Maciek Wooden's banner
Maciek Wooden's profile picture

Maciek Wooden

@wooden1317,642 subscribers

NBA, Draft, Detroit Pistons Fantasy projections @ https://t.co/5XACZY2CTn Post Prime PL Podcast I troszkę życia. Twitterowicz

Shorts

Jeremy Sochan. Pierwszy Polak, który został Mistrzem NBA. Możesz tu podchodzić narracyjne do tematu na wielu poziomach, możesz się śmiać, że grał mało, możesz być paladynem na białym koniu walczącym o dobre imię Polaka, możesz piać nad tym jaki jest wspaniały... możesz pisać co chcesz. Czego byś nie napisał, Jeremy Sochan jest Mistrzem NBA, pełnoprawnym zawodnikiem New York Knicks, który miał swoją konkretną rolę i w Finałach NBA pojawiał się na boisku. Nie na długo, ale sam fakt, że grał w istotnych momentach spotkań, świadczy o jednym: to Mistrzostwo jest też jego. I ma w nim swoją cegiełkę. Mówił o nim w trakcie Finałów NBA Mike Brown, mówił po Finałach Mikal Bridges, jego nazwisko słyszeliśmy wiele razy w trakcie tych Finałów. To nie jest tylko polsko-patriotyczna narracja - był potrzebny trenerowi w pojedynczych akcjach i Mike Brown ufał mu na tyle, że był gotów mu zaufać w kluczowych momentach spotkań - jak w, dosłownie, ostatniej akcji Finałów NBA przy meczu na styku. Na pewno zdobył tym sobie szacunek w lidze i kontrakt na przyszły sezon. Gracz, który jest gotowy wejść w każdej chwili na boisko, choćby na jedną, jedyną akcję i dać z siebie wszystko, jest w NBA na wagę złota. Zawodnik, który nie gwiazdorzy, ale dba o atmosferę, potrafi być twardy i zna swoją rolę, to ktoś, kto jest potrzebny w każdej ekipie. Tak wyglądała duża część kariery Jareda Dudleya czy Garetta Temple i tak swoją rolę budował w lidze Luke Kornet, który wygryzł z San Antonio Jeremy'ego Sochana. Dzięki tej gotowości, Paul Reed jest kochanym zawodnikiem Detroit Pistons, Luka Garza jest chciany w każdej szatni, a mniej utalentowani synowie znanych ojców, Scottie Pippen Junior i Gary Payton Junior, w ten sposób utrzymali się w NBA i zyskali sobie w niej solidną rolę. I to jest teraz ścieżka kariery Jeremy'ego Sochana - taka jak tych zawodników wyżej, ale z pierścieniem na palcu i historycznym osiągnięciem dla polskiego zawodnika. Można żyć. Powiedzmy to sobie jasno - Jeremy Sochan ma Mistrzostwo NBA, a Marcin Gortat go nie ma. Nie czyni to kariery Sochana lepszą niż Marcina, ale Jeremy jeszcze ma czas i ma coś, tę jedną rzecz, której Marcin może mu zazdrościć. Jednocześnie Jeremy już osiągnął w NBA więcej niż Maciek Lampe, Czarek Trybański, Szymon Szewczyk, Igor Milicic i Adam Wójcik razem wzięci. Ba. Mistrzostwo NBA według danych Basketball Reference zdobyło raptem 512 graczy z 5487 zawodników, którzy kiedykolwiek wystąpili na parkietach NBA lub ABA. To znaczy, że tylko jeden na jedenastu graczy (9.3%) skończył karierę z co najmniej jednym pierścieniem. Więcej zawodników wystąpiło w tym sezonie na parkietach ligi (582) niż mieliśmy Mistrzów w jej historii. Jeremy Sochan wstąpił więc do bardzo elitarnego klubu. I to jest coś co zostanie z nim do końca życia. Warto też tutaj posypać głowę popiołem. - Czy krytykowałem go? Tak - Czy nie zgadzałem się z jego decyzjami? Tak - Czy uważam, że powinien być lepszym graczem niż teraz jest? Tak - Czy śmiałem się kiedy jako jedyny zawodnik Knicks nie wyszedł na parkiet w rywalizacji z Cleveland? Tak Czy uważam, że powinienem za to przeprosić? Nie. Mogę tylko powiedzieć, że wybór Knicks po zwolnieniu przez Spurs w trakcie trade deadline, który uważałem za błędny, dał mu Mistrzostwo NBA. A Mistrzostwo tłumaczy wszystko w NBA, czyli - decyzja była dobra, a ja się