Загрузка видео...

Не удалось загрузить видео

На главную

𝐉𝐎𝐒𝐄 𝐆𝐀𝐘𝐀 𝐙 𝐑𝐄𝐊𝐎𝐑𝐃𝐄𝐌 𝐒𝐊𝐎𝐂𝐙𝐍𝐈! 😅🦘 Co to w ogóle było? 😱 Zobaczcie sami tę absurdalną sytuację z meczu Valencia – Osasuna! 😬 #lazabawa 🇪🇸

260,119 просмотров • 4 месяцев назад •via X (Twitter)

Комментарии: 0

Нет доступных комментариев

Здесь появятся комментарии из оригинального поста

Похожие видео

Moja rezygnacja z lesbijstwa Oto moja rezygnacja z bycia lesbijką, ponieważ co to kurwa ma być? Mam 24 lata, wyszłam z szafy w wieku 18. lat, jestem lesbijką zaledwie 6 lat i powiem tyle - co do kurwy?! Co do chuja?! Musiałam przechodzić tyle jazd tylko dlatego, że chciałam całować się z dziewczynami. Tylko dlatego, że kochałam kobiety i chciałam się z nimi całować. Moje życie było jedną wielką masakrą przez ostanie 6 lat. Jedyne co mi teraz pozostaje to wypisać się z tego. Jeśli ktoś widzi inne rozwiązanie, dajcie znać. Ktoś pomyśli, że histeryzuję, że to wcale tak tragicznie nie jest. W porządku, zatem kilka przykładów tego, co mnie spotkało przez te ostanie 6 lat. Napisano o mnie piosenkę po zerwaniu związku i wrzucono do Sieci, brałam udział w trójkącie. Czy chciałam takiego trójkata? Nie. Nie anonsowałam się na Tinderze, że "bi szuka pary do trójkąta". Nie! Zostałam wciągnięta w tę sytuację. Wolę nie mówić jak do tego doszło, zrozumcie. Skończyło się katastrofą. Było fatalnie. Była mojej partnerki goniła za moim samochodem, dosłownie biegła obok mojego samochodu wskoczyła mi na maskę i chciała mnie sklepać. Co do chuja?! Co do chuja?! Byłam zdradzana i okłamywana z tego powodu. Wytatuowano mnie na całym ciele. Wszystko usunęła chemicznie byle tylko się tego pozbyć. Byle usunąć to wszystko. Czy mam dalej wymieniać? Czy muszę dalej wymieniać? To chyba wystarczająca ilość randkowej dramy na co najmniej na dekadę. Dekadę! Każdy poważny związek, w którym byłam, było ich dwa, mieszkałam z partnerką, oba się rozpierdoliły. I to w dramatyczny sposób. Za każdym razem kończyło się to dla mnie fatalnie. Już nigdy nie będę z nikim wspólnie mieszkać. Tak czy inaczej muszę zrezygnować, gdyż lesbijki uwielbiają przeprowadzać się do partnerek, a ja już nigdy nie będą z żadną z was wspólnie mieszkać. Grożono mi sądem... Mam dalej wymieniać? Serio, czy muszę dalej wymieniać? To są bezprecedensowe, szalone dramy. Cała ta drama jest niepotrzebna! Jest zbyteczna! Zbyteczna. Jak by co jestem u siebie w mieszkaniu, nie będę z nikim gadać, zajmę się sobą i swoimi sprawami, bo jebać was wszystkie! Jebać was! Mam tego dosyć. Dosyć. Mam... tego... dosyć. Chyba że jesteś naprawdę słodka, wtedy może pogadamy.
3:12

Sensitive content

Moja rezygnacja z lesbijstwa Oto moja rezygnacja z bycia lesbijką, ponieważ co to kurwa ma być? Mam 24 lata, wyszłam z szafy w wieku 18. lat, jestem lesbijką zaledwie 6 lat i powiem tyle - co do kurwy?! Co do chuja?! Musiałam przechodzić tyle jazd tylko dlatego, że chciałam całować się z dziewczynami. Tylko dlatego, że kochałam kobiety i chciałam się z nimi całować. Moje życie było jedną wielką masakrą przez ostanie 6 lat. Jedyne co mi teraz pozostaje to wypisać się z tego. Jeśli ktoś widzi inne rozwiązanie, dajcie znać. Ktoś pomyśli, że histeryzuję, że to wcale tak tragicznie nie jest. W porządku, zatem kilka przykładów tego, co mnie spotkało przez te ostanie 6 lat. Napisano o mnie piosenkę po zerwaniu związku i wrzucono do Sieci, brałam udział w trójkącie. Czy chciałam takiego trójkata? Nie. Nie anonsowałam się na Tinderze, że "bi szuka pary do trójkąta". Nie! Zostałam wciągnięta w tę sytuację. Wolę nie mówić jak do tego doszło, zrozumcie. Skończyło się katastrofą. Było fatalnie. Była mojej partnerki goniła za moim samochodem, dosłownie biegła obok mojego samochodu wskoczyła mi na maskę i chciała mnie sklepać. Co do chuja?! Co do chuja?! Byłam zdradzana i okłamywana z tego powodu. Wytatuowano mnie na całym ciele. Wszystko usunęła chemicznie byle tylko się tego pozbyć. Byle usunąć to wszystko. Czy mam dalej wymieniać? Czy muszę dalej wymieniać? To chyba wystarczająca ilość randkowej dramy na co najmniej na dekadę. Dekadę! Każdy poważny związek, w którym byłam, było ich dwa, mieszkałam z partnerką, oba się rozpierdoliły. I to w dramatyczny sposób. Za każdym razem kończyło się to dla mnie fatalnie. Już nigdy nie będę z nikim wspólnie mieszkać. Tak czy inaczej muszę zrezygnować, gdyż lesbijki uwielbiają przeprowadzać się do partnerek, a ja już nigdy nie będą z żadną z was wspólnie mieszkać. Grożono mi sądem... Mam dalej wymieniać? Serio, czy muszę dalej wymieniać? To są bezprecedensowe, szalone dramy. Cała ta drama jest niepotrzebna! Jest zbyteczna! Zbyteczna. Jak by co jestem u siebie w mieszkaniu, nie będę z nikim gadać, zajmę się sobą i swoimi sprawami, bo jebać was wszystkie! Jebać was! Mam tego dosyć. Dosyć. Mam... tego... dosyć. Chyba że jesteś naprawdę słodka, wtedy może pogadamy.

