1/21 𝗠𝗶𝘁 𝗻𝗶𝗲𝗼𝗴𝗿𝗮𝗻𝗶𝗰𝘇𝗼𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘇𝗮𝘀𝗼𝗯𝗼́𝘄 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗸𝗶𝗰𝗵 𝗥𝗼𝘀𝗷𝗶 To jeden z... najbardziej żywotnych mitów tej wojny - powtarzany nawet przez poważnych analityków. Problem w tym, że jest on bardziej historyczną kalką niż opisem współczesnej Rosji. A ta ma zshow more

Wojtek Kostrzewa
188,476 Aufrufe • vor 6 Monaten
Kaczyński o Morawieckim: „Miał bardziej skomplikowany życiorys. Przez dłuższy... czas był po tej stronie, która atakowała. Nie oznacza to, że on osobiście atakował ale no w tym świecie się obracał, z resztą był nawet doradcą Tuska” Przecież przez prezesa ewidentnie przemawia Sasin i to pełną parą. Dokładnie jak Grima szeptał Theodenowi XDshow more

chrzanik
190,873 Aufrufe • vor 7 Tagen
❗Skandal w USA. Gejowska para z Nashville zamówiła dzieci... przez surogację, a potem publicznie wyśmiewała bobasa za to, że „nie ma matki”. To jednak nie koniec. W sieci krąży nagranie, na którym pytają "swoje" starsze dzieci – również urodzone dzięki surogacji – który z ich dwóch „ojców” jest "bardziej napalony". Eksperyment społeczny na dzieciach czy jeszcze „postęp”? 🤦♂️ Tak czy owak STOP tej deprawacji!show more

Paweł Usiądek
50,569 Aufrufe • vor 3 Monaten
Zgadzam się z Olgą Tokarczuk. A Ty? 🤡 🏴☠️... 2025: „17,5 tys. osób w Szwecji jest aktywnymi członkami gangów przestępczych, a kolejne 50 tys. należy do ich najbliższego otoczenia — to o 5500 więcej niż w zeszłym roku. Szczególnie niepokojące jest to, że gangi coraz częściej rekrutują młodzież i dzieci nawet do popełniania poważnych przestępstw. Według szwedzkiej prokuratury w ubiegłym roku w 176 przypadkach zabójstw, w tym pomocnictwa i podżegania do morderstwa, podejrzani mieli mniej niż 15 lat” 🏴☠️Olga Tokarczuk w 2019: „Spotkanie z dziećmi było cudowne, one są tak kolorowe. Pomyślałam, jakie bogactwo Szwecja sobie przygarnęła wraz z imigrantami, jaki potencjał wrażliwości i puli genetycznej. Zawsze w takich momentach jest mi wstyd za ten straszny 2014 rok, kiedy Polska nie przyjęła imigrantów. Nigdy nie potrafię tego zrozumieć”show more

Dariusz Matecki
47,037 Aufrufe • vor 7 Monaten
Uwielbiam, gdy wskazuje się problem niedostępności mieszkań jako przyczynę... niskiej dzietności w Polsce. Poniżej jeden z nieco lepszych powodów zapaści demograficznej w Polsce. Dziewczynie przeszkadza, bo chłop zaprosił ją na piknik. Nie wiem, może jestem stary – ale naprawdę to lepiej, że chłop ma jakąś większą wyobraźnię niż wyjście na kawę. Film ma ponad 10 tysięcy polubień na TikToku i ponad 450 komentarzy, a sama dziewczyna ponad 250 tysięcy obserwujących. Jeżeli ktoś ma ładowane takie rzeczy do głowy, to w końcu zacznie robić tak samo. Podobnych profili jest coraz więcej i kręcą niesamowite liczby. Mam wrażenie, że nie jest to do końca przypadek, ale chciałbym się mylić. Obawiam się, że w Polsce coraz bliżej jest powtórzenia się „scenariusza koreańskiego”. Czyli doprowadzenie do walki płci, a w efekcie do jeszcze niższej dzietności, która i tak była niska przez koreańskie podejście do życia i pracy. Potem Ci sami ludzie odpowiedzą w ankietach, że nie mają dzieci przez brak mieszkań.show more

