Loading video...

Video Failed to Load

Go Home

16,899 views • 1 month ago •via X (Twitter)

0 Comments

No comments available

Comments from the original post will appear here

Related Videos

Mili Państwo, debata u red. Rymanowskiego z prof. Malechą miała dotyczyć przede wszystkim transformacji energetycznej Polski i ETS i te 20 sekund to jest najważniejszy fragment w tym temacie. Bo co my tu mamy? Rozmontowanie narracji zrzucającej winę za drogi prąd na UE i ETS. Profesor Malecha sam przyznaje: prąd w Hiszpanii jest tani, bo Hiszpanie nie ponoszą kosztów ETS, gdyż nie mają emisyjnej energetyki. Intensywność emisji z generacji prądu w Hiszpanii sięga ok. 100 gramów CO2/kWh, w Polsce - 600 gramów CO2/kWh. I to sprawia, że Hiszpanie mają tani prąd. Nominalnie, wg danych KE, polskie gospodarstwa domowe w II połowie 2025 r. płaciły za prąd 27 eurocentów za kWh. Hiszpanie nieco mniej - bo 26 eurocentów za kWh. Ale Hiszpanie zarabiają lepiej niż Polacy. Dlatego w ujęciu siły nabywczej prąd dla polskich gospodarstw domowych jest o 25% droższy niż dla hiszpańskich. Jeszcze większą różnicę widać w grupie odbiorców prądu niebędących gospodarstwami domowymi. W Hiszpanii kupują oni kWh za 13 eurocentów, w Polsce - za 19 (oba wyniki bez VAT). Hiszpanie zrobili ten rezultat miksem złożonym w 57,4% z OZE w 20,8% z atomu i w 21,8% z paliw kopalnych, głównie gazu (dane za 2025 r.). Największym źródłem odnawialnym w Hiszpanii są wiatraki lądowe, które w pojedynkę generują 22,2% tamtejszego prądu. Podsumowując: Hiszpania ma w ok. 80% bezemisyjny miks energetyczny, a więc i tani prąd. W Polsce za 70% generacji energii elektrycznej wciąż odpowiadają paliwa kopalne, głównie węgiel (50%). No, to teraz zestawcie sobie te dane z propozycją prof. Malechy, by budować dalej moce węglowe. Jak chcemy dalej płacić najwięcej za prąd w Europie - to śmiało, budujmy.

Jakub Wiech

92,347 views • 13 days ago