Lucja(n) Kifer

314,452 просмотров • 7 месяцев назад

W Sejmie doszło do skandalicznych scen, które w mojej ocenie pokazują, jak głęboki jest strach obecnej większości rządzącej przed twardą prawdą historyczną. Jako poseł sprawozdawca Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyszedłem na mównicę, aby przedstawić projekt uchwały upamiętniającej 125. rocznicę bohaterskiego strajku dzieci wrzesińskich z 1901 roku. Miałem na to 15 minut. To fundamentalne wydarzenie w naszych dziejach, gdy polskie dzieci z potężną siłą ducha sprzeciwiły się pruskiej germanizacji i rugowaniu języka ojczystego z lekcji religii. Niestety, wicemarszałek Szymon Hołownia wielokrotnie przerywał moje wystąpienie, cenzurował próby odtworzenia patriotycznej „Roty” i plugawie atakował, ostatecznie odbierając mi głos. Według mnie to kneblowanie ust nie było przypadkowe. Wprost powiązałem tę sytuację z niezwykle groźnym, pełzającym procesem regermanizacji pamięci na Pomorzu i Ziemiach Zachodnich. O tym zresztą mówiliśmy na Komisji. W moim rodzinnym regionie, w Szczecinie, obecne władze lekką ręką przeznaczają grube miliony publicznych środków na odrestaurowywanie niemieckich zabytków i pomników pruskich fabrykantów, podczas gdy bezczelnie obcięły fundusze na budowę Muzeum Solidarności w historycznej świetlicy stoczniowej! W Barlinku nacjonalistyczny dąb Bismarcka próbuje się wybielać i nazywać „dębem pokoju”, a w Krokowej bezwstydnie stawia się tablice upamiętniające oficerów Wehrmachtu i członków NSDAP. Co więcej, rząd Donalda Tuska niszczy polskie dziedzictwo za granicą, blokując Muzeum Polskie w Rapperswilu, a w kraju – wzorem pruskich zaborców – brutalnie marginalizuje lekcje religii w szkołach. Nie dam się uciszyć takiej małej kreaturze, wycieraczce Tuska. Zobaczcie materiał, udostępnij go! Wspólnie brońmy naszej tożsamości narodowej. #hołownia #sejm #germanizacja #niemcy

Dariusz Matecki

15,200 просмотров • 2 месяцев назад

Prezydent zawetował ustawę chroniącą pedofilów przed tymczasowym aresztem! Koalicja rządząca i niektóre ośrodki medialne próbowały przerzucać winę w związku z ustawą DSA o cyberbezpieczeństwie na Pana Prezydenta, twierdząc, że to on chroni pedofilów? Nic bardziej mylnego! To właśnie nowelizacja ustawy - Kodeks postępowania karnego, zakładała, że organy ścigania, prokuratura i sądy nie będą mogły w istocie w ogóle stosować tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z art. 200a § 2 Kodeksu karnego. Chodzi o sytuację, w której: "Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2." Tego rodzaju grooming stosowany wobec dzieci przez pedofilów miałby być w jakiejś mierze chroniony. Państwo nie mogłoby bowiem stosować tymczasowego aresztowania nawet wtedy, gdy dowody wskazywałyby na duże prawdopodobieństwo popełnienia tego haniebnego czynu. To pokazuje, jak niedopracowane były te przepisy i dlatego Pan Prezydent zawetował tę nowelizację ustawy. Nie ma zgody Prezydenta Rzeczypospolitej na to, by w tego rodzaju działaniach, gdzie narażone na szwank jest przede wszystkim zdrowie, ale być może także życie dziecka, państwo było bezradne. Bo przecież zwykle właśnie od tego się zaczyna. Od propozycji składanych w internecie. Od różnych zachęt. Od podszywania się pod rówieśników. Od prób nawiązania kontaktu z dzieckiem, zwabienia go, a później wykorzystania. To jest wstępna faza, ale bardzo często właśnie ona prowadzi do kolejnych, jeszcze poważniejszych przestępstw. I ten rząd, ta większość rządowa, chciała, żeby te przepisy weszły w życie. To znaczy, żeby prokurator i sąd nie mogliby w tym wypadku w ogóle - podkreślam: w ogóle stosować tymczasowego aresztowania, ponieważ zagrożenie karą wynosi tylko do 2 lat. Tymczasem należało albo zmienić zagrożenie karą, albo wprowadzić stosowne wyłączenia dla tego rodzaju przepisów. Tylko wtedy można byłoby skutecznie ścigać sprawców takich przestępstw i w razie potrzeby także ich tymczasowo aresztować. Bo są oni niezwykle groźni.