Cezary Bachański
339,895 Aufrufe • vor 2 Monaten
Irańska rakieta balistyczna z głowicą kasetową - Khorramshahr-4 Zapewne... większość z Was widziała wczorajszy filmik z pociskiem balistycznym który rojem meteorów spadł na jedno z miast izraelskich. Był to Khorramshahr-4 czyli irański pocisk średniego zasięgu (około 2 tys. km) i posiadający głowicę o masie 1,5 tony. Ten MRBM ma dwie wersje. Pierwsza ma manewrujący RV ( re-entry vehicle) który już w fazie środkowej lotu ma wykonywać manewry. Zaś druga wersja - użyta wczoraj - ma głowicę kasetową która zawiera kilkanaście / kilkadziesiąt sztuk subamunicji mającej postać podłużnych i ekranowanych przed temperaturą pocisków które są niekierowane i swobodnie spadają na cel. Z racji wyjątkowo małej celności jest to bardzo kiepski środek rażenia ale jako nosiciel broni B/C (biologiczna / chemiczna) ma to już dużo sensu ponieważ celność "obszarowa" (miasta) jest zachowana zaś wiele punktów upadku głowic z bronią biologiczną lub chemiczną jest plusem. Oczywiście ta wersja pocisku jest jak najbardziej możliwa do strącenia przez Arrow-3/ THAAD czy SM-3 w swojej środkowej trajektorii lotu. Natomiast rozscalenie głowicy w terminalnej fazie ataku i do tego dość wysoko uniemożliwia zwalczanie przez systemu takie jak Patriot lub inne przeciwrakietowe zestawy zwalczające cel podczas właśnie terminalnej fazy ataku. Z racji małej masy, ładunku i kompletnie losowej celności podpocisków zwykłe schrony lub odpowiednio zaprojektowane garaże dobrze chronią przed tym zagrożeniem. No chyba że zostanie użyta broń biologiczna lub chemiczna. A jako nosiciel takowej została skonstruowana ta głowica.show more

Jarosław Wolski
150,544 Aufrufe • vor 5 Monaten
Produkuje kilka butelek dziennie i miast je wywalać do... śmieci postanowiłem uszczuplić kasę jaką wyprowadzają z Polski norweskie i duńskie koncerny. W niemieckich sklepach u mnie na wsi butelkomaty albo nie działają albo trzeba stać w tasiemcowych kolejkach w których rodacy koczują z wózkami pełnymi śmieci do wyrzucenia. W efekcie znów zacząłem robić zakupy w lokalnym sklepie w STASI Lesie prowadzonym przez Polaka gdzie automat zawsze działa, a kolejek do syfomatów brak. Dziękuję pani Paulina Hennig-Kloska oraz panu Donald Tusk za moje patriotyczne wzmożenie. Btw ten z filmu zadziałał kiedy pani z obsługi kopnęła z całych sił w machinę. Coś się jednak popierdolilo i miast 50 groszy za plastik wyliczyło jakąś losową liczbę poniżej standardu narzuconego ustawą. Swoją drogą to też jest niezłe, że wrzuca się taką butelkę ale jak coś źle się policzy nie ma reklamacji. Kto jednak normalny będzie się szarpał o grosze tym bardziej, że opcji gotówki oddawanej przez automat tak jak to jest w cywilizowanych krajach wciąż brak i nie zanosi się żeby to się zmieniło.show more

Rafał Otoka Frąckiewicz
38,025 Aufrufe • vor 3 Monaten
Nie będę ukrywać, Lando zawsze budził moją sympatię, a... gdy w końcu wygrał w Miami, całkiem się cieszyłem. Niesamowite, jak szybko wyszła mu z butów słoma i stracił nie tylko w oczach moich, ale i innych. Tylko w parę miesięcy. Twój rywal w walce o mistrzostwo przejeżdża wyścig, nad którym rozpływają się wszyscy, w tym twój rodak, jeden z najlepszych kierowców w historii i również jego rywal z 2021. Instant classic i wyczyn, o którym będzie się mówiło nawet gdy Max skończy karierę. Co ty na to? "Podejmujesz ryzyko, opłaciło się to im. To nie jest talent, to po prostu szczęście". Błazenada, bufonada i zero wstydu. Nieuleczalny landocentryzm, przekonanie o własnej nieomylności i granie tanią kartą "cały świat przeciwko mnie", gdy ma się najlepszy bolid w stawce, a jeśli na przestrzeni całego weekendu komuś najbardziej dopomogło szczęście, to właśnie jemu. Czy Maxowi pomogło szczęście? Oczywiście, że tak - jak zawsze przy czerwonych flagach. Ale nie wyglądasz poważnie, jeśli odbierasz zasługi i talent 4-krotnemu (nie oszukujmy się już) mistrzowi świata, który w wyścigu zrobił +16 pozycji. Żadna czerwona flaga nie pozwoli ci wejść tak wysoko, a tym bardziej się utrzymać! Norris zamiast odbić się po czerwonej fladze, leciał w dół stawki z każdym nieudanym restartem. A ten meltdown po wyścigu jest ostatecznym dowodem, że mental to jego pięta achillesowa. A Verstappen to urodzony snajper, jeśli chodzi o takie gry. I z tą litanią was zostawiam, dobrej nocy😎 #F1PL #ViaF1 #RGF1show more

