Lucja(n) Kifer's banner
Lucja(n) Kifer's profile picture

Lucja(n) Kifer

@kifer_lucja2,706 subscribers

Dostawca kropek. Memy. Cytaty. Humor. Transseksualna lesbijka. Replikant. Mass Formation Disruptor.

Shorts

Niemiec w Indiach Od 20 lat segreguję odpady na siedem różnych kategorii. Po co? Jeden metr kwadratowy tutaj przekreślił całe moje dzieciństwo. A ludzie u nas naprawdę myślą, że papierowe słomki i cała reszta cokolwiek zmienią.

Niemiec w Indiach Od 20 lat segreguję odpady na siedem różnych kategorii. Po co? Jeden metr kwadratowy tutaj przekreślił całe moje dzieciństwo. A ludzie u nas naprawdę myślą, że papierowe słomki i cała reszta cokolwiek zmienią.

27,312 Aufrufe

Videos

Moja rezygnacja z lesbijstwa Oto moja rezygnacja z bycia lesbijką, ponieważ co to kurwa ma być? Mam 24 lata, wyszłam z szafy w wieku 18. lat, jestem lesbijką zaledwie 6 lat i powiem tyle - co do kurwy?! Co do chuja?! Musiałam przechodzić tyle jazd tylko dlatego, że chciałam całować się z dziewczynami. Tylko dlatego, że kochałam kobiety i chciałam się z nimi całować. Moje życie było jedną wielką masakrą przez ostanie 6 lat. Jedyne co mi teraz pozostaje to wypisać się z tego. Jeśli ktoś widzi inne rozwiązanie, dajcie znać. Ktoś pomyśli, że histeryzuję, że to wcale tak tragicznie nie jest. W porządku, zatem kilka przykładów tego, co mnie spotkało przez te ostanie 6 lat. Napisano o mnie piosenkę po zerwaniu związku i wrzucono do Sieci, brałam udział w trójkącie. Czy chciałam takiego trójkata? Nie. Nie anonsowałam się na Tinderze, że "bi szuka pary do trójkąta". Nie! Zostałam wciągnięta w tę sytuację. Wolę nie mówić jak do tego doszło, zrozumcie. Skończyło się katastrofą. Było fatalnie. Była mojej partnerki goniła za moim samochodem, dosłownie biegła obok mojego samochodu wskoczyła mi na maskę i chciała mnie sklepać. Co do chuja?! Co do chuja?! Byłam zdradzana i okłamywana z tego powodu. Wytatuowano mnie na całym ciele. Wszystko usunęła chemicznie byle tylko się tego pozbyć. Byle usunąć to wszystko. Czy mam dalej wymieniać? Czy muszę dalej wymieniać? To chyba wystarczająca ilość randkowej dramy na co najmniej na dekadę. Dekadę! Każdy poważny związek, w którym byłam, było ich dwa, mieszkałam z partnerką, oba się rozpierdoliły. I to w dramatyczny sposób. Za każdym razem kończyło się to dla mnie fatalnie. Już nigdy nie będę z nikim wspólnie mieszkać. Tak czy inaczej muszę zrezygnować, gdyż lesbijki uwielbiają przeprowadzać się do partnerek, a ja już nigdy nie będą z żadną z was wspólnie mieszkać. Grożono mi sądem... Mam dalej wymieniać? Serio, czy muszę dalej wymieniać? To są bezprecedensowe, szalone dramy. Cała ta drama jest niepotrzebna! Jest zbyteczna! Zbyteczna. Jak by co jestem u siebie w mieszkaniu, nie będę z nikim gadać, zajmę się sobą i swoimi sprawami, bo jebać was wszystkie! Jebać was! Mam tego dosyć. Dosyć. Mam... tego... dosyć. Chyba że jesteś naprawdę słodka, wtedy może pogadamy.
3:12

Sensitive content

This media may contain sensitive content.