myliłem. Wyśmiewany, krytykowany, z zamieszaniem dookoła swojej relacji z brytyjską influencerką Jeremy Sochan jest teraz górą. Serdecznie mu tego gratuluję. Strasznie mi się jednak nie podobają teksty, sugerujące, że krytyka była niezasłużona, że należy się teraz od Jeremy'ego Sochana odczepić, że jak to tak można było się z niego śmiać? Uważam, że jeśli ktoś dobrze życzy Jeremy'emu Sochanowi, to będzie dalej go krytykował, kiedy trzeba, czepiał się, kiedy na to zasłuży i śmiał się, kiedy sam to sprowokuje. Uważam, że trzeba oddzielić to czy ktoś go lubi, czy nie lubi, czy zna, czy nie zna, czy może jest z nim blisko, od tego jak go oceniamy. Ba, wręcz myślę, że po zdobyciu Mistrzostwa, to teraz dopiero zacznie się patrzenie mu na ręce. Oczekiwania nie zmaleją, tylko wzrosną. Pojawi się, być może ze strony dzisiejszych obrońców, jakiś rodzaj hejtu. Cóż, sukces rodzi wszelkiego rodzaju emocje, od miłości, przez niechęć po zazdrość i zawiść. I od tego też się odcinam. Na koniec mamy zawodnika, który: ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w pierwszej rundzie draftu ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w Top 10 draftu, na 9. miejscu ✅Ma rekord punktowy Polaka w NBA - 33 punkty ✅Został Mistrzem NBA już w swoim czwartym sezonie w lidze ✅Ma dopiero 23 lata i jest młodszy od zawodników typowanych w do loterii draftu 2026 ✅Powinien mieć przed sobą świetlaną przyszłość ✅Już na zawsze będzie kochany i pamiętany w Nowym Jorku jako część drużyny, która po 53 latach przywróciła mu Mistrzostwo Jednocześnie: ❌Wciąż nie dorobił się choćby przyzwoitego rzutu ❌Nie dostał przedłużenia debiutanckiej umowy przekraczającego 100 milionów dolarów, co jest wręcz oczekiwane po picku z top10 draftu ❌Został zwolniony ze Spurs w trakcie debiutanckiego kontraktu, mimo, że był wybrany w Top10 ❌Wciąż nie wiemy na jakiej gra pozycji ❌Z zawodnika, po którym oczekiwaliśmy kariery Mikala Bridgesa. OG Anunoby'ego czy chociaż Dysona Danielsa, spadł na półkę Jareda Dudleya i Luki Garzy I o tym też warto mówić. Niewiele osób śledzi Sochana pilniej niż ja. Mieliśmy na kanale analizę niemal każdego jego występu w barwach Knicks. Pierwszy pisałem i mówiłem w podcastach, o tym, że będzie w pierwszej rundzie draftu i typowałem go do loterii, kiedy wydawało się to jeszcze szaleństwem. Osobiście napisałem jego pierwszy duży profil w polskich mediach. Jarałem się nim czasem bardziej niż trzeba. I krytykowałem jak widziałem, że coś nie działa. Czy to atletycznie, czy w kontekście przygotowania do sezonu, czy jeśli chodzi o jego rzut. Wszystko to, w oderwaniu od jego osoby, od tego jak go postrzegam. To koszykarz i dopóki nikogo nie krzywdzi i jest pozytywnym człowiekiem - niech żyje jak chce. My go oceniamy za koszykówkę. I teraz się strasznie jaram jego pierścieniem. Jak można nie życzyć mu dobrze? Jeremy Sochan w NBA to jest coś dobrego dla polskiej koszykówki. Jakby został gwiazdą, to ta nasza mała banieczka by eksplodowała. Bardzo bym tego chciał. I wierzę, że pierścień na palcu da mu kolejną szansę w lidze, gdzie już się wydawało, że ta szansa drastycznie maleje. On ma ten pierścień, a Karl Malone, Charles Barkley i Steve Nash nie mają. I to jest piękne. Oby dobrze to wykorzystał. Czekamy na jego decyzję latem, czekamy z jakim klubem podpisze kontrakt i co dalej się stanie z jego karierę. A tymczasem... Chwilo trwaj! 23-letni Polak Mistrzem NBA! Kto by pomyślał 20 lat temu, że to w ogóle ma szansę się kiedykolwiek wydarzyć? A na video macie Jeremy'ego Sochana na parkiecie w ostatniej akcji Finałów NBA. Warto sobie tę akcję zapisać na pamiątkę.