Zbigniew Bogucki🇵🇱

16,482 просмотров • 4 месяцев назад

Nie wiem, czy Żurek jest "mentalnym menelem" jak go określił Woś, ale tak się zachowuje. Traktuje odbiorców jak motłoch poprzez trzymanie rąk w kieszeniach. Fatalna polszczyzna - nie "tą działkę", tylko "tę działkę". I bezczelnie manipuluje. 1. Omija aspekt zmiany rządu i że do władzy dochodziły osoby, mające likwidować projekt CPK. 2. Omija zabezpieczenie notarialne. 3. Omija aspekt, że beneficjent transakcji przez kolejne lata był sponsorem środowiska politycznego aktualnego rządu, a jego córka miała reasumpcję w konkursie neoTVP w likwidacji, by reprezentowała Polskę na konkursie Eurowizji. 4. Omija aspekt że przez 1,5 roku, mimo pseudo audytów Laska, rząd nic nie robił w tej sprawie. 5. Kłamie, że działka BYŁA NIEZBĘDNA do CPK - to nieprawda. 6. Omija aspekt, że Prokuratura dopiero zaczeła się zajmować tematem, gdy dziennikarze zaczęli węszyć - albo wraz z nimi. 7. Omija kłamstwo swoje i premiera Tuska - Prokuratura nie działała w tej sprawie od kilku miesięcy, zaczeła działać dopiero w dzień publikacji artykułu, co potwierdzili ci sami dziennikarze. 8. Omija aspekt, że mimo tego, że działka była mało ważna dla CPK i że rząd, którego jest częścią, w tym momencie do końca niszczy inwestycję CPK - wpierw zrobili to niwecząc jego krwiobieg i serce, czyli szprychy w całej Polsce, a teraz robią to symbolicznie by zmienić skrót pod swoje pierdylioporty i pod niemieckie pociągi. 9. Absurdalna nielogiczność - Żurek zadaje pytanie "co robi spółka CPK w 2023", czyli zadaje pytanie w formie dokonanej, a odpowiada, że POWINNA kupic tę działkę xD Co to ma być? 10. Kaczyński zawiesił swoich Posłów - to prawda, mimo tego że na razie nie wiadomo jakie były okoliczności, bo jest mnóstwo znaków zapytania. Natomiast Wy nic nie zrobiliście i nikogo nie zawiesiliście, począwszy od Laska, Bodnara, Smolarza, kłamiacego Tuska i samego siebie, którzy ukrywaliście tę sprawę przez te wiele miesięcy. I w Waszym wypadku to po prostu cuchnie. Bo wtedy, gdy "zmieniliście zdanie" na temat CPK i zdecydowaliście się jednak kontynuować projekt (tylko pozornie, bo zdecydowaliście się go zniszczyć, co dzisiaj widzimy), trzeba było odkupic tę działkę, skoro "była tak ważna". Zamiast tego prowadzicie bezczelną operację przeciwko całej inwestycji, bo widzicie możliwość upieczenia dwóch pieczeni na jednym ogniu - zniszczenia CPK i uderzenia w PiS - formację polityczną, która była i jest jedynym gwarantem powstania największej i najważniejszej inwestycji rozwojowej Polski. Już nie mówiąc o tym, że Tusk wziął skrót CPK i rzucił go na pożarcie swojej internetowej sekcie. Sam projekt inwestycyjny PiS i spółka CPK nie mieli z tym nic wspólnego. To jest po prostu obrzydliwe. Prowadzicie operację przeciwko Polsce. Robicie to z rozmysłem, bezczelnie i hejtersko. Czyli robicie to, co każdego dnia od prawie 2 lat.

Max Hübner

28,026 просмотров • 8 месяцев назад

DOKĄD ZMIERZAMY JAKO NARÓD? Bardzo smutne wnioski. Właściwie to się płakać chce. Pierwszy wniosek jest taki, że 15m2 to nie jest mieszkanie (i tutaj się z panem Grzymskim oczywiście nie zgodzę). Natomiast nie będę mu bronił oczywiście robienia biznesu. Naturalne jest, że człowiek biznesu będzie biznes robił, kasę zarabiał, więc tu nie będę go za to krytykował. To jest OK. To jest jedna rzecz. Druga rzecz, patrzcie na kolejne rzeczy. (…) Jakie są trendy? Trendy są takie, że wy się rozwodzicie, my się rozwodzimy wszyscy. I potem było małżeństwo, że ma małżeństwa. Do widzenia. Pa pa. Są dwa ośrodki. Płacimy kasę. Zostajemy sami, tak naprawdę. Jedno zostaje samo, drugie samo. Instagram mówi, że jesteś szczęśliwy jak jesteś sam. Pan Grzymski zarabia. No i bardzo dobrze, gratuluję panu, zazdroszczę mu tego wszystkiego. Może sam w ten biznes jeszcze wejdę. Może poza anteną do pana pójdę. Rozwodźcie się, to będziemy zarabiali kasę. Przepraszam, że mówię tak brutalnie i może prymitywnie dla niektórych z was, ale taka jest prawda. Więc zastanówcie się nad swoimi związkami. Kolejna rzecz. Mamy dzieci, które już dzieci nie będą miały. Będziesz silversie sam. Żaden wnuczek do ciebie nie przyjedzie. Heloł. Mówię to i oczywiście przesadzam, ale taka jest prawda, bo nie będzie. Więc będziesz kolejnym wdzięcznym przedmiotem do biznesu, tak naprawdę. I na koniec państwo. Władze. Czy wy widzicie co w ogóle się dzieje? Nie mówię o rynku mieszkań. 15m2 to jeszcze pal licho. Widzicie co się w ogóle dzieje z ludźmi? Nie ma tych związków. Nie ma relacji. Biznes się do tego dostosowuje. Tworzą się rzeczy dziwne tak naprawdę. W jakim my kierunku zmierzamy? Jakim my będziemy państwem za 10, 15 lat? W pierwszej części mówiłem: Kościele jesteś gdzieś? Prymasie? Wiemy kto jest w ogóle prymasem Polski? A dzisiaj się pytam, w jakim kierunku my idziemy jako naród jako społeczeństwo? Mamy jakąś wizję w ogóle? Mamy jakąś wizję naszych rodzin np. poza tym, że się rozstanę, pójdę sobie? „Poszłam i nie wrócę. Tam na stole masz list i klucze”? To jest model naszej rodziny, naszego społeczeństwa na przyszłość? „Poszłam i nie wrócę. Tam na stole masz list i klucze”? To jest jedyne na co nas Polaków stać w tej chwili? A tu jest pan Grzymski i on zarobi. Zazdroszczę i gratuluję. #PunktWidzeniaJankowskiego PolsatNews.pl

