
Przewodzik
@Przewodzik • 41,972 subscribers
Kwalifikowane nadprzewodzictwo po meandrach: bibliografia i filmografia. Dziki notes - opisy, napisy, przypisy, wypisy. Sus scrofa varsoviensis in silva rerum
Shorts
Videos

PrzewodzikFilmowy PowojennyTydzień Nagranie z 8 maja 1945 roku, znane w Internecie jako „Lost German Girl” (Zagubiona niemiecka dziewczyna) lub "SS Girl" (Dziewczyna z SS) to fragment 26-odcinkowego brytyjskiego dokumentalnego serialu „The World at War” z 1974 roku, który od wielu lat krąży po sieci. Oryginalny materiał, który uchwycił młodą blondynkę z opuchniętym okiem, został nakręcony przez amerykańskiego kapitana Orena W. Haglunda na drodze w kierunku Pilzna, około 78 km od Pragi - tuż po kapitulacji grupy Niemców (żołnierzy Wehrmachtu, SS, ale i cywilów) uciekały na zachód, żeby poddać się Amerykanom, a nie Sowietom. Niemka, idąca samotnie po wiejskiej drodze, wygląda na zdezorientowaną i wystraszoną, pobita i najpewniej zgwałcona (ma na sobie za duże męskie spodnie, straciła więc swoje ubranie) jest niemal całkowicie wyczerpana i na końcu siada obok niemieckich jeńców. Jej tożsamości nie udało się ustalić. I teraz pytanie: czy my (chodzi chyba głównie o Polaków) potrafimy spojrzeć na tę dziewczynę z prawdziwą empatią? Czy potrafimy oddzielić jej cierpienie od cierpienia, które zadawali jej rodacy przez sześć lat? Czy to w ogóle jest nam potrzebne? Czy Niemcy sobie zasłużyli i to zamyka wszelkie dyskusje? To być może pytania prowokacyjne, ale kończę właśnie książkę o tuż powojennych Niemczech (może nawet dziś uda się ją omówić) i te pytania podczas lektury pojawiały się u mnie często…
Przewodzik112,644 views • 5 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) PowojennyTydzień Symbolem, komediowym, ale jednak symbolem, powojennych repatriantów, którzy przybywali na Ziemie Zachodnie, jest niewątpliwie ten film, który w umiejętny i wygodny dla komunistycznej władzy sposób łączył nostalgię za dawnym, za zostawionym z koniecznością budowy "nowej Polski". No właśnie, mnie jednak kłuje w oczy słowo "repatrianci", bo mojej babci i jej rodziny nikt nie pytał czy chce opuścić swój dom w Wiśniowczyku (powiat Podhajce, województwo tarnopolskie). Niemcy w swej propagandowej przezorności zadbali, by o ich rodakach ze Wschodu przegnanych po wojnie ze swoich domów mówić "wypędzeni" - ta narracja przebiła się do powszechnej świadomości na Zachodzie, my zrobiliśmy ze swoich wypędzonych "wesołych repatriantów"... "Sami swoi", reż. Sylwester Chęciński (1967)
Przewodzik20,054 views • 4 days ago