Kamil Niewiński
101,770 Aufrufe • vor 1 Jahr
Nie wszystkim Ukraińcom, którzy "posmakowali" Europy, spodobało się życie... w tym "lepszym świecie". Jeśli wierzyć bardzo ogólnym danym, to według stanu na połowę 2025 roku około 1,1 miliona Ukraińców powróciło do swoich miejsc pochodzenia (od 2022 roku). "Może i wyłączają prąd, może i jest niebezpiecznie, ale to TU jest życie" - twierdzi Ukrainka z filmiku. Na co narzekają Ukraińcy w Europie? Przede wszystkim na to, że czują się tam obcy, część ma duży problem z nauczeniem się języka, na wysokie rachunki, na inne niż u nich warunki klimatyczne - złą pogodę, na niemiłych sąsiadów, że chce się, a nie ma z kim pogadać, że za wcześnie zamykają się sklepy (Niemcy). Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Jednocześnie powrót na ojczyznę po zakończeniu konfliktu deklaruje coraz mniejsza liczba osób przebywających za granicą. Ukraiński rząd liczy na 70% powrotów do kraju, podczas gdy realna liczba, na podstawie różnych badań, jest bliższa 30%.show more

Ekonomat
89,830 Aufrufe • vor 8 Monaten
Okiem na wroga -co zmiast starlinka Wokół Starlinka i... jego roli na wojnie rosyjsko-ukraińskiej narosło ostatnio dużo emocji, ale mało chłodnej analizy. Tymczasem rzeczywistość jest dużo prostsza i jednocześnie bardziej niepokojąca. Gdy Ukraina zaczęła naciskać na ograniczenie użycia Starlinka przez Rosję, efekt okazał się odwrotny od zamierzonego. To właśnie ukraińskie drony zaczęły masowo tracić łączność. Liczba ataków BSP gwałtownie spadła, bo bez stabilnego kanału komunikacji dron przestaje być narzędziem bojowym, a staje się drogim i bezużytecznym kawałkiem elektroniki. Rosja natomiast od dawna zakładała, że Starlink jest rozwiązaniem tymczasowym i niepewnym, więc równolegle rozwijała alternatywy. Kilka dni temu publicznie zaprezentowano rosyjski radiomodem do pracy w sieci mesh. Inaczej modemy istnialy glownie w Geraniach tylko twrqz sa latwoej dostepne zarowno cenowo jak i technologicznie. Nie ma w tym żadnej przełomowej technologii ani „cudu inżynierii”. To po prostu logiczna konsekwencja wojny, w której satelitarna łączność może zostać w każdej chwili ograniczona albo odcięta. Sieć mesh działa inaczej niż Starlink. Nie potrzebuje satelity, nie ma jednego centralnego punktu i nie opiera się na drogich terminalach. Każdy element sieci przekazuje sygnał dalej, tworząc rozproszony system komunikacji. Kluczowa zmiana polega na tym, że do podtrzymania łączności nie używa się już drogich dronów bojowych, tylko bardzo tanie, proste platformy, których jedynym zadaniem jest przenoszenie modemu i utrzymywanie się w powietrzu odpowiednio długo. Nie muszą latać precyzyjnie, nie potrzebują zaawansowanej nawigacji ani głowic bojowych. Wystarczy, że „wiszą” i tworzą w powietrzu gęstą sieć przekaźników. Taka sieć jest znacznie trudniejsza do zwalczenia, bo zamiast kilku kluczowych celów przeciwnik ma do czynienia z dziesiątkami albo setkami tanich węzłów, które można szybko uzupełniać. W praktyce oznacza to, że nawet całkowite ograniczenie Starlinka nie zatrzyma rosyjskich uderzeń na zaplecze Ukrainy. Łączność da się rozproszyć, odbudować i oprzeć na tanim sprzęcie, który nie wymaga skomplikowanej logistyki. To dokładnie ta sama ścieżka, którą Ukraina przechodziła w latach 2022–2023, tylko dziś Rosja nadrabia zaległości i kopiuje sprawdzone rozwiązania. Wojna dronowa wchodzi w fazę, w której liczy się nie pojedyncza zaawansowana technologia, lecz zdolność do masowego, taniego i odpornego na zakłócenia działania. Na tym tle historia tzw. „białych list” Starlinka wygląda bardziej jak zabieg polityczny niż realne rozwiązanie techniczne. Ukraina liczy, że przekaże operatorowi listy „dozwolonych” terminali, a reszta zostanie zablokowana. Problem w tym, że Rosja i tak objęta jest sankcjami, więc legalne użycie Starlinka przez rosyjskie wojsko nigdy nie istniało. System identyfikacji terminali działa od dawna i wcześniej nie rozwiązał problemu. Elon Musk mógł w każdej chwili przez ostatnie cztery lata zablokować rosyjskie terminale. Nie zrobił tego. Wszystko wskazuje na to, że raczej obserwuje, jak jego technologia jest adaptowana i obchodzona w realnym konflikcie. Najważniejszy wniosek z tej historii jest brutalnie prosty. Starlink nie jest żadną „magiczną przewagą”. Każdy system satelitarny można obejść, jeśli przeciwnik ma czas i motywację. Wojna dronowa zmierza w stronę rozproszonych, tanich i masowych sieci, a nie drogich, centralnych rozwiązań. To, co dziś dzieje się między Ukrainą a Rosją, jest poligonem przyszłych konfliktów, także dla Polski. Nie wygra ten, kto ma lepszego satelitę, tylko ten, kto szybciej nauczy się działać w świecie, w którym łączność jest krucha, tymczasowa i nigdy nie jest dana raz na zawsze.show more