kifer_lucja's profile picture

Moja rezygnacja z lesbijstwa Oto moja rezygnacja z bycia lesbijką, ponieważ co to kurwa ma być? Mam 24 lata, wyszłam z szafy w wieku 18. lat, jestem lesbijką zaledwie 6 lat i powiem tyle - co do kurwy?! Co do chuja?! Musiałam przechodzić tyle jazd tylko dlatego, że chciałam całować się z dziewczynami. Tylko dlatego, że kochałam kobiety i chciałam się z nimi całować. Moje życie było jedną wielką masakrą przez ostanie 6 lat. Jedyne co mi teraz pozostaje to wypisać się z tego. Jeśli ktoś widzi inne rozwiązanie, dajcie znać. Ktoś pomyśli, że histeryzuję, że to wcale tak tragicznie nie jest. W porządku, zatem kilka przykładów tego, co mnie spotkało przez te ostanie 6 lat. Napisano o mnie piosenkę po zerwaniu związku i wrzucono do Sieci, brałam udział w trójkącie. Czy chciałam takiego trójkata? Nie. Nie anonsowałam się na Tinderze, że "bi szuka pary do trójkąta". Nie! Zostałam wciągnięta w tę sytuację. Wolę nie mówić jak do tego doszło, zrozumcie. Skończyło się katastrofą. Było fatalnie. Była mojej partnerki goniła za moim samochodem, dosłownie biegła obok mojego samochodu wskoczyła mi na maskę i chciała mnie sklepać. Co do chuja?! Co do chuja?! Byłam zdradzana i okłamywana z tego powodu. Wytatuowano mnie na całym ciele. Wszystko usunęła chemicznie byle tylko się tego pozbyć. Byle usunąć to wszystko. Czy mam dalej wymieniać? Czy muszę dalej wymieniać? To chyba wystarczająca ilość randkowej dramy na co najmniej na dekadę. Dekadę! Każdy poważny związek, w którym byłam, było ich dwa, mieszkałam z partnerką, oba się rozpierdoliły. I to w dramatyczny sposób. Za każdym razem kończyło się to dla mnie fatalnie. Już nigdy nie będę z nikim wspólnie mieszkać. Tak czy inaczej muszę zrezygnować, gdyż lesbijki uwielbiają przeprowadzać się do partnerek, a ja już nigdy nie będą z żadną z was wspólnie mieszkać. Grożono mi sądem... Mam dalej wymieniać? Serio, czy muszę dalej wymieniać? To są bezprecedensowe, szalone dramy. Cała ta drama jest niepotrzebna! Jest zbyteczna! Zbyteczna. Jak by co jestem u siebie w mieszkaniu, nie będę z nikim gadać, zajmę się sobą i swoimi sprawami, bo jebać was wszystkie! Jebać was! Mam tego dosyć. Dosyć. Mam... tego... dosyć. Chyba że jesteś naprawdę słodka, wtedy może pogadamy.

Lucja(n) Kifer

314,452 Aufrufe • vor 6 Monaten

kifer_lucja's profile picture

Relacja z Mężem Dlaczego To Najważniejsze w Życiu - ks. Piotr Pawlukiewicz Relacja do męża jest ważniejsza od relacji do dzieci. Dzieci cię będą kochać jeszcze wiele lat - są od ciebie uzależnione. Dzieci Mamunię kochają, a mąż niekoniecznie. Dzieci zawsze do Mamunii wrócą z piaskownicy, a mąż niekoniecznie. Dzieci kiedyś odejdą za 20 lat, a mąż zostanie. Z mężem jest sakrament, z dziećmi nie ma sakramentu. I kobieta nieraz chce przychwycić dzieci, odsunąć faceta. To jest bardzo ciężki grzech. Jedna pani mi opowiadała wzruszającą sytuację. Jej mąż wrócił do domu pijaniutki - nigdy mu się to nie zdarzało. Ona po prostu zbaraniała. A on stoi w drzwiach, człowiek-guma. Ona go w pasie złapała i prowadzi do pokoju. Dzieci przyleciały: „Mamo, mamo, co się stało tatusiowi?" „Nic się nie stało, tatuś się źle czuje." „Ale co się stało?" Proszę państwa, dla dzieci ojciec jest Bogiem. I zobaczyć pijanego Boga - to jest wstrząs. Przy okazji: dlaczego wielu facetów nie wierzy, że Bóg istnieje, że Bóg robi cuda? Bo im ojciec nigdy nie robił cudów. Ja nie wiem, jak wam, panowie, ale mój ojciec zrobił parę cudów w życiu. Ja kocham kolej - wszystkie zwrotnice, rozjazdy - kocham to jakoś od dzieciństwa. I kiedyś byłem z ojcem na Dworcu Południowym, tam jakaś bocznica była i stał towarowy pociąg, nieuruchomiony. Ojciec podszedł, otworzył wagon i wsadził mnie do środka. Ja byłem w niebie po prostu. „Tata, ktoś nas..." „Dobrze, synku, biegaj sobie po wagonie, ile chcesz." Ja byłem w niebie. Byłem też świadkiem, jak pojechaliśmy na stanicę w Opolu i żołnierz pokazywał radiostację i pistolet. Chciał rozłożyć pistolet i mu się nie udało. Mój stary wziął giwerę i rozłożył na części pierwsze. To był Bóg. Koledzy przychodzili i mówili: „To jest twój tata? Skąd on umie to rozkładać?" A on miał rozkładać inne rzeczy, ale przepraszam, wrócę do tej myśli. I teraz wyobraźcie sobie: dla takiego dziecka Bóg jest pijany. Bóg leży na podłodze i nic nie potrafi zrobić. A ta pani ukryła go przed dziećmi. Udało jej się. Zamknęła go w pokoju. „Dzieci, jutro tatuś rano wstanie i z wami porozmawia." Ile kobiet w Polsce robi odwrotnie? Jak facet przyjdzie pijany i wywali się w przedpokoju: „Dzieci, chodźcie, chodźcie! O, to jest wasz ojciec. Zapamiętajcie sobie dobrze, jak leży, jak śmierdzi. Jak będzie rzygał, to was zawołam. To jest wasz ojciec." Proszę państwa, to totalna szajba.