Grzegorz Jankowski

18,392 просмотров • 3 месяцев назад

Czy Polska popełniła NAJWIĘKSZY BŁĄD dyplomatyczny w tej dekadzie? 🇵🇱 Chiny nie zapomną nam zamknięcia Jedwabnego Szlaku. Straciliśmy ich zaufanie na pokolenie. Andrzej Liang prosto z Szanghaju tłumaczy, dlaczego za tę jedną decyzję zapłacimy WSZYSCY. To, co wydarzyło się na naszej granicy, nie było tylko logistycznym problemem. W chińskiej kulturze biznesu i dyplomacji był to afront. Publiczne upokorzenie. Właśnie wtedy, gdy świat wchodzi w decydującą fazę globalnej rozgrywki, my podjęliśmy decyzję, której konsekwencje dopiero zaczynamy odczuwać. W najnowszej rozmowie Andrzej Liang, który od 30 lat żyje w Chinach, ujawnia kulisy tego, co naprawdę się stało: 👇👇👇 1. DLACZEGO TO TAK ZABOLAŁO? To nie była kolejna nitka tranzytowa. Jedwabny Szlak to flagowy projekt Xi Jinpinga – symbol potęgi i globalnych ambicji Chin. Zamknięcie go uderzyło nie w polityków w Pekinie, ale w setki chińskich firm, producentów i zwykłych ludzi. W ich oczach przyjaciel zdradził ich w kluczowym momencie. Reakcja w chińskich mediach była jednoznaczna: "uderzenie pioruna w Polskę", "dziesięciokrotność odszkodowania". 2. STRACONA SZANSA NA POKOLENIE Andrzej Liang mówi wprost: odbudowa zaufania zajmie 10-15 lat. O ile w ogóle będzie możliwa. Przez lata Chiny zachęcały Polskę do bycia liderem regionu. Oferowały współpracę w kluczowych technologiach: Elektromobilność (pamiętacie ofertę Geely dla Izery?) Sztuczna inteligencja Metale ziem rzadkich Odrzuciliśmy te oferty. Teraz, gdy Chiny rozdają karty w nowym porządku świata, my zostaliśmy z niczym. 3. GLOBALNA DŹWIGNIA, KTÓREJ NIE ROZUMIEMY Decyzja Polski zbiegła się w czasie z globalnym ruchem Chin. Pekin właśnie wprowadził najszersze w historii restrykcje na eksport surowców, od których zależy WSZYSTKO: 🔴 Smartfony i komputery? Bez chińskich metali nie powstaną. 🔴 Sektor obronny i NATO? F-35 i nowoczesne rakiety są od nich uzależnione. 🔴 Zielona transformacja? Baterie i turbiny wiatrowe to w 90% chińska technologia przetwarzania. Chiny nie muszą wywoływać wojny. Wystarczy, że przykręcą kurek. A właśnie to robią. 4. KONIEC GRY DLA ZACHODU? Pytanie nie brzmi "czy", ale "kiedy" odczujemy skutki. Andrzej Liang nie pozostawia złudzeń: Europejski iPhone? "Ja tego nie doczekam." Uniezależnienie się od Chin? Wymagałoby dekad i bilionów dolarów, których nie mamy. A przede wszystkim – energii, której się pozbyliśmy. Wniosek jest brutalny: W momencie, gdy trzeba było grać pragmatycznie, my postawiliśmy na gesty, które kosztowały nas miejsce przy stole. Pełną, mrożącą krew w żyłach analizę znajdziecie w wideo. Obejrzyjcie, bo to historia o tym, jak wielka geopolityka spotyka się z naszymi portfelami i naszym bezpieczeństwem. Co o tym myślicie? Czy to był strategiczny błąd, czy konieczna demonstracja siły? Dajcie znać w komentarzach! #Polska #Chiny #Geopolityka #JedwabnySzlak #Kryzys #Dyplomacja #Biznes #AndrzejLiang

Mat

64,100 просмотров • 9 месяцев назад

Gdy w ubiegłym roku powiedziałem, że przyczyniłem się do wypromowania w Polsce Brauna, banda aroganckich chamów, w tym także ludzie Korony, ostentacyjnie mnie wyśmiali, rozkręcając starą płytę o moim ego itd. Tymczasem większości z nich w ogóle nie było w eterze, gdy ja wytyczałem nowe horyzonty w Internecie, na gruncie niezależnych mediów. Gdy w 2010 r. zakładałem telewizję eMisja, nie tylko nie miałem żadnej konkurencji na rynku, ale wręcz wyśmiewano mnie, że wierzę w potęgę internetu. Nieliczni, którzy rozumieli przyszłość bardzo chętnie korzystali z naszych ówczesnych zasięgów. Był wśród nich Grzegorz Braun, z którym film właśnie u mnie w eMisji po raz pierwszy dla niego przekroczył 100 tys. wyświetleń. O tym, że zrobiłem pierwszy film dokumentalny o Marszu Niepodległości na ktorym byłem z kamerą od samego początku, czy reportaż o tajemniczym rusztowaniu na tyłach siedziby Samoobrony, opublikowany tuż po śmierci Andrzeja Leppera nawet nie wspomnę. Wiem czego dokonałem i nie pozwolę, by ludzie nie mający pojecia o mojej drodze i dorobku pluli mi w twarz. To, że teraz kpią, bo freakfighty świadczy jedynie o ich ślepocie i zawiści. Sama eMisja jest dowodem, że potrafię patrzeć dalej i rozumieć więcej, niż większość ludzi w danym momencie. Już teraz mam dowody na skuteczność moich działań, bo zasięgi moich nagrań wzrosły stukrotnie i co drugi film, który publikuję na Facebooku dobija miliona odsłon. Zatem żadne szczekanie wściekłych psów mnie nie zatrzyma. Żadne zawistne gnojki nie wpłyną na mój osąd. Całe życie miałem jeden cel i będę zmierzać ku niemu wszelkimi dostępnymi środkami. Nie cofnę się przed niczym i nic mnie nie zatrzyma. A piekło, które przeszedłem w ubiegłym roku tylko mnie zahartowało! Możecie zatem dalej mnie zwalczać robiąc dobrą robotę banderowcom, lewakom i żydom lub w końcu zrozumieć, że Polska długo nie miała tak upartego, niezależnego i odważnego człowieka jak ja. Czas gra jedynie na moją korzyść. Wylali na mnie co tylko mieli, a ja mogę jedynie zapytać: czy to wszystko, na co was stać? Is that all You've got?! Bo nigdy nie byłem silniejszy! A to dopiero początek 😉 Na potwierdzenie wątku z Braunem dodaję filmik sprzed 10 lat, kiedy moja telewizja dzialała już 5 rok, a Braun składał publiczne podziękowanie za to, że mógł korzystać z naszych zasięgów i kamer. Nie będę po raz setny tłumaczyć wątku relacji Brauna z Czarneckim i jego propozycji dla Marianny, by kandydować z Konfederacji. Fanatyków nie przekonam. Być może Braun już dawno utracił niezależność i żadna decyzja nie jest jego, jednak raz jeszcze podkreślam, że miał on pełną świadomość mojej relacji z Marianną, a ja miałem na to jego pełną zgodę. I dlatego zawsze będę podkreślał, że to było zlecenie, by mnie zniszczyć, które ewidentnie im nie wyszło. On o tym wiedział i jak ostatni Judasz zapewniał mmie, że nie ma nic przeciwko, by chwilę później odstrzelić mnie publicznie za to, na co sam wyraził pełną aprobatę i zgodę. A jedyny mój błąd polegał na tym, że dla dobra kampanii, w którą byłem tak zaangażowany, wziąłem całą winę na siebie, przeprosiłem za to, na co sami dali mi zielone światło i do dnia wyborów zniknąłem z eteru. Nie mogłem dać im lepszego prezentu. Sami nie wierzyli jak gładko ze mną im poszło. Wtedy jednak myślałem, że robię to dla dobra Polski i tak powinien zachować się mężczyzna. Dziś wiem, że to był błąd. Że już u Moniki Jaruzelskiej powinienem powiedzieć prawdę zwłaszcza, że powiedziałem jej o wszystkim poza kamerami. Celowo jeszcze zapytała mnie o Skalika, a ja jak ostatni idiota, posypując głowę popiołem, mówiłem o nim jak najlepiej wiedząc jednocześnie, że to on zaplanował tę intrygę, on wykonał na mnie wyrok i on przejął później cały mój okręg wraz z całą dobrą robotą na rzecz Korony, którą tam wykonałem. Teraz to jednak nie ma już znaczenia. Zrozumiałem, że prawda nikogo nie obchodzi. Nie będę więcej do tego wracać. Dziś zaczyna się moje nowe życie i przyszłość, którą zbuduję z nimi lub bez nich, ale dla Polski!