Jeremy Sochan. Pierwszy Polak, który został Mistrzem NBA. Możesz tu podchodzić narracyjne do tematu na wielu poziomach, możesz się śmiać, że grał mało, możesz być paladynem na białym koniu walczącym o dobre imię Polaka, możesz piać nad tym jaki jest wspaniały... możesz pisać co chcesz. Czego byś nie napisał, Jeremy Sochan jest Mistrzem NBA, pełnoprawnym zawodnikiem New York Knicks, który miał swoją konkretną rolę i w Finałach NBA pojawiał się na boisku. Nie na długo, ale sam fakt, że grał w istotnych momentach spotkań, świadczy o jednym: to Mistrzostwo jest też jego. I ma w nim swoją cegiełkę. Mówił o nim w trakcie Finałów NBA Mike Brown, mówił po Finałach Mikal Bridges, jego nazwisko słyszeliśmy wiele razy w trakcie tych Finałów. To nie jest tylko polsko-patriotyczna narracja - był potrzebny trenerowi w pojedynczych akcjach i Mike Brown ufał mu na tyle, że był gotów mu zaufać w kluczowych momentach spotkań - jak w, dosłownie, ostatniej akcji Finałów NBA przy meczu na styku. Na pewno zdobył tym sobie szacunek w lidze i kontrakt na przyszły sezon. Gracz, który jest gotowy wejść w każdej chwili na boisko, choćby na jedną, jedyną akcję i dać z siebie wszystko, jest w NBA na wagę złota. Zawodnik, który nie gwiazdorzy, ale dba o atmosferę, potrafi być twardy i zna swoją rolę, to ktoś, kto jest potrzebny w każdej ekipie. Tak wyglądała duża część kariery Jareda Dudleya czy Garetta Temple i tak swoją rolę budował w lidze Luke Kornet, który wygryzł z San Antonio Jeremy'ego Sochana. Dzięki tej gotowości, Paul Reed jest kochanym zawodnikiem Detroit Pistons, Luka Garza jest chciany w każdej szatni, a mniej utalentowani synowie znanych ojców, Scottie Pippen Junior i Gary Payton Junior, w ten sposób utrzymali się w NBA i zyskali sobie w niej solidną rolę. I to jest teraz ścieżka kariery Jeremy'ego Sochana - taka jak tych zawodników wyżej, ale z pierścieniem na palcu i historycznym osiągnięciem dla polskiego zawodnika. Można żyć. Powiedzmy to sobie jasno - Jeremy Sochan ma Mistrzostwo NBA, a Marcin Gortat go nie ma. Nie czyni to kariery Sochana lepszą niż Marcina, ale Jeremy jeszcze ma czas i ma coś, tę jedną rzecz, której Marcin może mu zazdrościć. Jednocześnie Jeremy już osiągnął w NBA więcej niż Maciek Lampe, Czarek Trybański, Szymon Szewczyk, Igor Milicic i Adam Wójcik razem wzięci. Ba. Mistrzostwo NBA według danych Basketball Reference zdobyło raptem 512 graczy z 5487 zawodników, którzy kiedykolwiek wystąpili na parkietach NBA lub ABA. To znaczy, że tylko jeden na jedenastu graczy (9.3%) skończył karierę z co najmniej jednym pierścieniem. Więcej zawodników wystąpiło w tym sezonie na parkietach ligi (582) niż mieliśmy Mistrzów w jej historii. Jeremy Sochan wstąpił więc do bardzo elitarnego klubu. I to jest coś co zostanie z nim do końca życia. Warto też tutaj posypać głowę popiołem. - Czy krytykowałem go? Tak - Czy nie zgadzałem się z jego decyzjami? Tak - Czy uważam, że powinien być lepszym graczem niż teraz jest? Tak - Czy śmiałem się kiedy jako jedyny zawodnik Knicks nie wyszedł na parkiet w rywalizacji z Cleveland? Tak Czy uważam, że powinienem za to przeprosić? Nie. Mogę tylko powiedzieć, że wybór Knicks po zwolnieniu przez Spurs w trakcie trade deadline, który uważałem za błędny, dał mu Mistrzostwo NBA. A Mistrzostwo tłumaczy wszystko w NBA, czyli - decyzja była dobra, a ja się myliłem. Wyśmiewany, krytykowany, z zamieszaniem dookoła swojej relacji z brytyjską influencerką Jeremy Sochan jest teraz górą. Serdecznie