Lucja(n) Kifer

20,752 Aufrufe • vor 25 Tagen

Podpalasz, a potem płaczesz nad pożarem: Jak kobiety niszczą dobrych mężczyzn, a potem udają ofiary Doprowadzasz faceta do ostateczności, aż w końcu "żyłka mu pęka", a potem lecisz do koleżanek z płaczem, "o Boże, jaki on okropny, toksyczny i przemocowy". To jedna z najbardziej podłych i nikczemnych form manipulacji. Nie masz prawa codziennie go poniżać i wyśmiewać, gdy się przed tobą otwiera, odbierać mu męskość, bo nie jest tym, z czym sama sobie nie radzisz, ignorować jego potrzeby, flirtować z innymi przy nim i traktować seks jak narzędzie od osiągania swoich celów. A potem udajesz zaskoczoną, gdy w końcu wybucha albo odchodzi. On nie stał się dupkiem z dnia na dzień, to ty go wykończyłaś. Stopniowo niszczyłaś jego cierpliwość, aż nie zostało nic. Sprawiłaś, że ten miły facet, którego poznałaś, przestał się starać. Dobrzy mężczyźni nie stają się zimni z dnia na dzień. Zimnieją przez kobiety, które mylą jego opanowanie ze słabością. A gdy w końcu powie 'dość', zaczynasz udawać ofiarę i robić z siebie pokrzywdzoną. Nie, kochanie, nie jesteś tutaj ofiarą. To ty jesteś podpalaczką, która płacze nad pożarem, który sama wywołała. Zachowuj się dojrzale. Przestań udawać, że nie masz pojęcia, co się właśnie wydarzyło. Doskonale wiesz, co zrobiłaś. Po prostu nie wierzyłaś, że naprawdę odejdzie. Teraz już go nie ma. A może, co gorsza, sprawiłaś, że stał się obojętny. A teraz wypisujesz w mediach społecznościowych, że wszyscy porządni mężczyźni się zmieniają w złych. Nie tym razem, kochanie. Wypaliłaś go emocjonalnie. Każdym kolejnym brakiem szacunku. Weź za to odpowiedzialność. Albo dalej udawaj, że nie rozumiesz, dlaczego każdy kolejny mężczyzna przestaje ufać takim kobietom jak ty.
1:23

Sensitive content

This media may contain sensitive content.