Piotr Korczarowski

11,012 просмотров • 11 дней назад

Bez Jordana Petersona nie byłoby Histerii Bez Dystansu. Mój pierwszy kanał w social mediach był poświęcony tłumaczeniom jego debat z postępakami. Od tego wszystko się zaczęło. Jak niemal każdy, byłem oczarowany. Nigdy wcześniej nie widziałem tak mistrzowskiego wejścia na scenę publiczną, opartego na czystej kompetencji i niezrównanej kontroli nad rozmową. Jego wywiad z Cathy Newman to prawdopodobnie najlepiej poprowadzona przez kogoś dyskusja, jaką widziałem w życiu. Peterson nie tylko odpowiadał na zadawane w złej wierze pytania, ale definiował reguły rozmowy, rozbrajając przeciwnika z elegancją i spokojem, które w pewnym momencie zostawiły Newman dosłownie bez tchu. To był triumf rozumu i opanowania, w starciu z emocjonalnością, który na zawsze zmienił sposób, w jaki patrzę na sztukę debaty. Tam, gdzie feminizm malował mężczyzn jako toksycznych smalców, wiecznie winnych, wiecznie przepraszających za swe istnienie, Peterson wniósł ze sobą powiew świeżości. Nie był to głos mentorski, który poucza z wysokości marmurowego piedestału. Nie. Peterson mówił jak ojciec, który widzi syna – zagubionego, samotnego, popełniającego błędy – i zamiast go karcić, wyciągnął dłoń. Tam, gdzie feministyczny dyskurs sprowadzał męskość do karykatury agresji i przywileju, on widział w niej potencjał. I stał się wzorcem zdrowej męskości dla milionów młodych mężczyzn. Niestety, jest to niedopuszczalne w ginocentrycznym porządku społecznym, wobec czego w jego stronę ruszyła cała potężna machina - medialna, społeczna, ideologiczna - próbując go zniszczyć za wszelką cenę. I niestety udało się go zaszczuć do tego stopnia, że musiał ratować się farmakologią (choć były też inne powody), z którą zaprzyjaźnił się aż za bardzo, co poskutkowało uzależnieniem oraz ciężkim odwykiem. A jeśli wierzyć relacji jego córki, w pewnym momencie nie było wiadomo, czy w ogóle wyjdzie z tego żywy. Peterson przeżył, ale wrócił do nas zupełnie inny człowiek. Pod względem wizualnym, ale przede wszystkim pod względem psychicznym. Pojawiał się publicznie, nagrywał podcasty, ale tego żaru już nie było. Szybko uciekł pracować do Żydów w Daily Wire, zaszył się w bezpiecznym miejscu, prowadząc bezpieczne rozmowy z bezpiecznymi ludźmi. Do mężczyzn zwracał się bezpośrednio coraz rzadziej. Za to coraz częściej można było zauważyć, że Jordan po prostu pierdoli przeintelektualizowane głupoty. Na filmie niestety widzimy dalszą część jego upadku i marszu we własną karykaturę. Obejrzałem całą tę debatę. Peterson jest zmęczony, podirytowany, niezainteresowany, wrogi, przybity i bez życia. Jakby tam był, bo musi. Oczywiście ten bezczelny, młody chujek powinien okazać więcej szacunku, ale ma rację. Sam, gdy wczoraj rano włączyłem na YouTube pełną debatę, film miał tytuł "1 Christian vs 20 atheists". Ale zmienili tytuł po kilku godzinach na "Jordan Peterson vs 20 atheists". No LOL po prostu. Wiedz, że nie jesteś po właściwej stronie, gdy odwalasz takie szajsy, by "ratować" jednego z uczestników debaty już po fakcie. O skali upadku Petersona świadczą też komentarze pod filmami z jego udziałem. Kiedyś to było ratio 99% - 1% przychylności komentujących dla niego. Dziś to jest 30/70 w drugą stronę. W tym konkretnym przypadku mamy takie perełki jak: "1 Schrödinger's Christian vs 20 Atheists" "Jordan Peterson is the kid that plays a black hole in a game of rock, paper, and scissors." "hello Jordan" "what do you mean by Hello?" Gość utożsamiany z niebywałym talentem do komunikowania trudnych kwestii w prosty, konkretny i przejrzysty sposób, nie umie odpowiedzieć na pytanie czy jest chrześcijaninem i zapętla się jak kasetowy magnetofon z zepsutą taśmą. Kiedyś w debatach wycierał podłogę profesjonalistami, dziś gasi go jak peta jakiś dzieciak nie wiadomo skąd. No przykro fchuj. ALE... Mainstream wszedł z deszczu pod rynnę, bo gdyby pozwolił Jordanowi wtedy adresować swój przekaz do młodych mężczyzn i zostawił go w spokoju, to nigdy nie usłyszelibyśmy imienia Andrew Tate.

