Loading video...

Video Failed to Load

Go Home

21,030 views • 11 months ago •via X (Twitter)

24 Comments

Chris's profile picture
Chris11 months ago

Next version will have the gyro sensor??? 🤔

krikzz's profile picture
krikzz11 months ago

And more

Chris's profile picture
Chris11 months ago

Looks like all of these sensors fit on the original cart form factor too?!?! 😮

GigaVenom's profile picture
GigaVenom11 months ago

The only thing that ita missing over there its the solar recognition for boktai, they its everything in that awesome tiny package! ♥️

Arcade Rix's profile picture
Arcade Rix11 months ago

When can we order this?

Peter Milevski's profile picture
Peter Milevski11 months ago

Brat! Boxing day sale on new model? 🙏🤣

Jacobo García's profile picture
Jacobo García11 months ago

I was thinking about buying Everdrive GBA mini on Black Friday, do I have to wait for this new everdrive or it is a new firmware for GBA Mini? @krikzz @KrikzzStore

krikzz's profile picture
krikzz11 months ago

@KrikzzStore This is new hardware, not a firmware update for the mini.

Jacobo García's profile picture
Jacobo García11 months ago

@KrikzzStore I will buy it without a doubt

Taiyotenko's profile picture
Taiyotenko11 months ago

It's awesome to see you working on something new related to GBA again. I still have the original GBA EDGB X5 (the bulky one), which I got some time after launch and still use it regularly. This looks like it's going to be the ultimate GBA flashcard.

NGT's profile picture
NGT11 months ago

Gyro and rumble for a everdrive gba v2?

Vic's profile picture
Vic11 months ago

Great, does it have a vibration function?

Chris Schapendonk's profile picture
Chris Schapendonk11 months ago

Everdrive gba X7 behold

Dcubed's profile picture
Dcubed11 months ago

Rumble support?

elkernel 's profile picture
elkernel 11 months ago

Gracias Krikzz que buenos Updates al hardware

Dawoud retrosharkq8's profile picture
Dawoud retrosharkq811 months ago

Sure it is 😂

The Sun God: Nika's profile picture
The Sun God: Nika11 months ago

Will there be cheat support?

Pav's profile picture
Pav11 months ago

awesome job, mr Krikzz

gornway's profile picture
gornway11 months ago

i removed the gyro sensor and ran a wire to a controller along time ago

shapelesspigeon 🛣️'s profile picture
shapelesspigeon 🛣️11 months ago

it mawarues !

ToastedMoats's profile picture
ToastedMoats11 months ago

Wow

Dustin's profile picture
Dustin11 months ago

Technologiiaa!

juanluma's profile picture
juanluma11 months ago

Ahora que acababa de comprar justamente el modelo mini para mi gba micro... 😓

blizzardjesus the Red Comet's profile picture
blizzardjesus the Red Comet11 months ago

Part of the Black Friday sale? I’m hoping for a red famicom everdrive again.