PrzewodzikFilmowy Tego dnia w 1993 roku premierę miał film „Uprowadzenie Agaty” w reżyserii Marka Piwowskiego. I niby film jak film, dość słaby, ale dużo ciekawsze są okoliczności powstania tego obrazu – jego producentem był Lew Rywin, nakręcono go w rekordowym tempie, bo zdjęcia trwały tylko 44 dni, a całość produkcji zamknęła się w trzech miesiącach, czyli naprawdę ekspresowo, a wszystko po to, aby premiera odbyła się miesiąc przed wyborami parlamentarnymi. Nieprzypadkowo, bo filmu nie da się inaczej nazwać tylko paszkwilem, który miał na celu oczernienie ówczesnego wicemarszałka Sejmu Andrzeja Kerna. Historia opowiedziana w filmie opiera się luźno na głośnej sprawie z 1992 roku, czyli ucieczce 16-letniej Moniki Kern, córki polityka z Porozumienia Centrum z Maciejem Malisiewiczem, pracownikiem rodzinnej pizzerii. Media przedstawiały Kerna relacjonując wydarzenia jako polityka wykorzystującego wpływy przeciw córce i rodzinie chłopaka, a całą sprawę jako polityczną – w filmie taka ocena tamtych zdarzeń ma swoje dokładne odzwierciedlenie - ojciec tytułowej Agaty jest pokazany jako zdemoralizowany karierowicz i cyniczny polityk, który z pomocą aparatu państwa niszczy miłość córki do zbiegłego więźnia „Cygana”. Sam Piwowski twierdził, że zainspirował się reportażem „Mezalians” Jacka Hugo-Badera w „Gazecie Wyborczej” i chciał zrobić klasyczny melodramat, ale kontekst wskazuje, że film powstał na polityczne zamówienie mające osłabić Kerna – cała sprawa, w tym także „Uprowadzenie Agaty”, który jest obrazem wyjątkowo jednostronnym i tendencyjnym, ostatecznie przyczyniła się w dużej mierze do końca jego kariery politycznej. Inną wersję zdarzeń przedstawia choćby dokument Grzegorza Królikiewicza „Kern” z 2009 roku.
Przewodzik77,286 views • 18 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) PowojennyTydzień Jeśli Smarzowski to właśnie taki - uważny, dociekliwy, przyglądający się i starający się wnikać do środka, a nie goniący za każdym możliwym podkręceniem historii. I bez zbędnej, taniej publicystyki, bo ta szybko ulatuje. Pokaż historię, pokaż ludzi i ich losy na tle okropnego świata - to zawsze się obroni, tak jak tutaj. I róbmy więcej takiego kina historycznego - my już nie umiemy w wielkie produkcje z tysiącami statystów, wróćmy do jednostki, do człowieka, on tym bardziej ważny. Szczególnie, że tu, w lato 1945 roku na Mazurach, skomplikowanego materiału do pokazania dużo... "Róża", reż. Wojciech Smarzowski (2011)
Przewodzik15,122 views • 4 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) Dziś 93 (!) urodziny obchodzi Roman Polański, bez wątpienia jeden z największych twórców kina - w załączeniu odpowiedni fragment z jego wspomnień, w wątku więcej świetnych ujęć, a tu chciałem pokazać jedną z najlepszych scen, która wyszła spod ręki reżysera "Tess" - finałowy pojedynek Makbeta z Makdufem w znakomitej adaptacji sztuki Szekspira. Walka ta jest powszechnie uznawana za jedną z najbardziej realistycznych scen pojedynków na broń białą (zwłaszcza w pełnej zbroi) w historii kina i to zasługa oczywiście nie tylko Polańskiego, ale też aktorów, operatorów i oczywiście nieocenionego choreografa Williama Hobbsa, który celowo unikał teatralnego, „ładnego” fechtunku i nie oglądając się na widowiskowość postawił na realizm. Pojedynek jest chaotyczny, nieporadny, wyczerpujący fizycznie – walka szybko przechodzi w rodzaj zapasów raczej, są uderzenia rękojeścią, próby wykorzystania luk w zbroi i zwykłe szarpanie się. Polański wielokrotnie sam podkreślał, że takiej walki właśnie chciał, by pokazać, że przemoc nie wygląda jak w większości filmów i nie ma w niej ani heroizmu ani piękna. Wspaniała sekwencja i wspaniały film – coraz bardziej go cenię. „Tragedia Makbeta”, reż. Roman Polański (1971)
Przewodzik46,909 views • 20 days ago

PrzewodzikFilmowy (serialowy) Wśród peerelowskich docentów pierwsze miejsce w kategorii konformizmu i koniunkturalizmu zajmuje raczej na pewno Jakub Szelestowski z "Barw ochronnych" (zob. załącznik) , ale piętach skrobie go postać równie śliska, ale z kolei najczęściej pokazana w satyryczny sposób- Zenobiusz Furman i jego kariera naukowa to piękny przykład awansu różnego rodzaju miernot w socjalistycznej ojczyźnie. "- Proszę pana, w jednej takiej grupie kolegów z naszego Instytutu popieramy się... - Solidarnie… - ... Nie! Wzajemnie. No to napijmy się". Mała ściągawka z pewnej dekady w historii Polski, a sam monolog wspaniały i wspaniale zagrany przez Wojciecha Pokorę. "Alternatywy 4", reż. Stanisław Bareja, 1983
Przewodzik52,087 views • 1 month ago