Histeria Bez Dystansu

10,732 просмотров • 1 год назад

Bardzo interesujący fragment dyskusji Krzysztof Bosak 🇵🇱 z Jacek Bartosiak u Bogdan Rymanowski o buncie Chmielnickiego. Jacek Bartosiak błędnie uważa, że można było powołać Rzeczpospolitą Trojga Narodów, że polityczne upodmiotowienie ziem ruskich do rangi bytu państwowego w ramach I RP było możliwe w porozumieniu z Kozakami. Nie było. Po pierwsze, Kozacy nie byli reprezentantami całej Rusi. Byli specyficzną grupą dążącą w okresie buntu Chmielnickiego do rozszerzenia dla siebie przywilejów, czyli rejestru. Włączenie się części ludności ruskiej do buntu wynikało z wielu czynników, które sprowadzają się do różnic cywilizacyjnych między Polakami a Rusinami. Katalizatorem wyzwolenia napięć cywilizacyjnych wewnątrz Rzeczypospolitej był upadek koncepcji wojny z Imperium Osmańskim oraz osobiste zatargi Chmielnickiego. Po drugie, nawet gdyby polskie elity chciały, aby powstało wewnątrz I RP autonomiczne państwo ruskie, to wymagało to współpracy z elitą zdolną takim państwem zarządzać. Tego nie było. Elity ruskie w ogromnej mierze spolonizowały się, a Kozacy byli wewnętrznie podzieleni co do politycznej orientacji. Walki frakcyjne między zwolennikami współpracy z Polską, Rosją i Turcją były przyczyną nietrwałości zawieranych porozumień. Umowa hadziacka z 1658 roku, którą ratyfikowali i Sejm, i król, powoływała do istnienia Wielkie Księstwo Ruskie i de facto ustanawiała federację Rzeczypospolitej Trojga Narodów, czyli to, o czym mówi Jacek Bartosiak, ale nawet ona nie weszła w pełni w życie, bo u Kozaków powstał rozłam i ponowne zbliżenie z Rosją. Po trzecie, po upadku umowy hadziackiej Kozacy, wśród których według Jacek Bartosiak miało być wielu zwolenników takiego rozwiązania, nie postulowali wznowienia tego projektu, bo nie to było głównym założeniem buntów kozackich. To strona polska musiałaby w pełni wyartykułować kozacki program polityczny. Określając to wprost: tam nie było z kim rozmawiać o takich projektach, a nawet jeśli chwilowo ktoś taki się pojawiał, jak Wyhowski czy Niemirycz, to nie posiadał silnej pozycji i nie mógł być dla strony polskiej gwarantem dotrzymania umowy, co szybko się potwierdziło. Kozacy sami obalili Wyhowskiego i Niemirycza po zawarciu umowy hadziackiej, i przeorientowali się na Rosję, a później także częściowo na Osmanów. Rozważanie o możliwym wspólnym państwie z Rusinami, którzy nie mieli własnej silnej elity, bo ta szybko się polonizowała, i postawienie na ich czele Kozaków, którzy przez pierwsze 10 lat buntu nawet nie byli w stanie wyartykułować do czasów Wyhowskiego i Niemirycza szerszego projektu politycznego, który stałby się ich postulatem, to mrzonka. To próba zrobienia partnera z kogoś, kto w ogóle nie myślał w takich kategoriach, tylko w kategoriach partykularnych interesów wąskiej grupy, dla której polski czy ruski chłop był takim samym materiałem do wyzysku, a polska szlachta konkurencją w osiąganiu uprzywilejowanej pozycji. Polacy nie mieli z kim rozmawiać na poziomie pozwalającym zrealizować jakiś szerszy projekt i go utrzymać. Dowodem na to jest sama postawa senatora Kisiela, gorącego zwolennika porozumienia z Kozakami, który sam zmienił język po upokorzeniu i fiasku rozmów. Mówił wtedy: "Z Kozakami wojować, ale bitwy nie staczać!”. Kisiel szybciej zrozumiał błąd swojej polityki niż kanclerz wielki koronny Jerzy Ossoliński. Umysł wybitny, wyrastający ponad większość obecnych polityków, ale zarazem błądzący. Nie można mu odmówić konsekwencji i szerokich horyzontów, ale historia pokazała, że się mylił. Chcąc kontynuować politykę zmarłego króla Władysława IV, dążył do ugody z Kozakami, celem wykorzystania ich w planowanej wojnie z Turcją i Tatarami, której to wojny szlachta nie chciała i ostatecznie jeszcze przed wybuchem buntu nie dała na nią zgody. Skutkiem tego, okazując słabość, jedynie ośmielono Kozaków do dalszej walki. Stracono zasoby i czas. Im dłużej trwał bunt, tym bardziej państwa ościenne były zainteresowane wykorzystaniem go przeciw nam. Słuszność miało ówczesne stronnictwo wojenne, które przestrzegało przed ustępstwami. Jego przedstawicielami byli ludzie dobrze znający Kozaków i realia ziem ukraińskich. Jeszcze przed wybuchem buntu nieżyjący już hetman Stanisław Koniecpolski trafnie powiedział, że nie wolno rozluźniać kontroli nad Kozakami, bo potem trudno będzie ją ponownie przywrócić: "Włożywszy swejwoli kozackiej munsztuk w gębę a popuścić go im, nie snadno by się ich znowu ukróciło”. W innym miejscu, w 1639 roku, stwierdzał, że jeśli nie zapobiegnie się kozackiej swawoli, nie należy się spodziewać na Ukrainie pokoju: "Jeżeli się nie zabieży, nie spodziwać się na tamtej Ukrainie pokoju i nic dobrego, gdy w takiej bliskości swawola będzie miało takowe asillum”. Wyobrażenia Jacek Bartosiak o wspólnym państwie złożonym z trzech członów, gdzie jeden jest całkowicie cywilizacyjnie odmienny od pozostałych, są oparte na myśleniu życzeniowym. Bunt kozacki i jego następstwa doskonale to pokazały. Pokazały to też późniejsze lata i wieki. Nie było okresu bez napięć, wrogości i aktów agresji, z ludobójstwem włącznie, ze strony Kozaków i żywiołu powstającego na bazie spuścizny kozackiej wobec Polski i ludności polskiej. Taka cywilizacyjna mieszanka rozsadza organizm od środka i tak właśnie stało się w połowie XVII wieku. To, że nie doszło do tego wcześniej, wynikało z realizacji dobrze przemyślanej polityki zwalczania jakichkolwiek przejawów buntu. Odejście od tej polityki doprowadziło do katastrofy, po której do dziś nasz kraj nie może się podnieść. Mitem jest też stwierdzenie, że bez "jedności" z krajami na wschód od Polski nie uda się utrzymać naszej niepodległości. Historia pokazuje, że obszary te częściej nam ciążyły niż wspierały. Ponadto zanim weszły w nasze granice Polska nie tylko istniała, ale też intensywnie przez setki lat się rozwijała. Ciekawy jest też fragment końcowy wypowiedzi Jacka Bartosiaka, w którym wymienia co w krótkim czasie przez Kozaków straciliśmy. To mogłoby być najlepsze podsumowanie jak wychodziliśmy na współpracy z Kozakami i jak wiele zasobów z rdzennych ziem polskich straciliśmy, aby te ziemie najpierw zagospodarować, a potem utrzymywać biorąc na siebie ryzyko nie tylko buntów kozackich, ale też wojen z Moskwą, Osmanami i Tatarami.