mu tego gratuluję. Strasznie mi się jednak nie podobają teksty, sugerujące, że krytyka była niezasłużona, że należy się teraz od Jeremy'ego Sochana odczepić, że jak to tak można było się z niego śmiać? Uważam, że jeśli ktoś dobrze życzy Jeremy'emu Sochanowi, to będzie dalej go krytykował, kiedy trzeba, czepiał się, kiedy na to zasłuży i śmiał się, kiedy sam to sprowokuje. Uważam, że trzeba oddzielić to czy ktoś go lubi, czy nie lubi, czy zna, czy nie zna, czy może jest z nim blisko, od tego jak go oceniamy. Ba, wręcz myślę, że po zdobyciu Mistrzostwa, to teraz dopiero zacznie się patrzenie mu na ręce. Oczekiwania nie zmaleją, tylko wzrosną. Pojawi się, być może ze strony dzisiejszych obrońców, jakiś rodzaj hejtu. Cóż, sukces rodzi wszelkiego rodzaju emocje, od miłości, przez niechęć po zazdrość i zawiść. I od tego też się odcinam. Na koniec mamy zawodnika, który: ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w pierwszej rundzie draftu ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w Top 10 draftu, na 9. miejscu ✅Ma rekord punktowy Polaka w NBA - 33 punkty ✅Został Mistrzem NBA już w swoim czwartym sezonie w lidze ✅Ma dopiero 23 lata i jest młodszy od zawodników typowanych w do loterii draftu 2026 ✅Powinien mieć przed sobą świetlaną przyszłość ✅Już na zawsze będzie kochany i pamiętany w Nowym Jorku jako część drużyny, która po 53 latach przywróciła mu Mistrzostwo Jednocześnie: ❌Wciąż nie dorobił się choćby przyzwoitego rzutu ❌Nie dostał przedłużenia debiutanckiej umowy przekraczającego 100 milionów dolarów, co jest wręcz oczekiwane po picku z top10 draftu ❌Został zwolniony ze Spurs w trakcie debiutanckiego kontraktu, mimo, że był wybrany w Top10 ❌Wciąż nie wiemy na jakiej gra pozycji ❌Z zawodnika, po którym oczekiwaliśmy kariery Mikala Bridgesa. OG Anunoby'ego czy chociaż Dysona Danielsa, spadł na półkę Jareda Dudleya i Luki Garzy I o tym też warto mówić. Niewiele osób śledzi Sochana pilniej niż ja. Mieliśmy na kanale analizę niemal każdego jego występu w barwach Knicks. Pierwszy pisałem i mówiłem w podcastach, o tym, że będzie w pierwszej rundzie draftu i typowałem go do loterii, kiedy wydawało się to jeszcze szaleństwem. Osobiście napisałem jego pierwszy duży profil w polskich mediach. Jarałem się nim czasem bardziej niż trzeba. I krytykowałem jak widziałem, że coś nie działa. Czy to atletycznie, czy w kontekście przygotowania do sezonu, czy jeśli chodzi o jego rzut. Wszystko to, w oderwaniu od jego osoby, od tego jak go postrzegam. To koszykarz i dopóki nikogo nie krzywdzi i jest pozytywnym człowiekiem - niech żyje jak chce. My go oceniamy za koszykówkę. I teraz się strasznie jaram jego pierścieniem. Jak można nie życzyć mu dobrze? Jeremy Sochan w NBA to jest coś dobrego dla polskiej koszykówki. Jakby został gwiazdą, to ta nasza mała banieczka by eksplodowała. Bardzo bym tego chciał. I wierzę, że pierścień na palcu da mu kolejną szansę w lidze, gdzie już się wydawało, że ta szansa drastycznie maleje. On ma ten pierścień, a Karl Malone, Charles Barkley i Steve Nash nie mają. I to jest piękne. Oby dobrze to wykorzystał. Czekamy na jego decyzję latem, czekamy z jakim klubem podpisze kontrakt i co dalej się stanie z jego karierę. A tymczasem... Chwilo trwaj! 23-letni Polak Mistrzem NBA! Kto by pomyślał 20 lat temu, że to w ogóle ma szansę się kiedykolwiek wydarzyć? A na video macie Jeremy'ego Sochana na parkiecie w ostatniej akcji Finałów NBA. Warto sobie tę akcję zapisać na pamiątkę.