PrzewodzikFilmowy PrzewodzikKsiążkowy W tej scenie z załączenia pierwsze skrzypce gra wspaniały Jerzy Block jako maszynista Bartoszko, ale film to bez wątpienia rola życia Edwarda Żentary. Jego Janek Pradera jest całkowitym utożsamieniem się z postacią, ale to pełne wcielenie się być może w jakiś dziwny sposób naznaczyło życie aktora i stało się zwiastunem tragicznego końca – Żentara popełnił samobójstwo w 2011 roku. Janek Pradera, główny bohater "Siekierezady" to rzecz jasna alter ego Edwarda Stachury, który także popełnił samobójstwo... Tak mówił o tym sam aktor – poniżej fragment rozmowy z dokumentu poświęconego Edwardowi Stachurze zrealizowanego w ramach cyklu „Literatura niepokorna” na początku lat 90.
Przewodzik28,150 views • 21 days ago

PrzewodzikFilmowy Fragment wywiadu w ramach cyklu telewizyjnego "Sylwetki X Muzy", najpewniej z 1979 roku, w którym Jan Himilsbach mówi o swojej przyjaźni ze Zdzisławem Maklakiewiczem. Rozmowę, którą można obejrzeć w całości na youtubie, prowadzi Czesław Radomiński, znany popularyzator kina w latach 70. Warto wspomnieć, że Radomiński był w latach 30. XX wieku adiutantem płk. Stefana Grota-Roweckiego.
Przewodzik43,033 views • 1 month ago

PrzewodzikFilmowy (NajgorszeSzoty) Ten film to doskonały przykład jak nie robić kina historycznego - szkoda tylko, że podobnie jak Kawalerowicz "Quo vadis", tak inny wielki twórca polskiego kina pożegnał się z widzami czymś takim, czyli nieoglądalnym gniotem. Nic tu się nie zgadza właściwie i nic się nie udało, a zamiast patriotycznego widowiska wyszła nieudana, niezamierzona parodia - ta scena jest chyba najlepszą tego ilustracją (w nagłówku nie ma zwyczajowego w takich momentach "NajlepszeSzoty", ale "NajgorszeSzoty"). Pierwsza polska pełnometrażowa produkcja w 3D to wizja naszej historii uproszczona do granic możliwości, gdzie komiksowo-czytankowa narracja wymieszana jest z nadmiarem patosu, sentymentalizmem i tanim dydaktyzmem. W całym filmie nie ma za grosz dramaturgii i nie chcę już posuwać się do nazywania tego filmu agitką, ale niestety sporo tu cech słabej, kiczowatej propagandy w dodatku doprawianej wątkami, które są ukłonem w stronę tej "nowocześniejszej" widowni, co razem dało naprawdę niestrawną całość. A jeśli dodamy do tego słaby casting z Nataszą Urbańską na czele (jedynym, który aktorsko stanął na wysokości zadania jest Adam Ferency) no to zostaje tylko opuścić zasłonę milczenia i po prostu o tym "dziele" zapomnieć. Szkoda tym większa, że tak ważne wydarzenie w historii Polski zasługuje przecież na porządny film... "1920 Bitwa Warszawska", reż. Jerzy Hoffman (2011).
Przewodzik28,554 views • 23 days ago

PrzewodzikFilmowy Tego dnia w 2007 roku wskutek porażenia prądem z wadliwej instalacji elektrycznej zmarł Jacek Chmielnik – aktor-meteor, który rozbłysnął w latach 80., by szybko zniknąć z dużego ekranu. Ale zostały niezapomniane role: Moks, Olo Jedlina, Zygmunt Korczyński... "Vabank", reż. Juliusz Machulski (1981)
Przewodzik18,432 views • 16 days ago

PrzewodzikMuzyczny Nigdy nie byłem miłośnikiem Madonny, ale wychowywałem się w czasach, gdy była ona bez wątpienia jedną z największych gwiazd na świecie i siłą rzeczy znam sporo jej piosenek, a nawet kilka lubię - choćby tę. Zastanawiam się jednak, czy jej twórczość przetrwa, czy może już jest raczej zapomniana? Ktoś słucha Madonny na co dzień czy to tylko okazyjne wspominki i nostalgia? Moim zdaniem to muzyka swoich czasów i jako taka będzie tylko ciekawostką i jakiś sposób zniknie. Ciekawe w sumie w szerszym kontekście - co przetrwa muzycznie i będzie wciąż żywe za 10, 20 lub 50 lat... Madonna "Material Girl" (1985)
Przewodzik21,002 views • 22 days ago