Marek Tucholski 🇵🇱

14,224 просмотров • 1 месяц назад

IZRAELCZYCY SYMULOWALI GWAŁCENIE POLSKICH KOBIET - SKŁADAMY ZAWIADOMIENIE O PRZESTĘPSTWIE Grupa obywateli Izraela wywiesiła wczoraj na stadionie transparent przy pomocy, którego przypisywała Polakom odpowiedzialność za Holokaust i negowała odpowiedzialność Niemców za zbrodnie ludobójstwa podczas II Wojny Światowej. Zareagował już polski minister obrony narodowej Władysław Kosiniak -Kamysz, który stwierdził że zachowanie Żydów jest absolutnie skandaliczne: "Absolutnie skandaliczne zachowanie izraelskich kibiców podczas meczu Ligi Konferencji względem Polski i Polaków. Konieczna jest jednoznaczna reakcja UEFA. Nie ma i nie będzie zgody na kłamstwa historyczne wobec naszego narodu" - oświadczył Podczas meczu Rakowa Częstochowa z Maccabi Hajfa, który odbył się w ramach trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji, doszło do głośnego incydentu. Kibice izraelskiego klubu w Debreczynie na Węgrzech wywiesili transparent z napisem "Murderers since 1939 ("Mordercy od 1939 roku"). Transparent wywieszony przez Izraelczyków w oczywisty sposób odnosił się do wydarzeń z czasów drugiej wojny światowej. Wzbudziło to oburzenie wśród polskich kibiców i komentatorów. W dodatku obywatele państwa żydowskiego zachowywali się skrajnie agresywnie. Pokazywali w stronę polskich piłkarzy obraźliwe gesty, pluli i wykrzykiwali wulgaryzmy. Znieważali polską flagę. Jeden z Izraelczyków symulował też gwałt na polskiej kobiecie w postaci kukły okrytej polską flagą, którą wsadził sobie między nogi i wykonywał ruchy frykcyjne. Negowanie Holokaustu, a tym było w zasadzie zachowanie agresywnych Żydów - jest czynem zabronionym. W Polsce penalizacją negowania Holokaustu zajmuje się art. 55 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, który stanowi, że "Kto publicznie i wbrew faktom zaprzecza zbrodniom, o których mowa w art. 1 pkt 1, podlega grzywnie lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok podawany jest do publicznej wiadomości". Nasz Ośrodek złoży dzisiaj zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez agresywnych żydowskich ignorantów. CO W OGÓLE ROBI DRUŻYNA Z IZRAELA W EUROPEJSKICH ROZGRYWKACH? Po wykluczeniu z azjatyckiej federacji piłkarskiej z powodu konfliktu politycznego z krajami arabskimi, Izrael dołączył do UEFA w 1994 roku. Czynniki historyczne i kulturowe, a także względy polityczne, przyczyniły się do tej absurdalnej decyzji. Izrael mimo tego, że kraj ten dopuszcza się ludobójstwa Palestyńczyków - nie został zawieszony przez UEFA, ponieważ ta skorumpowana politycznie organizacja nie zdecydowała się nałożyć sankcji, pomimo wezwań do tego. Tymczasem zawieszenie Rosji nastąpiło po inwazji na Ukrainę w 2022 roku, kiedy to wiele krajów odmówiło gry z rosyjskimi drużynami, co doprowadziło do zawieszenia w celu "zachowania integralności rozgrywek". Czas najwyższy, żeby polskie władze wystąpiły o zawieszenie Izraela i wykluczenie go z rozgrywek. _______ Wspieraj nasze działania. Skutecznie ścigamy bandytów drogowych patostreamerów, komunistów, rasistów, homofobów, faszystów, ksenofobów i proputinowskich nacjonalistów. Bez żadnego wsparcia państwa, bez unijnych dotacji. Jedynym źródłem finansowania działań Ośrodka są dobrowolne darowizny naszych zwolenników. Wspieraj nas: PayPal i karta płatnicza: zbiórka: Dane do przelewu: nr konta 19 2490 0005 0000 4520 8435 8540 Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Plac Dąbrowskiego 5 00-057 Warszawa tytuł : "darowizna na działalność statutową" IBAN : PL19249000050000452084358540 SWIFT: ALBPPLPW Uruchomiliśmy nasz profil na portalu Patronite, będziemy zobowiązani jeśli zdecydujecie się Państwo zostać naszymi patronami:

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich

392,346 просмотров • 11 месяцев назад

#minirozkmina Matrix 🫴💊 Przebudzenie - moje doświadczenie i obserwacje Wiem czym jest matrix - czułem to od 8. roku życia. Wiem czym jest samotność – doświadczyłem jej już od 8. roku życia. Wiem czym są długi - myślałem nawet o ucieczce z kraju, żeby schować się przed wierzycielami. Wiem czym jest choroba - spędziłem wiele dni w szpitalach. Wiem czym jest śmierć - widziałem ludzi odchodzących na moich oczach. Cała treść, którą dzielę się tutaj, opiera się na moim doświadczeniu i obserwacjach. To nie jest żadna „prawda objawiona”... to moja droga. Przebudziłem się już jako małe dziecko, co było procesem niezwykle trudnym i wymagającym. Otworzyło to jednak przede mną ścieżki, których wcześniej nie dostrzegałem. Inaczej czuję, inaczej doświadczam, inaczej patrzę i myślę. Czuję spójność z samym sobą. Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że przebudzenie przychodzi najczęściej w momentach granicznych naszego życia, kiedy stajemy na krawędzi. To momenty wstrząsu - ciężka choroba, rozwód, utrata majątku czy śmierć bliskiej osoby. Takie doświadczenia zmuszają nas do spojrzenia na świat z nowej, głębszej perspektywy. W tych chwilach stajemy przed kluczowym wyborem: czerwona czy niebieska pigułka? Niebieska pigułka: komfort iluzji 💊🔵 Wybór niebieskiej pigułki oznacza ucieczkę od bólu. Gdy doświadczenie okazuje się zbyt bolesne, wielu ludzi pragnie wrócić do znanego, choć fałszywego świata iluzji, zbudowanego na wygodnych kłamstwach. Niestety, większość wybiera tę drogę i pozostaje w stanie wiecznego snu. To osoby podatne na manipulację, które unikają zadawania trudnych pytań i nie szukają odpowiedzi. Żyją w zawieszeniu - każdy dzień wygląda tak samo, a życie przecieka im przez palce. Nie zauważają, jak ich dzieci dorastają, jak ich rodzice starzeją się. Nie słyszą śpiewu ptaków w pobliskim parku ani nie dostrzegają uśmiechu sąsiadki. Funkcjonują jak w schemacie, wykonując mechaniczne działania. Ich codzienność wypełnia nieustanna gonitwa i emocjonalna nieobecność. Znieczulają się używkami lub karmią swój umysł gotową, łatwo przyswajalną papką z telewizji czy Netflixa - treści, które są podane w najprostszy sposób, bez żadnej głębszej refleksji. To konsumowanie bezmyślne, jakby życie stało się tylko tłem dla bezsensownego biegu. Zamiast zadawać pytania, wolą wpaść w wir zapomnienia, bo tak łatwiej, tak mniej boli. Jedzą niezdrowe, szybkie dania, które są wygodne, ale nie dostarczają ciału ani duszy niczego wartościowego. Na każdy ból biorą tabletki, zamiast zatrzymać się i zastanowić, co jest tego przyczyną. Nie myślą o konsekwencjach, które wkrótce mogą się ujawnić. To ludzie, którzy zamiast podążać za swoimi marzeniami, gonią za iluzjami narzuconymi przez innych - przez społeczeństwo, media, reklamy. Oni już nie pytają „dlaczego?”. Są idealnym "paliwem" dla współczesnego świata – zadłużeni, uzależnieni, łatwi do kontrolowania. To współcześni niewolnicy, wtopieni w iluzję, która obiecuje łatwiejsze życie, ale w rzeczywistości więzi ich w ograniczeniach, które sami zaakceptowali. Czerwona pigułka: droga przebudzenia 💊🔴 Z kolei wybór czerwonej pigułki to decyzja pełna odwagi. Osoby, które ją wybierają, w obliczu wstrząsu zaczynają zadawać pytania - trudne, głębokie, wymagające refleksji. Nie godzą się na powierzchowne odpowiedzi, ale szukają prawdy, niezależnie od tego, jak trudna może się okazać. To ludzie, którzy dostrzegają fałsz w świecie i odrzucają iluzję. Stają twarzą w twarz z rzeczywistością, nawet jeśli jest bolesna. Zaczynają widzieć to, co wcześniej było niewidzialne - prawdziwe relacje z bliskimi, piękno otaczającego świata, które nadaje życiu głęboki sens. Tacy ludzie stają się bardziej świadomi, trudniejsi do zmanipulowania, bo przestają przyjmować gotowe schematy i zaczynają myśleć samodzielnie. Wybranie czerwonej pigułki to jednak niełatwa droga. To ścieżka pełna wyzwań, bólu i refleksji. Ale to także życie pełne autentyczności, wolności i głębszego zrozumienia siebie i otoczenia . Tylko ci, którzy wybierają czerwoną pigułkę, mogą zobaczyć świat takim, jaki jest naprawdę - brutalny, ale jednocześnie piękny. Czerwona pigułka to wybór przebudzenia, świadomości i prawdy. To decyzja, która zmienia życie - zmusza do zmierzenia się z własnym bólem, ale daje też coś bezcennego: prawdziwą wolność i głęboką świadomość istnienia. Każdy z nas stoi przed tym wyborem, często więcej niż raz w życiu. Pytanie brzmi: czy masz odwagę spojrzeć prawdzie w oczy i podjąć świadomą decyzję, czy wybierzesz wygodny sen, pozostając niewolnikiem iluzji?

Mini Krypto ☯️

34,237 просмотров • 1 год назад