Tomasz Darmolinski
39,241 Aufrufe • vor 5 Monaten
Jeremy Sochan. Pierwszy Polak, który został Mistrzem NBA. Możesz... tu podchodzić narracyjne do tematu na wielu poziomach, możesz się śmiać, że grał mało, możesz być paladynem na białym koniu walczącym o dobre imię Polaka, możesz piać nad tym jaki jest wspaniały... możesz pisać co chcesz. Czego byś nie napisał, Jeremy Sochan jest Mistrzem NBA, pełnoprawnym zawodnikiem New York Knicks, który miał swoją konkretną rolę i w Finałach NBA pojawiał się na boisku. Nie na długo, ale sam fakt, że grał w istotnych momentach spotkań, świadczy o jednym: to Mistrzostwo jest też jego. I ma w nim swoją cegiełkę. Mówił o nim w trakcie Finałów NBA Mike Brown, mówił po Finałach Mikal Bridges, jego nazwisko słyszeliśmy wiele razy w trakcie tych Finałów. To nie jest tylko polsko-patriotyczna narracja - był potrzebny trenerowi w pojedynczych akcjach i Mike Brown ufał mu na tyle, że był gotów mu zaufać w kluczowych momentach spotkań - jak w, dosłownie, ostatniej akcji Finałów NBA przy meczu na styku. Na pewno zdobył tym sobie szacunek w lidze i kontrakt na przyszły sezon. Gracz, który jest gotowy wejść w każdej chwili na boisko, choćby na jedną, jedyną akcję i dać z siebie wszystko, jest w NBA na wagę złota. Zawodnik, który nie gwiazdorzy, ale dba o atmosferę, potrafi być twardy i zna swoją rolę, to ktoś, kto jest potrzebny w każdej ekipie. Tak wyglądała duża część kariery Jareda Dudleya czy Garetta Temple i tak swoją rolę budował w lidze Luke Kornet, który wygryzł z San Antonio Jeremy'ego Sochana. Dzięki tej gotowości, Paul Reed jest kochanym zawodnikiem Detroit Pistons, Luka Garza jest chciany w każdej szatni, a mniej utalentowani synowie znanych ojców, Scottie Pippen Junior i Gary Payton Junior, w ten sposób utrzymali się w NBA i zyskali sobie w niej solidną rolę. I to jest teraz ścieżka kariery Jeremy'ego Sochana - taka jak tych zawodników wyżej, ale z pierścieniem na palcu i historycznym osiągnięciem dla polskiego zawodnika. Można żyć. Powiedzmy to sobie jasno - Jeremy Sochan ma Mistrzostwo NBA, a Marcin Gortat go nie ma. Nie czyni to kariery Sochana lepszą niż Marcina, ale Jeremy jeszcze ma czas i ma coś, tę jedną rzecz, której Marcin może mu zazdrościć. Jednocześnie Jeremy już osiągnął w NBA więcej niż Maciek Lampe, Czarek Trybański, Szymon Szewczyk, Igor Milicic i Adam Wójcik razem wzięci. Ba. Mistrzostwo NBA według danych Basketball Reference zdobyło raptem 512 graczy z 5487 zawodników, którzy kiedykolwiek wystąpili na parkietach NBA lub ABA. To znaczy, że tylko jeden na jedenastu graczy (9.3%) skończył karierę z co najmniej jednym pierścieniem. Więcej zawodników wystąpiło w tym sezonie na parkietach ligi (582) niż mieliśmy Mistrzów w jej historii. Jeremy Sochan wstąpił więc do bardzo elitarnego klubu. I to jest coś co zostanie z nim do końca życia. Warto też tutaj posypać głowę popiołem. - Czy krytykowałem go? Tak - Czy nie zgadzałem się z jego decyzjami? Tak - Czy uważam, że powinien być lepszym graczem niż teraz jest? Tak - Czy śmiałem się kiedy jako jedyny zawodnik Knicks nie wyszedł na parkiet w rywalizacji z Cleveland? Tak Czy uważam, że powinienem za to przeprosić? Nie. Mogę tylko powiedzieć, że wybór Knicks po zwolnieniu przez Spurs w trakcie trade deadline, który uważałem za błędny, dał mu Mistrzostwo NBA. A Mistrzostwo tłumaczy wszystko w NBA, czyli - decyzja była dobra, a ja się myliłem. Wyśmiewany, krytykowany, z zamieszaniem dookoła swojej relacji z brytyjską influencerką Jeremy Sochan jest teraz górą. Serdecznie mu tego gratuluję. Strasznie mi się jednak nie podobają teksty, sugerujące, że krytyka była niezasłużona, że należy się teraz od Jeremy'ego Sochana odczepić, że jak to tak można było się z niego śmiać? Uważam, że jeśli ktoś dobrze życzy Jeremy'emu Sochanowi, to będzie dalej go krytykował, kiedy trzeba, czepiał się, kiedy na to zasłuży i śmiał się, kiedy sam to sprowokuje. Uważam, że trzeba oddzielić to czy ktoś go lubi, czy nie lubi, czy zna, czy nie zna, czy może jest z nim blisko, od tego jak go oceniamy. Ba, wręcz myślę, że po zdobyciu Mistrzostwa, to teraz dopiero zacznie się patrzenie mu na ręce. Oczekiwania nie zmaleją, tylko wzrosną. Pojawi się, być może ze strony dzisiejszych obrońców, jakiś rodzaj hejtu. Cóż, sukces rodzi wszelkiego rodzaju emocje, od miłości, przez niechęć po zazdrość i zawiść. I od tego też się odcinam. Na koniec mamy zawodnika, który: ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w pierwszej rundzie draftu ✅Jako pierwszy Polak w historii został wybrany w Top 10 draftu, na 9. miejscu ✅Ma rekord punktowy Polaka w NBA - 33 punkty ✅Został Mistrzem NBA już w swoim czwartym sezonie w lidze ✅Ma dopiero 23 lata i jest młodszy od zawodników typowanych w do loterii draftu 2026 ✅Powinien mieć przed sobą świetlaną przyszłość ✅Już na zawsze będzie kochany i pamiętany w Nowym Jorku jako część drużyny, która po 53 latach przywróciła mu Mistrzostwo Jednocześnie: ❌Wciąż nie dorobił się choćby przyzwoitego rzutu ❌Nie dostał przedłużenia debiutanckiej umowy przekraczającego 100 milionów dolarów, co jest wręcz oczekiwane po picku z top10 draftu ❌Został zwolniony ze Spurs w trakcie debiutanckiego kontraktu, mimo, że był wybrany w Top10 ❌Wciąż nie wiemy na jakiej gra pozycji ❌Z zawodnika, po którym oczekiwaliśmy kariery Mikala Bridgesa. OG Anunoby'ego czy chociaż Dysona Danielsa, spadł na półkę Jareda Dudleya i Luki Garzy I o tym też warto mówić. Niewiele osób śledzi Sochana pilniej niż ja. Mieliśmy na kanale analizę niemal każdego jego występu w barwach Knicks. Pierwszy pisałem i mówiłem w podcastach, o tym, że będzie w pierwszej rundzie draftu i typowałem go do loterii, kiedy wydawało się to jeszcze szaleństwem. Osobiście napisałem jego pierwszy duży profil w polskich mediach. Jarałem się nim czasem bardziej niż trzeba. I krytykowałem jak widziałem, że coś nie działa. Czy to atletycznie, czy w kontekście przygotowania do sezonu, czy jeśli chodzi o jego rzut. Wszystko to, w oderwaniu od jego osoby, od tego jak go postrzegam. To koszykarz i dopóki nikogo nie krzywdzi i jest pozytywnym człowiekiem - niech żyje jak chce. My go oceniamy za koszykówkę. I teraz się strasznie jaram jego pierścieniem. Jak można nie życzyć mu dobrze? Jeremy Sochan w NBA to jest coś dobrego dla polskiej koszykówki. Jakby został gwiazdą, to ta nasza mała banieczka by eksplodowała. Bardzo bym tego chciał. I wierzę, że pierścień na palcu da mu kolejną szansę w lidze, gdzie już się wydawało, że ta szansa drastycznie maleje. On ma ten pierścień, a Karl Malone, Charles Barkley i Steve Nash nie mają. I to jest piękne. Oby dobrze to wykorzystał. Czekamy na jego decyzję latem, czekamy z jakim klubem podpisze kontrakt i co dalej się stanie z jego karierę. A tymczasem... Chwilo trwaj! 23-letni Polak Mistrzem NBA! Kto by pomyślał 20 lat temu, że to w ogóle ma szansę się kiedykolwiek wydarzyć? A na video macie Jeremy'ego Sochana na parkiecie w ostatniej akcji Finałów NBA. Warto sobie tę akcję zapisać na pamiątkę.show more

