rafała Wosia). Albo Trump chciał zakończyć globalizację, ale Kapitał próbował go przed tym powstrzymać, sztucznie wytwarzając giełdowy krach (także wersja Rafała Wosia, ale starsza o bodajże jeden dzień). A tu wchodzi Trump cały na pomarańczowo i nagle ogłasza, że jednak zawiesza prawie wszystkie cła, co oczywiście powoduje odbicie na giełdzie. Czyli według Wosia: po kilku dniach rozdawania hajsu bogaczy biedocie, Trump uznał, że jednak wystarczy tego rozdawania. Według tych uważających, że to celowe dołowanie giełdy bo cośtam cośtam - owo cośtam cośtam potrwało pięć dni i tyle, najwidoczniej już nie jest ważne. Oczywiście ktoś nudny, nie rozumiejący piątego wymiaru szachownicy i uważający Mearsheimera za dzbana, powiedziałby, że może po prostu Trump nie przemyślał tego co zrobił, że oczekiwał że mu się wszyscy podporządkują, a oni się nie podporządkowali, że właśnie poniósł kolejne zwycięstwo, tak jak niedawno z Kanadą i Meksykiem, które poradziły sobie z jego cłami, dając mu jakieś mikro ochłapy, by zamknął twarz. Ale to trzeba wyjątkowo nie rozumieć co się dzieje, by tak uważać. A na dokładkę okazało się, że 10 minut przed odbiciem ci co wiedzieli zaczęli grać na wzrosty. Na niektórych można było zrobić 1500%. Zatem jak średnio bogaty inwestor postawił milion dolarów, to on i jego rodzina są ustawieni już na zawsze. Musiał tylko wiedzieć z 10-minutowym wyprzedzeniem, że cła zostaną zdjęte. Ciekawe skąd mógł to wiedzieć. Pewnie nigdy się nie dowiemy. I Trump pokazuje w Gabinecie Owalnym swoich kolegów inwestorów, zachwalając ich jak starego passata na giełdzie: “o, a ten zarobił 2,5 miliarda, a ten 900 milionów”. A zachwalani to stare wygi Wall Street, jak Charles Schwab, top of the top, wręcz podręcznikowe przykłady. A cwaniaki w internecie rozpisują się, że “przecież było wiadomo, że będzie odbicie” (nie było), że nie ma co teraz płakać, bo “kto chciał, ten zarobił 15%” (no, a kto WIEDZIAŁ, ten 1500). I że ogólnie to jest spoko (nie jest). Że przecież Trump pisał, że jest doskonały moment by kupować (pisał to kilka godzin wcześniej, to był jeden z dziesiątek durnych tweetów oraz nadal trzeba było wiedzieć co obstawić, by zgarnąć nie 10% tylko 500% lub 1500%). Czy żyjemy w świecie, w którym amerykański prezydent zagrał całą giełdą, by paru jego kolegów i sponsorów mogło się w kilka minut dorobić na całe życie? Możliwe. Możliwe też, że po prostu znowu udowodniono mu, że jego “art of the deal” to zbiór dziecinnych zasad, które Twój pijany wujek opowiada na weselu jako wielkie życiowe mądrości, a gdy wszystko mu się już sypało, to wycofywał się rakiem, “przy okazji” dając kolegom zarobić klasycznym insider tradingiem. Obie opcje doskonale prognozują międzynarodowy ład i stabilność. Czuję się bezpiecznie, wiedząc, że ten szachowy mistrz ma w Polsce solidne poparcie dwóch partii, które wedle prawie wszystkich sondaży dziś utworzyłyby nowy rząd. Na filmiku chwalonko kolegów od 2,5 miliarda i 900 milionów. What a fun time to be alive

26,668 次观看

Videos

PutinizmPolski's profile picture

#Trumpolacy Od dzisiaj, na platformie Storytel (link w komciu) możecie przeczytać lub posłuchać “TrumPolaków”. Razem z kolegą Piknikiem opisujemy w niej intrygujące zjawisko Polaków (partii, mediów, think-tanków), które uprawiają w Polsce aktywny trumpizm, co wydaje nam się zachowaniem cokolwiek niebezpiecznym, miejscami nawet samobójczym. Starannie opisaliśmy wybrane “problemy” z Donaldem Trumpem. Jego dziwne poglądy na NATO i Ukrainę, niekiedy żywcem zaczerpnięte z kremlowskiej propagandy. Jego wieloletni romans z rosyjskim i postsowieckim biznesem, a gwarantuję, że był on długi i intensywny. Stojący za nim Project 2025, będący miksem autorytarnego planu przejęcia państwa i religijnego fundamentalizmu. Romansu Trumpa z sektą QAnon i prawicowymi bojówkami oraz podjętą na przełomie 2020/2021 próbę zamachu stanu. No nie wygląda to dobrze dla hipotetycznego kraju średniej wielkości na wschodniej flance NATO. Są jednak w Polsce tacy, którzy w imię zaspokajania swoich emocji, łechtania swojego ego, tudzież realizacji swoich interesów politycznych i geopolitycznych, są gotowi stawać na rzęsach, by robić z Trumpa nowego mesjasza. Potrafią posuwać się do manipulacji, kolportowania kłamstw i szalonych teorii spiskowych, zastępowania faktów wysoce emocjonalnym przekazem, atakowania i wyzywania wszystkich myślących inaczej. Inni z kolei świadomie pełnią rolę pasa transmisyjnego, łączącego Polskę z amerykańskimi trumpistami, bo moszczą sobie wygodne miejsce w świecie po drugiej amerykańskiej rewolucji. Tak, trumpiści wprost mówią, że takowa właśnie się zaczęła. A TrumPolacy o tym doskonale wiedzą. Bo oni na tę rewolucję czekają. Zresztą poczytajcie lub posłuchajcie sami 👇

Doniesienia z putinowskiej Polski

55,647 次观看 • 1 年前

没有更多内容可加载