Загрузка видео...

Не удалось загрузить видео

На главную

311,762 просмотров • 1 день назад •via X (Twitter)

Комментарии: 0

Нет доступных комментариев

Здесь появятся комментарии из оригинального поста

Похожие видео

Graliśmy mecz z Willem II Tilburg, ja strzeliłem dwie bramki, wygraliśmy 4-1. Tam był taki gościu – niepozorny, malutki, fajny z piłką. Jak go obserwowałem w trakcie meczu, mówię: „kozak”. Brał piłkę na szesnastce, brał pięciu na plecy. Wiesz, manewry, wyprowadzenie top, kontrola piłki, no miazga. Po meczu podchodzę do chłopaków i mówię: „Jak ten gościu się nazywa?” A oni mówią: „On już jest w Ajaksie”. No i mija parę lat, patrzę, a on, kurde, do Barcelony idzie. – Frenkie? – Frenkie de Jong. – Grałeś na Frenkiego? – Grałem na Frenkiego i powiem ci szczerze, że to był gość, który zrobił na mnie największe wrażenie ogólnie, jeśli chodzi o rozgrywanie meczu przeciwko komuś. Ja po tym meczu byłem w szoku, że taki poziom jest możliwy w wykonaniu gościa, który miał wtedy bodajże 16 lub 17 lat, nie wiem, ile on mógł mieć. – A twoim zdaniem to jest naturalny talent, czy da się takich rzeczy nauczyć? – Naturalny talent. – A co zrobiło wrażenie: sposób prowadzenia piłki, ten balansik, rozumienie gry? – Wszystko. Na etapie szesnasto lub siedemnastoletniego gościa – dla mnie, z perspektywy kogoś, kto był troszkę starszy i nie zobaczył nie wiadomo czego, on w moich oczach on był kompletny. Wtedy zrozumiałem, że piłka zagraniczna to zupełnie inny level, bo jak tutaj jest jakiś gościu w rezerwach Willem II Tilburg i tak gra, to co tam się musi dziać na wielkich stadionach, w wielkich klubach… Cała rozmowa z Sebastianem Stebleckim tutaj:

Tomasz Cwiakala

60,816 просмотров • 3 дней назад