PrzewodzikFilmowy Jan Frycz R.I.P. "Tam i z powrotem", reż. Wojciech Wójcik (2001)
Przewodzik18,493 views • 21 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSoty) Dziś 17 rocznica śmierci Zbigniewa Zapasiewicza, o którym na moim profilu było sporo - choćby w zeszłym roku pisałem o jednej z jego najlepszych ról (zob. załącznik), ale tej sceny nigdy nie wrzucałem, a chce mieć u siebie, bo czemu nie. Także dlatego, że pokazuje spore możliwości aktora, który potrafił zagrać również w komedii i to tak przekonująco, że jest to na pewno jeden z najbardziej pamiętnych monologów nie tylko z tego filmu, ale w ogóle za całej naszej kinematografii. Czyste złoto i absolutna legenda - nie ma w słowniku ludzi kulturalnych... ;-) "C.K. Dezerterzy", reż. Janusz Majewski (1986)
Przewodzik37,663 views • 1 month ago

PrzewodzikFilmowy (serialowy) Świetna scena i znakomity monolog Sommera, którego grał Włodzimierz Boruński: "Dewaluacja. Wie pan, żeby oni mnie grozili karą śmierci za to, że ja jestem Żydem, to może bym się bał. Ale jak oni mnie grożą za handel chlebem, wędzonką, za brak opaski albo za spacer pięć minut po szóstej, to mnie jest tak wszystko jedno za co ja te kulkę dostanę. Że nastąpiła jedna wielka dewaluacja kary śmierci. (...) Dzisiaj trzeba myśleć, żeby przeżyć jeszcze ten jeden dzień. Dziś jest poniedziałek, jak pan sprzeda książki, to będzie pan miał słoninę i będzie pan żył we wtorek, a to już jest zysk. A jak pan będzie wiedział, że będzie pan żył jeszcze w środę, o, to już jest złoty interes..." "Polskie drogi", reż. Janusz Morgenstern (1976-77)
Przewodzik106,195 views • 6 months ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) Tego dnia w 1979 roku odbyła się premiera jednego z najlepszych i najważniejszych filmów w historii – „Czasu apokalipsy” w reżyserii Francisa Forda Coppoli. Obraz swoja prapremierę miał 19 maja tego samego roku na festiwalu w Cannes, gdzie zdobył zresztą Złotą Plamę, czyli nagrodę główną. Już nieco psychodeliczne intro z hipnotyzującym kawałkiem The Doors (paradoksalnie piosenka nosi tytuł „The End”, ale jest na początku filmu) to mocny wstęp do opowieści o szaleństwie wojny, ale samą produkcję filmu też można nazwać szaloną. Scenariusz epickiej opowieści Coppoli został opracowany przez samego reżysera oraz pisarza Johna Miliusa wraz z kolegą Coppoli George'em Lucasem (to zresztą on miał pierwotnie film reżyserować), jako luźna adaptacja powieści Josepha Conrada z 1902 roku „Jądro ciemności”, ale skupiająca się na aktualnej sytuacji wojennej. Inną główną inspiracją dla twórców była „Odyseja” Homera, co skłoniło nawet Coppolę w chwili lekkomyślności do nazwania swojego filmu „The Idiocy” („Głupota”). Trudności związane z kręceniem filmu są legendarne i stały się tematem kilku książek oraz filmu dokumentalnego z 1991 roku „Hearts of Darkness: A Filmmaker’s Apocalypse” („Serca ciemności: apokalipsa filmowca”). Planowo szesnastotygodniowe zdjęcia na Filipinach przedłużyły się do 238 dni. Sheen, mający zaledwie trzydzieści sześć lat, doznał na planie niemal śmiertelnego zawału serca, ale powrócił pięć tygodni później. Brando pojawił się z nadwagą i nieprzygotowany, co zmusiło twórców do ponownego przemyślenia zakończenia filmu. Ale jak widać tylko w tak poważnych bólach porodowych mogło urodzić się arcydzieło. Dla mnie wersja reżyserska jest na pewno pełniejsza, ale tej pierwotnej też niczego właściwie nie brakuje - to film niemal kompletny.
Przewodzik16,141 views • 23 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) Tego dnia w 1924 roku urodził się Stanisław Różewicz, jeden z najlepszych polskich reżyserów w historii, który choć nie zrobił być może żadnego arcydzieła (rzecz do dyskusji oczywiście), to jednak nigdy też nie zszedł z pewnego wysokiego poziomu - to jeden z moich ulubionych twórców rodzimego kina. Szanuję go przede wszystkim za uczciwość artystyczną i nie przesłanianie swoich dzieł własnym ego - to niezwykle uważny i mądry obserwator bardziej niż ktoś, kto ocenia i osądza. Przykładem takiego podejścia jest według mnie jego najlepszy obraz, w którym doskonale pokazał tragedię powstańców krakowskich z 1846 roku - a ta sekwencja tę tragedie ilustruje bodaj najlepiej. Oto bowiem szlachetni w swej naiwności rewolucjoniści zostają pobici i oddani w ręce Austriaków, choć przecież chłopi biją i atakują tych, którzy oficjalnie przyszli im nieść wolność... Te kadry maja wspaniałe napięcie, wzmocnione ostrą, dynamiczną muzyką, a jednocześnie są niemal dokumentalne, a spojrzenie kamery, choć wydaje się chaotyczne, jest właściwie zimne. Ten film ma wiele takich momentów i według mnie to jeden z najlepszych polskich filmów historycznych. "Pasja", reż. Stanisław Różewicz (1977)
Przewodzik15,331 views • 22 days ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) GreckiTydzień O filmie więcej wieczorem, tu tylko jako zwiastun recenzji, przepiękna, ale też niezwykle tragiczna scena finałowa, w które najstarsza córka Agamemnona Ifigenia idzie na śmierć jako ofiara za zabicie świętej łani przez swojego ojca. Ifigenia to z pewnością jedna z najbardziej tragicznych postaci mitologii greckiej, głównie przez swoją niewinność, a w końcu także szlachetnym pogodzeniem się z losem. I taka mała uwaga: w tej scenie ani przez sekundę nie ma wątpliwości gdzie jesteśmy i w czym uczestniczymy - niesamowite dotknięcie czegoś, często zapewne nieuchwytnego i intuicyjnego, co moim zdaniem nie udało się (lub nie do końca się udało) w filmie Nolana, a przecież to są wydarzenia bezpośrednio poprzedzające te z "Odysei". "Ifigenia", reż. Michael Cacoyannis (1977)
Przewodzik28,396 views • 1 month ago