kifer_lucja's profile picture

Podpalasz, a potem płaczesz nad pożarem: Jak kobiety niszczą dobrych mężczyzn, a potem udają ofiary Doprowadzasz faceta do ostateczności, aż w końcu "żyłka mu pęka", a potem lecisz do koleżanek z płaczem, "o Boże, jaki on okropny, toksyczny i przemocowy". To jedna z najbardziej podłych i nikczemnych form manipulacji. Nie masz prawa codziennie go poniżać i wyśmiewać, gdy się przed tobą otwiera, odbierać mu męskość, bo nie jest tym, z czym sama sobie nie radzisz, ignorować jego potrzeby, flirtować z innymi przy nim i traktować seks jak narzędzie od osiągania swoich celów. A potem udajesz zaskoczoną, gdy w końcu wybucha albo odchodzi. On nie stał się dupkiem z dnia na dzień, to ty go wykończyłaś. Stopniowo niszczyłaś jego cierpliwość, aż nie zostało nic. Sprawiłaś, że ten miły facet, którego poznałaś, przestał się starać. Dobrzy mężczyźni nie stają się zimni z dnia na dzień. Zimnieją przez kobiety, które mylą jego opanowanie ze słabością. A gdy w końcu powie 'dość', zaczynasz udawać ofiarę i robić z siebie pokrzywdzoną. Nie, kochanie, nie jesteś tutaj ofiarą. To ty jesteś podpalaczką, która płacze nad pożarem, który sama wywołała. Zachowuj się dojrzale. Przestań udawać, że nie masz pojęcia, co się właśnie wydarzyło. Doskonale wiesz, co zrobiłaś. Po prostu nie wierzyłaś, że naprawdę odejdzie. Teraz już go nie ma. A może, co gorsza, sprawiłaś, że stał się obojętny. A teraz wypisujesz w mediach społecznościowych, że wszyscy porządni mężczyźni się zmieniają w złych. Nie tym razem, kochanie. Wypaliłaś go emocjonalnie. Każdym kolejnym brakiem szacunku. Weź za to odpowiedzialność. Albo dalej udawaj, że nie rozumiesz, dlaczego każdy kolejny mężczyzna przestaje ufać takim kobietom jak ty.

Lucja(n) Kifer

105,366 Aufrufe • vor 6 Monaten

kifer_lucja's profile picture

Metoda Feynmana: Rekonstrukcja zamiast Konsumpcji; czytanie to nie uczenie się. Metoda Feynmana zamienia uczenie się z biernej konsumpcji w aktywne rozwiązywanie problemów. To dlatego pozwala osiągać głęboką, użyteczną wiedzę zamiast iluzji kompetencji. Zrozumienie to zdolność zrekonstruowania i zastosowania wiedzy bez źródła. Czytanie ≠ Zrozumienie. Szkoły uczą konsumpcji treści (czytanie, podkreślanie, notatki), ale to prowadzi jedynie do rozpoznawania wzorców, a nie do realnego rozumienia i umiejętności zastosowania. 1. Nauka przez pytania. Feynman zaczynał od konkretnego pytania, a nie od podręcznika. To aktywuje mózg do selekcji informacji i skupienia. -- Zamiast „czytać rozdział”, szukasz odpowiedzi na konkretną lukę w zrozumieniu. 2. Selektywne czytanie. Czytał tylko fragmenty potrzebne do rozwiązania problemu, ignorując resztę. -- Eliminuje przeciążenie informacyjne i zwiększa efektywność. 3. Rekonstrukcja z pamięci. Po przeczytaniu zamykał książkę i próbował odtworzyć koncepcję własnymi słowami. -- Wymusza prawdziwe zrozumienie, ujawnia luki w rozumowaniu. 4. Diagnostyka błędów. Zamiast powtarzać całość, identyfikował dokładnie, gdzie nie rozumie i wracał tylko do tego fragmentu. -- Uczenie się staje się precyzyjne, a nie powtarzalne. 5. Uczenie jako test. Wyjaśniał materiał „na głos” jak laikowi. --Jeśli nie potrafisz uprościć, to nie rozumiesz. 6. Lista niewiedzy. Prowadził notatnik „czego nie wiem”, który wyznaczał kierunek uczenia się. -- Uczenie się staje się sterowane brakami, a nie programem. Techniki praktyczne: -- Zamknij źródło i objaśniaj z pamięci, na kartce lub głosem, -- Notuj tylko błędy, nie wszystko, -- Czytaj tylko pod konkretny problem, -- Używaj prostego języka i analogii, -- Testuj się poprzez tworzenie, a nie testy wyboru.

Lucja(n) Kifer

11,712 Aufrufe • vor 2 Monaten

Keine weiteren Inhalte verfügbar