Maciek Wooden
14,773 Aufrufe • vor 1 Monat
Za nami sezon 2023/2024. Pierwszy mój pełny w roli... prezesa Wisła Kraków 🔵⚪️🔴 Gdyby próbować napisać jego scenariusz przed startem sezonu, myślę, że nawet najbardziej kreatywne osoby miałyby problem aby stworzyć go w wersji, którą przyszło nam przeżyć. Jeśli celem sportu jest generować emocje, to wówczas myślę, że przebiliśmy skalę w ostatnim roku, zarówno w pozytywnym jak i negatywnym słowa tego znaczeniu. Mamy jako ludzie skłonność do generalizacji, która w przypadku zdarzeń pozytywnych, sprawia, że nagle przymykamy oko na liczne niedoskonałości i na odwrót, gdy dzieją się rzeczy złe, dostrzegamy i kreślimy najbardziej czarne scenariusze. Krótko podsumowując ten sezon: ❌ głównym i najważniejszym dla nas celem, względem którego inne są poboczne był awans do Ekstraklasy. Nie udało się nam go osiągnąć, co jest naszą największą porażką. Gdybym miał dziś oceniać istotne powody dlaczego nie udało się tego zrealizować, to wymieniłbym: brak powtarzalności i regularności oraz brak koncentracji na detalach w naszej grze. Drużyna ze sztabem (RS i AR) udowadniała, że potrafi grać na odpowiednim poziomie, lecz nie potrafiła na tym budować serii, która zapewniłaby nam awans. ✅ po 21 latach udało nam się nam nieoczekiwanie sięgnąć po Puchar Polski z drugiego poziomu rozgrywkowego, w pełni zasłużenie po pokonaniu trzech zespołów z ESA. Jest to sukces finansowy, sportowy i medialny, który pozwoli nam po 13 latach na rywalizację w Pucharach Europejskich. Oczywiście względem celu głównego, jest to mniej znaczący sukces, lecz jako klub w obecnej sytuacji finansowej nie możemy przymknąć oko na to, że wartość tego zwycięstwa generuje/wygeneruje łącznie w najgorszej wersji około 13 mln PLN wpływu do klubu. ✅ reaktywowaliśmy od zera drugą drużynę, która awansowała po 17 latach do 3 ligi - to ważne dla rozwoju w przyszłości naszych zawodników. Mnóstwo nowych kontraktów i zbudowanie tego zespołu od początku to duży sukces. ✅ cieszę się, że drużyna u19 pozostała w CLJ to ważne dla klubu w kontekście rozwoju młodzieży, a co nie było łatwe ze względu właśnie na powołanie drugiej drużyny. Akademia jak wiele innych części klubu wymaga jednak reform i takie nastąpią. ✅ jestem dumny z naszych pozostałych drużyn: drużyna AMP i BlindFootball a także drużyna futbolu kobiecego jest świetnym przekaźnikiem wartości które mamy w klubie. Dla wielu jest to „niepotrzebny” wydatek dla mnie kluczowa sprawa budowania czegoś więcej niż pozycja w tabeli. ✅ rozbudowaliśmy dział DataScience, jedno z największych aktywów Wisły na najbliższe lata. Myślę, że wkrótce efekty będą wymiernie widoczne. Naszą praca w tym zakresie interesuje już dziś wielkie nazwy w światowym futbolu. Chcemy w tym zakresie być jednym z najbardziej rozwiniętych klubów na świecie. 🟠 poziom szeroko rozumianego hospitality i customer service jak zwykle jest dziś kwestią dyskutowaną w takim klubie jak WK. Z jednej strony nie stać nas na duże inwestycje w tym zakresie, mamy ograniczenia stadionu, ale zdecydowanie to kolejny rok, w którym nasz eCommerce i sklep bije rekordy sprzedaży. Naszą płynność nie pozwala nam czasami na performowanie na odpowiednim poziomie - będziemy nad tym pracować. Catering to jedno z największych naszych wyzwań. Będziemy również wprowadzać tu istotne udoskonalenia. W kolejnym sezonie, nowy trener i sztab w sposób bardziej praktyczny podejdzie do budowy kadry. Cieszy to,że pozycję które, już na początku roku zdefiniowaliśmy jako kluczowe do uzupełnień na przyszły sezon pokrywają z wizja nowego szkoleniowca. Jest szalenie trudno być prezesem, głównym właścicielem i kibicem klubu, którego ma się w sercu bardzo głęboko, wówczas każdy rodzaj tych emocji uderza nas przynajmniej z potrójną mocą i ma wpływ na każdy aspekt życia. Ze swojej strony chciałem serdecznie przeprosić za wszystkie błędy popełnione przeze mnie bezpośrednio lub pośrednio przez organizacje, którą zarządzam. Niezbędna jest jeszcze jedna iteracja, wierzę, że w tym razem skuteczna.show more