14,655 views

Ten chłop: ✅️jest najstarszym zawodnikiem w NBA ✅️rozegrał najwięcej sezonów, spotkań i minut w historii ligi ✅️zagrał 45 minut w tym meczu ✅️gra w NBA razem z 21-letnim synem ...i na koniec tak zapieprza w obronie. Plus robi linijkę 29/13/6/3/1. Co za gość.

Ten chłop: ✅️jest najstarszym zawodnikiem w NBA ✅️rozegrał najwięcej sezonów, spotkań i minut w historii ligi ✅️zagrał 45 minut w tym meczu ✅️gra w NBA razem z 21-letnim synem ...i na koniec tak zapieprza w obronie. Plus robi linijkę 29/13/6/3/1. Co za gość.

32,913 views

To ujęcie rzutu Stepha jeszcze lepsze 🔥

To ujęcie rzutu Stepha jeszcze lepsze 🔥

80,033 views

Typowo bryantowski gamewinner Luki przeciwko Nuggets. Fajny!

Typowo bryantowski gamewinner Luki przeciwko Nuggets. Fajny!

16,398 views

To jest po prostu nie fair.

To jest po prostu nie fair.

24,087 views

Reprezentacja Polski w koszykówce przez ostatnie kilka dni: ❌48:82 z Litwą ❌74:88 z Macedonią Północną A za kilka miesięcy Mistrzostwa Europy, częściowo rozgrywane u nas. Ojej.

Reprezentacja Polski w koszykówce przez ostatnie kilka dni: ❌48:82 z Litwą ❌74:88 z Macedonią Północną A za kilka miesięcy Mistrzostwa Europy, częściowo rozgrywane u nas. Ojej.

26,359 views

Malice in the Palace w domu:

Malice in the Palace w domu:

12,813 views

Videos

wooden13's profile picture

Wstajesz rano. Trochę bolą plecy. Trochę bark. Trochę kark. Poranna kawa, jajecznica z bekonem. Wracasz do pokoju. Zakładasz starą ortezę na 5 razy operowane prawe kolano. Zakładasz nową ortezę na kolano, w którym kilkadziesiąt dni temu uszkodziłeś więzadła krzyżowe i boczne, łąkotkę i chrząstkę. Wyglądasz trochę jak robocop, a trochę jak wariat. Zakładasz nowe buty, które po zesznurowaniu trzymają mocniej niż gips. Idziesz do ski roomu, skąd bierzesz starą, wysłużoną, zajechaną i ukochaną deskę. Poprawiasz na niej stare wiązania, wyciągnięte z dna piwnicy, z których sypie się pseudo-skóra. Krótki spacer na stok, wjazd kolejką na samą górę. Dociskasz buty i wiązania, tak, że aż stopy drętwieją. Poprawiasz ostatni raz obie ortezy, a ruch tak wygląda, że ludzie dookoła myślą, że grzebiesz sobie w dupie. Pełen obaw ustawiasz deskę w dół stoku, rozpędzasz się nieco, wchodzisz na krawędź i... zapominasz o całym świecie. Jesteście tylko Ty, deska i biały śnieg pod nią. Na uszach, kojarzący się z młodością The Rasmus i "First Day of my life". Ogarnia Cię euforia, wrażenie wolności i unoszenia sie w powietrzu. To perfekcyjene wrażenie odłączenia od świata, porównywalne tylko do pełnego ślizgu w baksztagu na windsurfingu lub lotu za kitem po otwartym akwenie... ale na wodzie ortezy i pasja, mogą już nie wystarczyć. Tam potrzeba czegoś więcej, to już może być dla Ciebie niedostępne. Ale snowboard cieszy jak zawsze, jak 25 lat temu, jak 10 lat temu, jak w zeszłym roku. Jesteś na nim jak szczęśliwe dziecko. Czujesz tylko wiatr świszczący na luźnych elementach odzieży i drobinki śniegu wylatujące spod deski i zatrzymujące się na Twoich wąsach i brodzie. Twarz układa Ci się w olbrzymi, szaleńczy uśmiech, a Ty cieszysz się prędkością, zapominasz o bólu, kontuzjach, ograniczeniach własnego ciała. Tylko Ty, deska, muzyka i stok. Czysta radość, czysta pasja, czysta miłość. Kiedy muzyka przechodzi na Florence and the machine, a Spectrum uderza w uszy i słyszysz ogłuszające "Say my name!", euforia osiąga swój szczyt. Kocham koszykówkę, oglądam pasjami NBA, NFL, siatkówkę i tenisa. Znam się na niejednym sporcie, a mądrzę regularnie o baskecie. A na snowboardzie się nie znam, już dawno nie. Ale wiem jak sunąć w dół stoku. I nie znam większej sportowej radości niż świst deski po dobrze przygotowanej trasie i to płynięcie, gdzieś poza czasem, po idealnym, świeżym puchu, w miejscach niedostępnych dla narciarzy. To jedno z najbardziej euforycznych, niemal duchowych przeżyć, coś na co czekam cały rok. I trudno, żebym był szczęśliwszy niż w tej chwili, kiedy okazuje się, że wciąż mogę. Już nie poskaczę, już nie polecę z prędkością ponad 100 km/h, ale WCIĄŻ MOGĘ, mogę płynąć ponad trasą, zawijając dookoła siebie całą rzeczywistość. Nie ma nic piękniejszego.

Maciek Wooden

121,289 views • 1 year ago

wooden13's profile picture

Już dziś SuperBowl - wydarzenie nie mające sobie równych w świecie sportu. Liczby wokół tego meczu są szalone: ✅️Prawie 128 milionów ludzi w samych Stanach przed telewizorami w zeszłym roku ✅️130 milionów ludzi w Stanach oglądających koncert w przerwie meczu ✅️30s czasu reklamowego kosztujące 7 milionów dolarów ✅️Największe gwiazdy światowej muzyki nie tylko grające za darmo, ale też pokrywające koszty swoich koncertów w przerwie ✅️Setki miliony widzów na całym świecie W tegorocznej, 60. edycji SuperBowl (stąd rzymskie LX), na stadionie w Santa Clara, zmierzą się New England Patriots i Seattle Seahawks. To z powodu tego meczu zamarło dziś NBA I wszystkie mecze zostały rozegrane bardzo wcześnie - żeby widzowie i gracze zdążyli do domu na mecz, często połączony z tzw. SuperBowl Party. Kilka tegorocznych danych: ✅️Po raz pierwszy od 22 lat w SuperBowl graja dwie drużyny, których nie było rok wcześniej w playoffs NFL ✅️Kurs na Mistrzostwo NFL Patriots przed sezonem wynosił 125:1 ✅️Kurs na Mistrzostwo NFL Seahawks przed sezonem wynosił 60:1 ✅️Kurs na Patriots vs Seahawks w SuperBowl LX wynosił 900:1 ✅️Seahawks wygrali SuperBowl tylko raz, w 2014 roku ✅️Patriots wygrali SuperBowl rekordowe 6 razy i po relatywnie krótkiej przerwie mają szansę na kolejny sukces ✅️W tym roku w przerwie zagra Bad Bunny, który ma 51 milionów obserwujących na Instagramie, a ja i tak nie wiem kto to jest Więcej o tym meczu dowiecie się w rewelacyjnym podcaście NFL Po Godzinach nagrywanym przez duet Jakub Kazula i Michał Gutka i pod hasztagiem #nflpl ⏰️00:30 🏉SuperBowl LX 📺Polsat, Polsat Sport 1

Maciek Wooden

15,532 views • 4 months ago