Related Videos

Obiecałem sobie, że o Zondzie nie napiszę już ani słowa. Wczorajsze wystąpienia w Sejmie zmusiły mnie jednak do złamania tej obietnicy - po raz ostatni 🙃 Kiedy patrzę, jak premier i politycy rządzącej koalicji przywdziewają nagle togi obrońców podatników i z troską w głosie mówią o majątkach obywateli, trudno mi to nazwać inaczej niż kpiną. Wyjaśnię, dlaczego. Historia Zondy w PKOl zaczyna się na początku 2025 roku, a kończy podpisem złożonym 22 października w Monako. Nie w Warszawie, nie w siedzibie komitetu przy Wybrzeżu Gdyńskim, nie w gabinecie ministra sportu. W Księstwie Monako. Ten dzień pamiętam bardzo dobrze. Rozmawiałem akurat z Tonym Chinem, gadaliśmy o sprawach mało ważnych i zupełnie nieważnych, gdy nagle w TV pojawiła się relacja z jakiejś wynajętej na tę okazję salki "na godziny" na Lazurowym Wybrzeżu. Prezes Piesiewicz, orszak działaczy, sportowcy na galowo, uśmiechy, uściski dłoni. I jedno pytanie, którego nie dało się nie zadać: co oni wszyscy robią w Monako? Po co najważniejsza organizacja polskiego sportu wsiada w samolot, żeby podpisać umowę ze sponsorem? Od kiedy to buda przychodzi do psa? Dla kogoś z zewnątrz zagadka. Dla kogoś, kto od lat śledzi meandry ZondaCrypto - oczywistość. Podpisano w Monako, bo Przemysław Kral od dłuższego czasu omijał Polskę szerokim łukiem. Toczyły się przeciwko niemu i wokół niego postępowania, na których się nie pojawiał: sprawa zaginięcia Sylwestra Suszka, losy jego majątku po tym zaginięciu, sposób prowadzenia samej giełdy. Było tego sporo, a Kral wybrał najprostsze rozwiązanie - zaszył się za granicą. Wyśmiewałem go zresztą z tego powodu tutaj na X, gdy straszył mnie polskimi sądami 😉 Jest na to jeszcze jeden dowód - leży on w archiwach naszych mediów branżowych. Zonda sponsorowała w Polsce wiele klubów i każde uroczyste podpisanie umowy odbywało się według tego samego scenariusza: na miejsce wysyłano pracownika średniego lub niskiego szczebla, ktoś podawał rękę prezesowi klubu, robiono zdjęcie. Kral nie pojawił się na żadnej z tych uroczystości. Ani razu, na terenie całego kraju. Przypadek? Nie sądzę. Chcę, żeby to wybrzmiało: jesteśmy w październiku 2025 roku. Do pierwszych kłopotów z wypłatami zostało jeszcze pięć miesięcy - zaczną się dopiero w okolicach marca 2026. Skoro więc ja, zwykły anon z X, wiedziałem, dlaczego prezes Zondy nie przekracza polskiej granicy, to wiedział o tym również wymiar sprawiedliwości. Musiał wiedzieć, bo sam prowadził sześć czy siedem postępowań, w których Kral był nie tłem, lecz osią sprawy. Pomijam już ponad dwadzieścia pięć wcześniejszych postępowań dotyczących samej giełdy. Sygnałów ostrzegawczych było aż nadto: część zarządu PKOl otwarcie domagała się od prezesa wyjaśnień, telewizja emitowała reportaż o przeszłości szefa Zondy, branża szeptała od dawna. Wszyscy to widzieli. Nie widziało tylko państwo. Oto obraz: Polski Komitet Olimpijski wiąże się umową ze spółką, którą reprezentuje człowiek chowający się przed polskimi organami za granicą. Umowa jest fetowana na cały kraj, siedziba komitetu ma zmienić nazwę na "zondacrypto Centrum Olimpijskie", zapowiada się olimpijski token. A prokuratura? A nadzór finansowy? A resort sportu? Milczą. I to milczenie jest sednem całej tej sprawy. Bo państwo, które dziś stroi się w pióra obrońcy poszkodowanych, w październiku 2025 roku miało wszystko, czego potrzebowało, by zareagować. Miało akta. Miało wiedzę o tym, kim jest prezes i dlaczego podpisuje umowy w Monako. Miało ministerstwo, które nadzoruje sport, i instytucje, które nadzorują rynek. Wystarczyło jedno publiczne ostrzeżenie, jedna kontrola, jeden komunikat: uwaga, wobec tej spółki toczą się postępowania, jej prezes nie stawia się na wezwania. Ilu ludzi wycofałoby wtedy swoje środki? Ilu w ogóle nie zaniosłoby ich na giełdę, której wiarygodność poręczały olimpijskie kółka na koszulkach reprezentacji? Zamiast tego przez pół roku pozwolono, żeby najpoważniejsza marka polskiego sportu pracowała jako gwarant dla firmy, o której państwo wiedziało aż za dużo. Czekano. Aż giełda się zawali, aż klienci zostaną z pustymi kontami, aż afera nabierze rozmiarów, przy których opłaca się wyjść na mównicę. I wczoraj Donald Tusk na tę mównicę wyszedł. Czytał protokoły, mówił o największej aferze w dziejach polskiej polityki, o infiltracji, o zabójstwie w historii Zondy. Nie polemizuję - tak, to wszystko prawda. Tyle że była prawdą także w październiku 2025 roku, gdy premier nie kiwnął palcem. Wtedy prokuratura była już jego prokuraturą, nadzór jego nadzorem, a ministerstwa jego ministerstwami. Nie Kaczyńskiego, nie Ziobry. Jego. Człowiek, który wówczas chował się w Monako, dziś składa zeznania, a premier odczytuje je w Sejmie jak fragmenty programu wyborczego. Nazwijmy rzeczy po imieniu. To nie jest obrona podatników. To ratowanie własnych notowań na gruzach cudzych oszczędności. Donald Tusk mógł w październiku 2025 roku podjąć decyzje, które ocaliłyby depozyty tysięcy klientów Zondy - i ich nie podjął. Z jakiegoś powodu uznał, że lepiej poczekać na rozwój wypadków. A dziś udaje, że dowiedział się o wszystkim wczoraj, z protokołu. Troska o obywateli? No nie. To obłuda, której nie da się już niczym zasłonić. Tyle ode mnie w sprawie Zondy. Ostatni raz.

Petenucci

63,116 views • 1 month ago

Tomasz Ćwiąkała ostro skrytykował posłankę Nowej Lewicy Annę Marię Żukowską⤵️ 🗣️ „Nie wypowiadam się tutaj nigdy na temat polityki, ale kiedy polityka wchodzi do świata piłki z butami i nie potrafi nawet tych butów dobrze oczyścić, można zrobić wyjątek. Pani Anna Maria Żukowska, posłanka Nowej Lewicy, postanowiła o sobie przypomnieć przy okazji meczu Legii z Wisłą. Meczu, na który oczywiście nie wejdą kibice Białej Gwiazdy. Pani Żukowska wywołała sporą dramę na Twitterze, pisząc: „Full support dla Legii. Nie potrzebujemy maczeciarzy w Warszawie”. Maczeciarzy, pani Anno, a czy to nie pani jako przedstawicielka lewicy tak często oburzała się na stygmatyzację? Czy to nie pani niesie na sztandarach walkę z dyskryminacją? Czy to nie pani pisała, że osoby stygmatyzowane powinno się po prostu wspierać, powinno się do nich wyciągać rękę? Czy to nie pani narzekała na mowę nienawiści i często zwracała uwagę na odpowiedzialność za słowa? Zresztą słusznie. Jeżeli pani tłumaczy w wywiadach, że, cytuję, nie można obrażać ludzi ze względu na ich pochodzenie czy wyznawaną religię, to dlaczego pani obraża kibiców Wisły Kraków, skoro 99% tej grupy to normalni ludzie? Albo może nawet więcej. Dlaczego ich pani stygmatyzuje? Dlaczego dopuszcza się pani aż takiej dyskryminacji? Przecież to teoretycznie jest nawet niezgodne z pani wartościami. Ja naprawdę staram się być kulturalny i ważyć słowa, ale dlaczego w ogóle zajmuje się pani tematem, do którego jest pani kompletnie nieprzygotowana merytorycznie? Po raz kolejny okazało się, że milczenie nie jest złotem, tylko szansą. I żałuję, że ta szansa nie została wykorzystana. Zresztą nie tylko ja.”

FAST INFO

228,101 views • 20 days ago