PrzewodzikFilmowy PrzewodzikMuzyczny (przegląd) Tego dnia w 2020 roku zmarł Ennio Morricone, prawdziwy gigant muzyki filmowej, który zilustrował ponad 500 obrazów (!). Jest z czego wybierać, ułożyłem zatem małą listę największych moich zdaniem tematów muzycznych tego wybitnego kompozytora. Na początek coś, co było niezwykle wzruszające – motyw „Chi Mai” z filmu „Zawodowiec” z 1981 roku (reż. Georges Lautner) zagrany na pogrzebie Jeana-Paula Belmondo. No uroniłem kilka łez, mówię bez bicia… (1)
Przewodzik156,354 views • 1 year ago

#PrzewodzikMuzyczny Trzeba przyznać, że... wstrzelił się idealnie.
Przewodzik207,609 views • 1 year ago

PrzewodzikFilmowy (NajlepszeSzoty) GreckiTydzień Pewnie narażę się wielu znawcom kina, ale ja po prostu ten film lubię, może nie należy on od razu do moich ulubionych, ale w pewien sposób lubię - znam jego wady i ograniczenia, których jest naprawdę sporo, ale on nie udaje czegoś, czym nigdy nie miał zamiaru być. Petersen nie chciał mierzyć się z mitem, nie planował go dekonstruować czy wywracać na lewą stronę, tylko zrobić rozrywkowy, typowo hollywodzki film kostiumowy i ja takie podejście szanuję. Ma być efektownie, ładnie i wszystkiego dużo - kino, szczególnie amerykańskie od D.W. Griffitha, do tego też wszak służy. Do radości z ruchomych obrazów, takich jak w tej, znakomitej swoją drogą, scenie pojedynku Achillesa z Hektorem. Dobrze to sfilmowane, ujęcia nie są poszatkowane 30 cięciami na minutę, mamy dobre tło i dynamikę, a do tego Brad Pitt wygląda jak półbóg, a Eric Bana wyciska ze swoich pięciu minut wielkiej kariery ostatnie soki. A za Dianę Kruger jako Helenę, to nawet ja bym wywołał jakąś małą wojnę... Dobrze się na to patrzy, może nawet Homer zerkał by na ten obraz przychylniejszym okiem, gdyby łyknął trochę naszej kultury obrazkowej ;-) "Troja", reż. Wolfgang Petersen (2004)
Przewodzik20,280 views • 1 month ago