Загрузка видео...

Не удалось загрузить видео

На главную

Kupilibyście?

25,218 просмотров • 2 месяцев назад •via X (Twitter)

Комментарии: 0

Нет доступных комментариев

Здесь появятся комментарии из оригинального поста

Похожие видео

NO TO. JESZCZE MOCNIEJSZY KURS IDZIE W UK. 🇬🇧 Wielka Brytania właśnie przesuwa kolejny element układanki dotyczącej azylu. Shabana Mahmood zapowiedziała rozwój nowych legalnych kanałów migracyjnych oraz większą rolę organizacji społecznych i charity w całym systemie. Rząd chce umożliwić organizacjom sponsorowanie uchodźców w ramach nowych legalnych ścieżek. I tutaj robi się naprawdę ciekawie. Bo wraz z rozszerzaniem legalnych ścieżek pojawia się również rozszerzenie roli NGO. Organizacja nie jest już tylko kimś, kto pomaga migrantowi po przyjeździe. Jeżeli charity mogą aktywniej uczestniczyć w sponsorowaniu, reprezentacji, pomocy prawnej i poruszaniu się po procedurach, powstaje coraz bardziej rozbudowany ekosystem: MIGRANT → NGO/CHARITY → WSPARCIE → PROCEDURA → HOME OFFICE → STATUS Przykładem jest Care4Calais. I tutaj pojawia się kolejny element. Organizacja prowadzi działania pomocowe, prawne i kampanijne. Sama informuje, że działa poprzez rozbudowaną sieć wolontariuszy i grup w Wielkiej Brytanii oraz wspiera migrantów również w dostępie do pomocy prawnej. Co więcej, organizacja zajmuje się również sprawami dotyczącymi kwestionowania oceny wieku migrantów. Czyli nie mówimy już wyłącznie o rozdawaniu ubrań czy żywności. Mamy pomoc → reprezentację → działania prawne → kampanie → wpływanie na debatę publiczną. I właśnie tutaj dochodzimy do szerszego zjawiska. Powstał cały ekosystem NGO finansowany przez określone środowiska społeczne i prywatnych darczyńców, który posiada własne zasoby, ekspertów, prawników, wolontariuszy, sieci kontaktów i możliwości oddziaływania. Care4Calais samo podaje, że jest finansowane z darowizn ludzi wspierających jego działalność. Nie oznacza to oczywiście, że NGO formalnie tworzą jakieś „państwo w państwie”. Ale funkcjonalnie można analizować je jako równoległą warstwę infrastruktury społecznej, która potrafi działać pomiędzy migrantem, organizacją prawną, mediami, polityką i administracją. I teraz wyobraźmy sobie, że państwo dodatkowo zwiększa rolę takich organizacji w systemie migracyjnym. Wtedy NGO przestają być wyłącznie obserwatorem. Stają się jednym z elementów infrastruktury obsługującej przepływ ludzi przez system. A to zmienia bardzo dużo. Bo kiedy zwiększasz: **LICZBĘ ORGANIZACJI + LICZBĘ KANAŁÓW + LICZBĘ POŚREDNIKÓW + DOSTĘP DO POMOCY PRAWNEJ + MOŻLIWOŚCI SPONSOROWANIA** to zwiększasz również przepustowość całego ekosystemu. I właśnie dlatego nie patrzyłbym tylko na to, co mówi minister. Patrzyłbym na cały graf. PAŃSTWO → NGO → FINANSOWANIE → PRAWNICY → MIGRANT → PROCEDURA → HOME OFFICE → STATUS Bo wtedy dopiero widać, że dyskusja nie dotyczy wyłącznie jednej organizacji. Dotyczy całej infrastruktury, która może wpływać na to, kto trafia do systemu, jak długo w nim pozostaje i jakie ma możliwości kwestionowania decyzji administracyjnych. A jeśli jednocześnie zwiększa się liczba legalnych kanałów migracyjnych i rola organizacji społecznych, to potencjalnym skutkiem może być również zwiększenie skali przepływu ludzi do Wielkiej Brytanii. Dlatego pytanie brzmi nie tylko: „Jaki jest cel reformy?” Ale przede wszystkim: „Jaka będzie jej przepustowość?” Bo system można nazwać „kontrolowanym”. Tylko że kontrolowany system również może obsługiwać bardzo dużą skalę. Nie patrz na deklaracje. Patrz na graf. Nie patrz na nazwę programu. Patrz na przepustowość.

Wojciech Balcerzak

25,295 просмотров • 19 часов назад