Jarosław Królewski
135,311 Aufrufe • vor 2 Jahren
Z CYKLU OKIEM NA WROGA Lancet bez sygnału radiowego.... Dlaczego to jest ważne? Z frontu napływają obserwacje, że rosyjskie amunicje krążące ZALA Lancet mogą przez część lotu nie emitować typowego sygnału radiowego. Innymi słowy, platforma może dolatywać w rejon celu bez ciągłej transmisji, która wcześniej pozwalała wykryć drona, sklasyfikować zagrożenie i szybciej uruchomić reakcję obronną. To zmienia problem. Jeżeli obrona szuka głównie emisji radiowej, a tej emisji nie ma albo pojawia się dopiero pod koniec, czas na reakcję gwałtownie się skraca. W takim układzie samo WRE nie wystarczy, bo przeciwnik celowo ogranicza to, co najłatwiej wykryć i zakłócić. Nie oznacza to jednak, że Lancet samodzielnie „myśli” od startu do uderzenia. Bardziej prawdopodobny jest scenariusz pośredni. Cel zostaje wcześniej znaleziony przez inny środek rozpoznania, często przez drony ZALA. Lancet otrzymuje rejon działania albo trasę dolotu, zbliża się do celu przy ograniczonej emisji, a dopiero w końcowej fazie wykorzystuje optykę, termowizję i algorytmy śledzenia obrazu. Właśnie w tym miejscu pojawia się system IRRA, opisywany przez ZALA jako pokładowy moduł rozpoznawania i naprowadzania. Według producenta ma on wykrywać, rozpoznawać i śledzić cel na podstawie obrazu, a po jego potwierdzeniu przez operatora kontynuować naprowadzanie nawet wtedy, gdy łączność zostanie zakłócona lub przerwana. Najważniejsze pytanie nadal pozostaje otwarte: jak dokładnie Lancet nawiguje w fazie dolotu? Nie mamy publicznych danych, które pozwalają jednoznacznie powiedzieć, czy podstawą jest INS, GNSS, zadana trasa, korekta z drona rozpoznawczego, beacony, czy porównywanie obrazu terenu. Najrozsądniej założyć, że Rosjanie mogą łączyć kilka metod, zależnie od wersji, zadania i warunków na froncie. Wniosek operacyjny jest prosty. Brak sygnału radiowego nie może być traktowany jako brak zagrożenia. Lancet trzeba postrzegać nie jako pojedynczego drona, ale jako element większego układu: rozpoznanie, wskazanie celu, dolot, przechwycenie obrazu, naprowadzanie końcowe i kontrola trafienia. Dlatego obrona nie może opierać się wyłącznie na detekcji RF i zakłócaniu linku. Potrzebne są warstwy: obserwacja optyczna, termowizja, akustyka, radar, maskowanie, rozproszenie sprzętu, ograniczanie sygnatury termicznej i zwalczanie dronów rozpoznawczych, które przygotowują atak. Bo w praktyce nie walczymy już tylko z Lancetem. Walczymy z całym łańcuchem rozpoznawczo-uderzeniowym.show more

Tomasz Darmolinski
16,867 Aufrufe • vor 2 Monaten
„Za daleko posunęliśmy się w krytyce Rosji”, twierdzi J.... Czaputowicz, główny autorytet rządowych i prorządowych mediów, zawsze chętny do krytykowania polityki zagranicznej rządu PiS. Z którego wyleciał m. in. za zbytnią chęć do dialogu z Rosją, „taką jaka ona jest”. Warto to przypomnieć: przełom 2019/2020 – Departament Wschodni Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 oficjalnie odradza ówczesnemu Marszałkowi Senatu Tomasz Grodzki spotykanie się z ambasadorem Rosji. Co robi Czaputowicz? Osobiście zmienia tę rekomendację i telefonicznie sugeruje Grodzkiemu, żeby rosyjskiego ambasadora na bardzo wysokim szczeblu przyjął… Nie wiadomo za bardzo, po co – wiadomo natomiast, że rosjanie z radością wykorzystują to w swojej propagandzie – a dzieje się to w momencie gdy Putin oskarża Polskę o wywołanie II wojny światowej. Dwa wnioski: 1. Chciałbym mieć nadzieję, że ten prorosyjski szkodnik nie będzie więcej uznawany przez prorządowe media za autorytet od spraw międzynarodowych (ale niestety będzie – bo zawsze chętnie zaatakuje PiS, a to im wystarczy). 2. Tak właśnie wygląda budowa narracyjnych fundamentów pod nowy #Reset.show more

🇵🇱 Paweł Jabłoński
46,392 Aufrufe • vor 7 Monaten
CNN: irańskie Shahedy są większym problemem niż zakładano. Kto... by się spodziewał w 4. roku wojny. CNN opisuje zamknięty briefing w Kapitolu. Urzędnicy administracji Trumpa mieli przyznać, że irańskie „szahidy” to większe wyzwanie, niż zakładano, i że amerykańska obrona powietrzna nie przechwyci ich wszystkich. Padło też to, co każdy praktyk już wie, tylko rzadko mówi to publicznie: w pewnym momencie to przestaje być „kwestia technologii”, a zaczyna być problem matematyczny. Kto szybciej produkuje i uzupełnia zapasy: atakujący czy broniący? Shahed nie musi być genialny. On ma być tani, liczny i wystarczająco uciążliwy, żeby zmusić obronę do używania droższych środków albo do marnowania czasu i zasobów. I tu jest sedno. Sensacja z CNN nie wynika z tego, że USA „nagle nie ma OPL”. Wynika z tego, że Shahed i jego pochodne są projektowane właśnie pod spalanie magazynków obrony. Obrona warstwowa działa, jasne, ale nie ma nieograniczonych zasobów. Krytyczne stają się „magazine depth” i tempo odtwarzania amunicji. Dlatego Hegseth mówi publicznie rzecz brutalnie uczciwą: „nie da się zatrzymać wszystkiego”, nawet przy przewadze w powietrzu. Jeśli ktoś uważa, że to akademicka dyskusja, to niech spojrzy na wnioski z realnych incydentów. Dron nie musi „pokonać” całej obrony państwa. Wystarczy, że znajdzie lukę w ochronie punktowej, procedurach, dyżurach, w twardych zabezpieczeniach infrastruktury. I wtedy nie przegrywa radar ani rakieta. Przegrywa założenie, że „jakoś to będzie”, bo przecież mamy systemy. I teraz najważniejsze: Polska. Budujemy SAN jako duży program antydronowy – 18 baterii, 52 plutony ogniowe, 18 plutonów dowodzenia i ponad 700 pojazdów. Skala robi wrażenie, tylko że skala sama w sobie niczego nie gwarantuje. Moja przestroga jest prosta. Jeśli SAN powstanie na błędnym założeniu, że da się „wygrać masę” drogą i ograniczoną amunicją, albo że wystarczy wykryć i zestrzelić, to prędzej czy później wpadniemy w tę samą matematykę, o której dziś mówią Amerykanie. I jeśli do tego oprzemy system na radarach, których skuteczność w realnym konflikcie jest co najmniej dyskusyjna, a ich bojowe użycie bywa marginalne, to ryzykujemy, że fundament całego rozwiązania będzie po prostu słaby. SAN musi być projektowany pod długotrwałe zużycie, saturację, pracę 24/7 i szybkie odtwarzanie zapasów. Z tanią warstwą „close-in”, z twardymi standardami ochrony infrastruktury i z procedurami, które działają w stresie, nocą i przy przeciążeniu systemu. Inaczej zbudujemy ładny system na papierze, który w pierwszym poważnym kryzysie okaże się zbyt drogi, zbyt rzadki i za wolny w uzupełnianiu. (na końcu: film poglądowy z UA)show more

Tomasz Darmolinski
94,157 Aufrufe • vor 4 Monaten
⚰️Na tle wojny na Ukrainie rozkwitł nielegalny biznes firm... pogrzebowych, który sami uczestnicy rynku nazywają „mafią” - francuski dziennik Le Monde. Istota procederu polega na tym, by jako pierwsi dotrzeć do ciała i narzucić rodzinie własne usługi pogrzebowe. „Polujemy na ciała. To jak zwierzęta w dżungli. Lew dostaje najlepszą część, hienom przypada reszta” – mówi pracownik dużej odeskiej firmy Anubis, przedstawiony jako Iwan. Według niego firmy mają nieformalne porozumienia z policją, medykami i kostnicami, które za opłatą jako pierwsze przekazują informacje o zgonach. „To nie jest korupcja, to się nazywa kupowanie informacji” – dodaj. Pracownicy otrzymują procent od każdego zlecenia pogrzebowego, dlatego konkurencja jest ostra, a na miejscu zdarzały się otwarte konflikty między agentami różnych firm. Aktywista Mychajło Serebrjakow mówi, że takie praktyki istniały jeszcze przed pełnoskalową inwazją, lecz wraz z wybuchem wojny jedynie się nasiliły. Według niego czasem pracownicy firm pogrzebowych przyjeżdżają na miejsce śmierci wcześniej niż pogotowie i policja, bo zostali wcześniej „uprzedzeni” za pieniądze. Rynek szacowany jest na ponad 2,1 mld hrywien rocznie i obejmuje ponad 3 tys. firm, głównie prywatnych. Koszt pogrzebów w czasie wojny gwałtownie wzrósł. Przed 2022 rokiem średni koszt wynosił około 200 dolarów, obecnie w dużych firmach pogrzeb kosztuje 500–1000 dolarów, a drogie trumny mogą kosztować nawet kilka tysięcy. Jednocześnie sami medycy i inni „informatorzy” mają własny system łapówek: jeden odeski sanitariusz opowiedział, że za każde „przekazanie” informacji o zgonie można dostać 70–120 dolarów, a pracownik, który próbował współpracować bezpośrednio z firmą pogrzebową, został już za to zwolniony. Oddzielną częścią rynku są pogrzeby wojskowych. Formalnie podstawowy pakiet dla rodzin poległych żołnierzy (trumna, krzyż, transport) opłacany jest przez miasto – to około 15 tys. hrywien. „Między sobą nazywamy to taryfą dla bezdomnych. Wiele rodzin z tego korzysta” – mówi Iwan. Za wszystko, co wykracza poza podstawowy pakiet, rodziny muszą dopłacać, a na tym również opiera się system nacisku i wymuszania usług. Jednocześnie projekty ustaw, w tym przygotowane przez rząd, które miałyby uporządkować tę sferę, są blokowane, ponieważ „czarny rynek jest dla zbyt wielu osób opłacalny”. wideo ilustracyjne, TT: maligoshikshow more

Ekonomat
328,349 Aufrufe • vor 8 Monaten